Witam. Miał ktoś doczynienia z weekendowym cyklem katechez przedmałżeńskich w parafii pw. Wniebowzięcia NMP.
Nauki przedmałżeńskie
-
-
Tak, są super! Krótko i na temat! Spotkanie prowadzi lekarz, babka z poradni i ksiądz. Cały dzień kawa i napoje a w południe obiadek.
-
To, że na temat to w porządku ale, że krótko? ;-)))
-
Ciekawy sposob prowadzenia.
-
Ja pierdu Co to za brednie. Po co Tobie nauki od klechy który sam nie wie nic o życiu w rodzinie. No chyba ze z tv i gazet.
-
Ksiądz zawsze może pomóc spojrzeć na problem z innej strony, wcale nie trzeba go słuchać ale warto poznać inny punkt widzenia :-)))).
-
Do tomek: czyli to jest przez cały weekend na cały dzień? Wydaje sie to dość ciekawe.
-
A na koniec dają ciasteczka.
-
To jak taki katering to chyba jakies opłaty są czy nie?
-
Moze wam ksiadz powie jak utrzymac rodzine dzieci co to mowia ze po 4 zeby miec i jeszcze splacac kredyt mieszkaniowy... no kaske od ludzi brac kazdy glupi potrafi... o zyciu pojecia nie maja... bzdura te nauki...
-
Hehe Klechy jeżeli chcą nauczać to niech najpierw nauczą sie sami żyć zgodnie z przykazaniami i ich nauka.
-
Nie byliście to po co gadacie? My byliśmy i było ok. Ksiądz mówił o tym na czym się zna: o mszy ślubnej i o spowiedzi, a także o formalnościach, jakie trzeba załatwić w USC i parafii. O małżeństwie i rodzinie mówiła dość ciekawie pani z poradni, a o zdrowiu mówił lekarz. Każdy mówił to na czym się zna! Takie nauki mogłyby być wszędzie. Tomek ma racje, że krótko i na temat. Grupa też była fajna. Wiele osób zostawało, aby porozmawiać jeszcze z księdzem po zakończeniu.
-
Ksiadz i zycie to oczywiscie dwie róznne sprawy ale niestety nie da sie tego przeskoczyc i trzeba wysłuchac. Ponawiam moje pytanie czy za takie nauki sie płaci czy sa one bezplatne?
-
Co łaska. Cenników nie prowadzimy ale 500 stówek to chybanie za dużo.
-
Coś tam płaciliśmy symboliczne za obiad i materiały. Nie pamiętam ile, ale jak policzyliśmy to nie wyszło dużo. Gdyby kilka razy trzeba gdzieś jechać to wyszłoby więcej i jeszcze strata czasu.
- 1
- 2