No i zawrzało w bolesławieckim politycznym tygielku. Chyba idą wybory. Kilka dni temu gruchnęła wieść, że platforma wywaliła na pysk ze swojego klubu Nowaka. Mim(o) wszystko pozwoliło to na podjęcie przez niego decyzji, o której się mówiło od kilku miesięcy – NOWAK na prezydenta! I zrobiło się całkiem ciekawie. Absolutnym hitem ostatnich dni jest jednak kandydowanie z namaszczenia SLD byłego członka PO – Józefa Króla. Wprawiło to bolesławian w kompletne osłupienie, bo przecież Józef Król to były prezydent Bolesławca. Cała perfidia SLD polega na tym, że to nie ten Józef Król. Czy uda się na tym daleko ujechać? Osobiście wątpię. Bolesławiecka platforma ma od dawna swojego mocnego kandydata – Dariusza Kwaśniewskiego. Ciekawe wydają się więc pytania skąd ta mnogość kandydatów skupionych wokół PO i czy platforma dysponuje tak mocnymi kadrami, że może się nimi podzielić innymi komitetami? Chyba jednak chodzi o coś kompletnie innego. Bolesławiecki elektorat wyborczy PO jest nie do pogardzenia. Szczególnie ostatnie wyniki wyborów prezydenckich pokazały, że jest się czym dzielić. Musiało to bardzo mocno wstrząsnąć władzą ratuszową. Być może zdali sobie sprawę z tego, że marne są szanse wygrania wyborów w I turze. Nie udał się też manewr „Ziemi Bolesławieckiej” z wystawieniem marionetkowego kandydata na prezydenta. Taki konik ich w wyborach nie pociągnie i mogą całkiem zniknąć ze sceny politycznej Bolesławca, tym bardziej że bolesławieckiego Pis-u kompletnie nie widać. Gorsze jest jednak to, że topnieje tak zwana zdolność Romana do zawarcia ewentualnej koalicji po wyborach. Platforma z komitetem Nowaka i SLD może nieźle namieszać i dopiero to kompletnie rozwścieczyło obecną władzę. Jak mówią niektórzy urzędnicy w mieście: Władza wpadła w polityczną biegunkę. Antidotum - to natychmiastowa kompromitacja lokalnych liderów PO. Wynajęte ogary bolesławieckich mediów zaczęły początkowo kąsać po kostkach aż wreszcie zdecydowały się na poważne rzucić się do gardeł szefom bolesławieckiej PO. Powody się szybciutko znalazły: dworzec wschodni i szkoła specjalna. Tyle tylko, że w jednej z bolesławieckich szkół podstawowych dzieci niepełnosprawne są noszone między piętrami na plecach konserwatora. Jednak nikt ze względów humanitarnych nie ma odwagi tego filmować. Jest pewna nieprzekraczalna granica walki politycznej a używanie w niej dzieci niepełnosprawnych i ich rodziców, to po prostu zwykłe chamstwo.
Ogary poszły w las czyli... polityczna biegunka
-
-
Trafna analiza.
-
Jest pewna nieprzekraczalna granica walki politycznej a używanie w niej dzieci niepełnosprawnych i ich rodziców, to po prostu zwykłe chamstwo. I oto chodzi Trafiłeś w sedno -. Pięknie Nikt tego tematu nie lubi i nie pokazuje bo to nie etyczne i tyle, a władza nieważna która ma to w dupie.
-
"A w ogóle to jest to trzeci kandydat, który związany był z Platformą Obywatelską. Wychodzi na to, że bolesławiecka platforma to taka swoista kuźnia kadr" - wypowiedź samego Prezesa potwierdzająca tezę w poście.
