Świetny koncert, szkoda że tak mało podobnych imprez jest w mieście.
„Money for nothing” symfonicznie w Rynku
Dyskusja dla wiadomości: „Money for nothing” symfonicznie w Rynku.
-
-
"Przy utworach jednego z największych zespołów rockowych na świecie mieszkańcy doskonale się bawili. Największą uciechę miały dzieci, które tańczyły w rytm takich hitów jak: Brothers in arms, Ride across the river, Romeo and Juliet, Local hero, Money for nothing, Private investigation, Sailing to Philadelphia, Sultans of swing, Walk of life i Your latest trick. ".
Totalna bzdura. Moje 3 letnie dziecko tańczyło przed sceną i zostało wyproszone przez Panią Lijewską. Elicie, która siedziała w pierwszym rzędzie bardzo przeszkadzały tańczące dzieci.
-
Potwierdzam, moje 3 letnie dziecko również było wśród tańczących dzieci i poważnym problemem było wytłumaczenie tak małemu dziecku czemu już nie może tańczyć przed sceną. Koncert chyba jednak nie był zorganizowany dla mieszkańców, tylko dla elity z pierwszego rzędu.
-
Pierwszy rząd był zarezerwowany dla paralityków umysłowych.
-
Fantastyczni muzycy, wyjątkowi ludzie. Po koncercie miałam tę możliwość i przyjemność porozmawiać zarówno z Markiem Napiórkowskim jak i Kubą Badachem. Tańczące dzieci przed sceną zupełnie im nie przeszkadzały, wręcz przeciwnie :) Przyznaję, że siedząc w drugim rzędzie odrobinkę rozpraszały krzyki maluchów, no, ale jak im wytłumaczyć, że nie wypada krzyczeć? Cieszyć się należy, że rodzice zabierają maluszki na takie wydarzenia, że uczą je obcowania z muzyką od najmłodszych lat. Ja jestem szczęśliwa, że ponownie mogłam spotkać i wysłuchać czołówkę polskiej sceny jazzowej. Jestem wielbicielką głosu Kuby Badacha i mam nadzieję, że ten skromny, wyjątkowy człowiek jeszcze nie raz zawita do naszego miasta, które bardzo mu się spodobało :).
-
~mieszkaniec napisał(a): "Przy utworach jednego z największych zespołów rockowych na świecie mieszkańcy doskonale się bawili. Największą uciechę miały dzieci, które tańczyły w rytm takich hitów jak: Brothers in arms, Ride across the river, Romeo and Juliet, Local hero, Money for nothing, Private investigation, Sailing to Philadelphia, Sultans of swing, Walk of life i Your latest trick. ". Totalna bzdura. Moje 3 letnie dziecko tańczyło przed sceną i zostało wyproszone przez Panią Lijewską. Elicie, która siedziała w pierwszym rzędzie bardzo przeszkadzały tańczące dzieci.
Moje tanczyło na skwerku wraz z innymi i przy kolejce z lodami. Nikt nas nie przeganiał. Mieliście jakiegoś pecha... zły czas, złe miejsce... A dlaczego nie zareagowaliście tam, kiedy was przeganiano. Było przegonić przeganiajacych ;)
-
Co by nie było, kto by nie był... jakkolwiek zorganizowane... i tak źle...
Dzieci biegały, biegają i biegać będą-takie ich prawo :-)
A my dorośli cieszmy się raczej z możliwości wysłuchania fantastycznych muzyków niźli szukajmy negatywnych stron koncertu :-)
Oby częściej i więcej :-). -
Czepiają się bezbronnych dzieci, ale pijąca piwo kobieta w pierwszym rzędzie to już im nie przeszkadza. Już nie mówiąc Pani LIjewska nudząc się bawiła komórką co widać na zdjęciach. A co do dzieci to maluchy widząc że dorośli klaszczą po każdej piosence też klaskały, była to dobra lekcja muzyki do momentu rozczarowania dlaczego nie mogą wyrażać swoich emocji poprzez taniec.
-
Pani dyrektor zapracowała sobie tym zachowaniem na nagrodę od pana prezydenta... dobrze że na koncercie Genesis symfonicznie nie było takich rzeczy ale wtedy nie było VIPów na krzesełkach...
2013-06-16, 21:49Tak, tamta pijana tańcząca kobieta nie dość że mówiła wyraz na D kilkukrotnie na głos to jeszcze plumkała coś do ochoniarza a on moim zdaniem nie powinien być nigdzie ochroniarzem skoro nie potrafi sobie poradzić z pijaną kobietą (chyba się bał jej również pijanego partnera). Dziwne że można było swobodnie tak blisko sceny pić alkohol... -
Tytuł tej piosenki "Pieniądze za nic" wykonywanej akurat w tym miejscu to nie jest ironia?
-
Koncert symfoniczny to nie jarmark, żeby wszędzie pałętały sie dzieciaki.
-
Jak sie bawić to się bawić. (picie to jest życie, robota to głupota, a p-nie to zadowolenie).
-
Patrze na zdjecia, i widze... tylko skrzywione, niezadowolone mordy! Po co idziecie, stoicie jak Mumie i psujecie powietrze! Typowe dewoty, stoja i krzywia ryje.
-
Właśnie, nawet nie bisowali! Chyba tylko w bolcu to możliwe. Obciach.
-
~B... napisał(a): Patrze na zdjecia, i widze... tylko skrzywione, niezadowolone mordy! Po co idziecie, stoicie jak Mumie i psujecie powietrze! Typowe dewoty, stoja i krzywia ryje.
Skąd wiesz, że dewoty? Może nawet nie chodzą do kościoła. Patrzę na zdjęcia i nie widzę ani jednej rmordy, ani ryja. Zwykłe posępne i zmęczone twarze.