Długi miast: Kraków - 2, 8 miliarda długu miejskiego, kwota długu w stosunku do dochodów - 56, 73 %, w przeliczeniu na mieszkańca - 2774 zł (za Rzecznik Miasta Krakowa ). Wrocław - 2 miliardy zł, 58% długu, 3000 zł na mieszkańca. Warszawa - 5, 31 mld zł, 50% długu, 3000 zł na mieszkańca. Poznań - 1, 6 miliarda zł, 59% długu, 3000 zł na mieszkańca. Inne: Tarnów - 1600 zł na mieszkańca. Nowy Sącz - 790 zł ... Bolesławiec - 70 milionów zł długu, 130 milionów wpływu do budżetu razem z dotacjami UE, 55% długu, 1700 zł na mieszkańca. Podobno w związku z placem przy Zgorzeleckiej dług ma wynosić razem 100 milionów zł czyli około 2500 zł na mieszkańca. Skąd Bolesławiec weźmie pieniądze? Radni tych dużych miast mają wątpliwości przed wydawaniem pieniędzy i się boją. Otwarcie mówią że bardzo ryzykują. Ale mozliwości spłaty mają o wiele większe - lotniska, obwodnice, turystyka, miasta studenckie, kultura, itp.. A co ma Bolesławiec? Wielkie G. Basen się nie zwróci, MCC też, drogowa fuszera też, z tacowego ksiądz też raczej nie da, emeryci biedni, zarobki najniższe, Vat do góry od przyszłego roku. Pytam prezydenta, A. Blecić, radnych którzy się tym nie przejmują - SKĄD WEŹMIECIE KASĘ? http://www.fakt.pl/Wielka-klotnia-o-2-miliardowy-dlug-miasta,artykuly,82285,1.html http://www.parkiet.com/artykul/908673.html http://biznes.onet.pl/wzrasta-poziom-inwestycji-i-zadluzenia,18493,3228079,3219548,194,1,news-detal http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/krakow-gigantyczny-dlug-2774-zl-na-glowe,1,3726564,region-wiadomosc.html.
Ciekawa sprawa długu
-
-
Na większość wyborców taka polityka robi wrażenie. Oni nie rozumieją ze to wszystko za ich pieniądze. Nie rozumieją że w to miejsce nie ma roboty a jest emigracja.
-
Jaki stąd płynie wniosek? Trzeba ponownie wybrać obecnego prezia, bo tylko on wie jak te długi spłacić i tylko on będzie za to odpowiedzialny.
-
Pieniądz wolno staje się śmieciem a brylanty coraz droższe ;-)))).Coraz bliżej bankructwa... :-))).
-
Up.
-
Każdy urzędas przy władzy kombinuje jak spełnić swoje wizje. A że nie potrafił nic osiągnąc poza bycie nauczycielem, jego wizje są chore jak jego wiedza.
-
Romek mówi o 47 milionach, a OMB (Obesrany... ) o 70 mln. Kto mówi prawdę?
-
W 2009 zaciągnęliśmy obligacje na 28 milionów złotych ale wszystkiego nie udało nam się wydać. Na koniec 2009 roku na rachunku miasta pozostało około 18 milionów złotych wolnych środków. I o to szedł bój z Prezydentem – czyli o traktowanie obligacji. Prezydent twierdził, że pieniędzmi z obligacji spłaci 10 milionów Zgodnie z prawem obligacji nie można wykorzystać na inny cel niż zapisany w uchwale... ale obligacje skończyły się w 2009 roku. Na poczatku 2010 roku mieliśmy w budżecie ponad 17 milionów złotych i nie było potrzeby zaciągania planowanego 23 milionowego kredytu. Była kasa na inwestycje. Do 30 czerwca 2010 roku przesunęliśmy 10 milionów na lokatę bankową i nie zaciągaliśmy żadnych kredytów. Jednocześnie Rada Miasta zdecydowała o zmniejszeniu planowanego kredytu z 23 milionów na 13 milionów. To dało zmnijeszenie deficytu rocznego do poziomu ok. 60 milionów złotych... czyli wskaźnika 46 procent. Tyle matematyki... teraz politytka. Nie samo zadłużenie jest problemem tylko cele na jakie zostało ono zaciągnięte. DPS mógł zostać wybudowany kilka lat temu. Nic nie stało na przeszkodzie. Wystarczyło lepiej negocjować w sprawie Zgorzeleckiej a 11 milionów złotych realnych pieniędzy ( nie tak jak w przypadku dworca wschodniego – 3 milionów wirtualnych pieniędzy) zostałoby w mieście a nie u prywatnych inwestorów. Przesunęliśmy zbrojenie terenów mieszkaniowych na osiedlu Piastów ( w przyszłości stały dochód z podatków do kasy miasta) a to już poważny błąd. Nie dramatyzowałbym całkiem z poziomem zadłużenia bo sprzedaż placu Popiełuszki może obniżyć deficyt o połowę. Tylko po co go teraz sprzedawać?
