Miłość, sex i zdrada

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O jakiegoś czasu nurtuje Mnie pytanie dotyczące relacji między Mną a byłym mężem... Cóż nie najlepiej nam się rozmawia i dogaduje pod kątem naszych dzieci ale mimo tego czasami oboje mamy ochotę na sex. Przeraża Mnie ta sytuacja ponieważ wiem iż żyje On żyje w związku w którym pojawiło się już dziecko i odnoszę wrażenie że ten związek też Mu się rozpadnie i pomimo upływu lat dalej coś Nas ciągnie do Siebie-może to tylko dzieci, a może Ja dalej naprawdę Go kocham... Gubię się w tym wszystkim, w związku z tym byłabym wdzięczna za każdą radę i wsparcie.

  • Cześć, powiem ci, że masz dziwną i chyba nawet trudną sytuacje! Widzisz z jednej strony wasze małżeństwo rozpadło się na tyle nie dobrze (nie przyjacielsko), że nawet po tym czasie ile już nie jesteście razem nie do końca umiecie z sobą rozmawiać a i temat dzieci jest trudny. Wiec myślę sobie, że nie ma tu już miłości miedzy wami a na pewno z jednej strony! A z drugiej strony macie ochotę na sex, najwidoczniej i ty i on spełnialiście wymogi które was po prostu zaspakajały powodując pożądaną rozkosz. I właśnie czasami tak jest, gdy ludzie się rozchodzą i po czasie mają innych partnerów w łóżku to w tedy nieraz przychodzi niezaspokojenie - czegoś jednak brakuje w tym sexie, nie zawsze jeden czy drugi partner spełnia to czego byśmy oczekiwali, zresztą na poznanie ciała i zadowalanie innego partnera tak jak by tego chciał naprawdę trzeba poświecić sporo czasu za nim wejdzie to na dokładny i pożądany tor. Teraz musisz zadać sobie pytanie, czyja to inicjatywa co do ochoty na sex miedzy wami, kto pierwszy czy on czy ty! Bo widzisz wspomniałaś, że ma on już drugą rodzinę. Może jemu w tamtym sexie czegoś brakuje i może właśnie w tobie chce po prostu znalezć sobie kochankę, bo dobrze jemu z tobą było a teraz może to wykorzystuje, że jesteś sama i masz prawo mieć ochotę na sex. Ale teraz też musisz się zastanowić bo napisałaś ze jego związek może się rozpadnie a jednak może to on tylko tak ci mówi by wzbudzić twoją obojętność a w rezultacie wykorzystać cię w sexie a i przy okazji sama głupiejesz zastanawiając się czy może nadal go kochasz! Pomimo tego co zrobił i jak się rozstaliście! Musisz też pamiętać o tym, że zostałaś zraniona, skrzywdzona z dziećmi bo zostałaś sama z tym wszystkim, i teraz też sobie musisz zadać pytanie czy chcesz brać udział w ewentualnym rozpadzie jego nowego życia i czy nie skrzywdzisz tej kobiety i jego kolejnego dziecka będąc jego zwyczajną kochanką! Kiedyś byłem w podobnej sytuacji nawet może i dwa razy, że rozstałem się z kobietą i po pewnym czasie kobieta wracała po sex i powiem ci szczerze, że nie jest to dobre rozwiązanie! To co napisałem jest i wyłącznie tylko moim zdaniem, nie radą na ten temat i mam nadzieje ze niczym w tym cie nie uraziłem! Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo mi sie spodobalo co napisales roko 28 zreszta co jakis czas sledze co piszesz i wydaje mi sie ze jestes spoko mezczyzna i mysle ze masz w tym zupelna racje, ja mialam podobnie moj byly maz tez chcial sie ze mna spotykac do jednego, to pogonilam go jak najdalej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Roko 28 świetnie to ująłeś w słowa, w dziwny sposób mam wrażenie iż na dłuzszą metę nie umielibyśmy już z sobą żyć, zbyt wiele się stało ale z drugiej strony w dziwaczny sposób ciągnie Nas do siebie... Dzieci tak bardzo są za tatą, a chyba coraz bardziej tęsknię za zwrotami My, Razem, Rodzina... Dziwne jest w tej sytuacji że były zawsze pojawia się w momentach gdy koło Mnie pojawia się jakiś inny mężczyzna... I nie uraziłeś Mnie w żadnym stopniu tym co napisałeś, to są bardzo mądre słowa tyle że patrząc z katolickiego punktu widzenia przed Bogiem wciąż jesteśmy małżeństwem. Pozdrawiam i dziękuję za wypowiedź.

  • Dlaczego sobie nie znajdziesz faceta? Wyciągnij lekko dłoń a zobaczysz, że ktoś ją złapie :) pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~I, Ty go kochasz, po mimo wszystko a on? Zauroczony inną. Podobnie jest w moim przypadku... , nie jesteśmy już razem, ale czujemy "nutkę"zazdrości... , przeżyliśmy wiele... , mamy dzieci, a jednak jakoś nie możemy do siebie wrócic. Czy to wstyd przed otoczeniem? Fakt, też "pocieszyłam się", i tyle. Kocham, tęsknię, ale czas pokarze. :).

  • A jeśli to już tylko złudzenia i tak sam sobie człowiek to tłumaczy by żyło się lepiej!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aby do przodu :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~I Dzieci zawsze będą za Tatą, bo to ich Tata. Popieram Roko28 - znajdź sobie faceta. Ale... bądź bardzo wybredna! I nie pisz proszę, że przed Bogiem wciąż... Chyba nie jesteś starszą zgorzkniałą kobitką?2011-04-15, 00:26Odnośnie Boga, nie masz się co martwić, to bardzo sprawiedliwy "facet" - nasz Ojciec.

  • Ja myślę, że skoro on ma inną kobietę i ma rodzinę to po prostu cię wykorzystuje. W tamtym związku czegoś mu brakuje i ty mu to dajesz. Świetnie sie facet w tym urządził, była żona i obecna kobieta i tak naprawdę nie wie sam czego chce. Dla mnie to chore! Nie szanował ani nie szanuje ciebie ani tej drugiej bo zdradza, dla mnie taki facet to zwykły... Tobie I mogę jedynie życzyć abyś uwolniła się od przeszłości i zamknęła ten rozdzial swojego życia- w sensie uczuciowym. Dzieci będą cię na zawsze łaczyć z byłym ale ty powinnaś o nim zapomnieć- wiem że to trudne- a już na pewno nie sypiała z nim, miej szacunek do siebie bo twój były postępując tak z tobą cie nie szanuje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawda jest taka, ze jestesmy zwierzetami i pewne instynkty sa w nas poprostu, Ja czesto mam ochote, na przygody, jednak sumienie mi nie pozwala ( bedac w zwiazku ). Tak nas spoleczenstwo zaprogramowalo, a wiele rzeczy w nas sie dusi. Nawet jak jestesmy nieszczesliwy dusimy sie w tym kotle emocjonalnym. Pozdro.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czasami trzeba z byłą kilka razy po rozstaniu wskoczyć do łóżka, żeby się przekonać, że to faktycznie koniec. I nie dorabiałbym do tego filozofii wielkich.

  • ~K nie wiem czy to dobry pomysł!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie spotykaj sie z bylym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za zdradę ucinać jaja.