Oziębłe żony

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mężowie skarżą się w żartach, albo na poważnie na oziębłe małżonki. Czasami nawet "usprawiedliwiają" tym swoje zdrady. Ostatnio na imprezie usłyszałam taki dowcip: "spójrz jaka fajna kostka lodu z dziurką, mówi jeden mąż do drugiego, na co pada odpowiedź: ja z taką żyję od 20 lat". Czy mężowie oziębłych żon nic nie mają sobie do zarzucenia? A może są nudni i nieatrakcyjni w łóżku? Co o tym myślicie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdyby ten mąż był taki bez zarzutu czyli zaspokajający seksualnie swoją żonę to ona na pewno nie byłaby taka oziębła...

  • ~~xyz a czy tobie brakuje sexu? Bo widzę że jest w tobie jakieś zimno.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najgorsza w małżeństwie jest rutyna czyli codzienność. A mężczyżni niestety zamiast starać się urozmaicić tę codzienność szukają nowych i młodszych partnerek. Nie zawsze lepszych od małżonki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Znam również oziębłych mężów.

  • Z dedykacją dla uczestników dyskusji :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo wy faceci nas tak zmieniacie, ze sie gubimy i bronimy przed wami i moze dlatego jestesmy zimne bo nie umimy, czy boimy sie odejsc. :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najśmieszniejsze że kobiety za swą oziębłość często winią same siebie. Jednak niektóre mają farta i trafiają na innego. I nagle! Wielkie zdziwienie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kocham swojego męża, po mimo że to drań, ale od kilku lat nie jesteśmy już ze sobą, a ciągle tęsknię. Zgubiła mnie zazdrośc. Potrafię kochac, i moja miłośc zabiła mnie! To on jest oziębły.

  • A za czym tęsknisz - za nim, czy za tym aby był ktoś kochany obok?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tęsknię za nim, ale on już nigdy nie wróci. A trudno mi znaleźc męzczyznę, w którym miałabym wsparcie, osobiście szukam przyjaciela, kogoś kto zrozumie, doradzi, po prostu będzie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Większość mężczyzn ucieka od zaborczych kobiet. Ja pozostaję, bo jestem, co tu dużo pisać - lepiej od od Niej skonstruowany i mam świadomość, że ktoś w związku powinien być mądrzejszy. To nie jest już kwestia uczuć, ale wyborów życiowych, charakteru, odpowiedzialności i, niestety, posiadania jaj. Zycie nie jest bajką. Każdy partner może w każdej chwili umrzeć, a wtedy co nam po zaborczej miłości? Umierasz a on poznaje inną. Zakochuje się, daje jej wszystko co dawał tobie a ty musisz zadowolić się jedynie zniczem w listopadzie.

  • ~~a~ia to mamy podobnie, fajnie by było gdyby był po prostu ktoś obok :) a gdzie szukasz takiego przyjaciela?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ozieble zony to S i zazwyczaj to walą one mezow po rogach.

  • 1
  • 2