-
Ćwir ćwir - Panie Cezary. Mamy pytanie. Co można by zrobić aby zatrzymać młodych w Bolesławcu? /błagamy tylko bez frazesów takich jak Pana współplemieniec Pan Dariusz o pieniądzach z Unii i rozwoju miasta /. Co można By zrobić aby zarobki nabrały wymiaru pensji a nie jałmużny? / zarobki w przedsiębiorczości a nie zarobki Pana wspólplemieńca Dariusza / Jak można zmniejszyć fiskalizm wobec ludzi tworzących miejsca pracy? /mamy na myśli to co leży w kompetencji władzy lokalnej / Panie Cezariuszu niezmiennie pozdrawiamy.
-
Nie ma żadnej potrzeby zatrzymywania młodych w Bolesławcu. Młody, ambitny i zdolny człowiek zawsze wyrusza tam gdzie jest lepiej, jest nie do zatrzymania :-))). A tu na miejscu pozostają ludzie pośledni w towarzystwie oszukujących ich polityków.Taki jest to system. Socjalistyczno-biurokratyczny, mierny, żenująco mocno obezwładniający rozwojową jednostkę. Ani Pan Dariusz ani Pan Cezary nic tu nie pomogą :-))).
-
Kochane ptasie radyjko. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, że żyjesz w najlepszym obecnie ustroju, czyli w kapitaliźmie. Ci obrzydliwi kapitaliści zawsze dążą do uzyskania maksymalnego zysku. Drogą do tego zawsze jest utrzymywanie kosztów na możliwie najniższym poziomie. Kosztów, w tym wynagrodzeń. Dlatego nigdzie kapitalista nie zapłaci za nic, w tym za robotę, więcej niż musi. W Bolcu też płacą tylko tyle, ile muszą. Przykład z Francji, kraju kwitnącego kapitalizmu; Restauratorzy francuzcy naciskali na rząd, aby obniżył podatki, gdyż; - mają zbyt wysokie ceny, co zniechęca turystów do korzystania z knajp; - zmuszeni są za mało płacić personelowi, jest duża wymiana pracowników, co odbija się na jakości obsługi. Rząd obniżył VAT na usługi gastronomiczne z 22 na 7%. I co? I nic - ceny nawet nie drgnęły i zarobki pracowników też. Dlaczego? Bo nie byli zmuszeni cokolwiek zmieniać. Wnioski sam sobie wyciągnij.
-
Lotusie niestety masz rację, jak ktoś jest młody i ambitny to szuka możliwości które pomogą mu sie rozwinąć, ale nia za 1300brutto... szuka tam gdzie będzie względnie dobra praca i płaca, lepsze warunki i normalny pracodawca, jest w czym wybierać, zawsze się coś znajdzie.
-
Większych głupot niż napisał Jan to chyba na tym portalu nie widziałam :-)))).Francja kraj kapitalizmu? ;-)))).~Jan napisał: "Rząd obniżył VAT na usługi gastronomiczne z 22 na 7%"Taaaak, a podniósł akcyzę na energię elektryczną i paliwo i podniósł podatek gruntowy od lokali usługowych :-)))).Widzisz Janie bo to jak w prawdziwym socjalizmie: Podrożało co prawda masło i chleb ale staniały lokomotywy. Suma sumarum ceny spadły i zwykłemu człowiekowi żyje się lepiej :-)))).Co za sympatyczny i naiwny człowiek... :-)))).
-
Francja to kraj kapitalistyczny. Czy w socjalizmie jest własność prywatna? Czy w kapitalizmie nie ma podatków? Czy w kapitalizmie urzędnik jest samozatrudniajacym się pracownikiem? Jeżeli by tak było to co to za zawód "urzędnik"? Przez pryzmat nadmiaru urzędników niektórzy ludzie zarzucają socjalizm kapitalizmowi. Czemu nadmiar pracowników nazywacie socjalizmem? Czy w jakiejś książce o gospodarce socjalistycznej pisze że trzeba zatrudnić urzędników po to aby siedzieli bezczynnie? A może to tylko kolesiostwo i chęć zatrudnienia przez nieuczciwych ludzi swoich kumpli ponad stan, bo przecież kasa jest? A brednie że urzędnicy i podatki są niepotrzebne to do komentowania się nie nadają :).
-
Dług zawsze będzie traktowany jako karta przetargowa w kampanii ZAWSZE.
- 1
- 2