-
To nie PO jest kuźnia kadr, kadry opozycji wykuwa sam Piotr Roman zrażając do siebie ludzi. Szef opozycji, Karol Stasik to przecież jego były wiceprezydent i współtwórca Forum Samorządowego Ziemi Bolesławieckiej a jednocześnie były kontrkandydat sprzed 4 lat. Dariusz Kwaśniewski to człowiek ściągnięty do starostwa przez starostę Piotra Romana. Józef Król jako kandydat to skutek bezsilności SLD będącej skutkiem m.in. walki Piotra Romana z Józefem Burniakiem. A Bogdan Nowak 8 lat temu też grał z Romanem w jednej drużynie ale, jak pozostali, miał okazję poznać go bliżej. A mówiło się w mieście że i PiS porzucony przez prezydenta, który wszedł drugi raz do ratusza jako kandydat PiS, też wystawi kandydata... Wybory w Bolesławcu zakończą się 5 grudnia.
-
Fakt. Roman zraził do sibie już prawie wszystkich z wyjątkiem bolesławieckiego Kena.
-
A ja proponuję wariację na temat:„Ogary poszły w las, czyli… polityczna biegunka” – tekst świadomie zapożyczony w kontekście lokalnego adepta „dziennikarstwa”Zerknij na blog!http://dariuszkwasniewski.wordpress.com/2010/09/13/ogary-poszly-w-las-czyli-polityczna-biegunka-tekst-swiadomie-zapozyczony-w-kontekscie-lokalnego-adepta-dziennikarstwa/
-
PO obraża się na media? Hm.
-
Raczej nie obraża się na media tylko na dziennikarstwo a la Pospieszalski i Gargas :-)
-
Rozumiem, trudno się gada z dziennikarzem, który nie słodzi tylko pisze jak jest. O ile wiem to sami rodzice przyszli w tej sprawie do mediów. Przecież się tam wypowiadają.
-
Nie na media! Na człowieka, który uważa się za dziennikarza.I nawet nie "obraża" - to nieodpowiednie słowo. Od dzisiaj... nie zauważa.PS. I podkreślam - nie PO tylko ja. Oczywiście nie chodzi o redakcję/telewizję/portal. Chodzi o Daniela Biernata.
-
Daniel, od dziś masz pisać tylko o borach dolnośląskich i o projekcie (S. O. S) pana Darka (a raczej jego podwładnych i nauczycieli), którym chwali się jak tylko może. Pamiętaj! Tylko ładnie ma być...
-
Czytelniku,zakładam, że nie jesteś "dziennikarzem", o którym mowa. Tu nie chodzi o obrażanie czy ironię w Twoich komentarzach. Tylko o prawdę. Ja byłem na spotkaniu z rodzicami - TY nie. Ty znasz to spotkanie jedynie z nierzetelnej relacji. Ja rozmawiałem z nimi; wiem, co usłyszałem; wiem, co powiedziałem; wiem, z czym się rozstaliśmy; wiem, że "dziennikarzowi" nie udało się oddać konkluzji i intencji naszych rozmów. Nawet nie... "nie udało". Myślę, że zrobił to celowo. Ale to jego problem. I jego warsztatu (a raczej - moim zdaniem - jego braku). Kolega "dziennikarz" chce robić za lokalną Jaworowicz, a wychodzi - jak ktoś to trafnie ujął - Gargas. PS. A do sprawy trudnej sytuacji naszej szkoły wrócę. Nigdy nie uciekam przed trudnymi sprawami.Między innymi za to mi płacą (płacicie).I na tym koniec tych słownych przepychanek.
-
Spytajmy rodziców dzieci czy program oddał sens ich sprawy. Pana zdanie jest równie małowiarygodne.
-
Daniel. :) Niegdyś myślał, że zrobi karierę u Chwojnickiego. Okazało się jednak, że kiedy przysłowiowy Murzyn zrobił swoje to może a nawet powinien odejść - i to szybko. No i odszedł - do Piotra Romana. Danielu, "gryź" teraz tych, którzy Ciebie wtedy oszukali i "wygryźli". Życzę Ci powodzenia. Jedna tylo refleksja z mojej strony-gdzie się podziały ideały?
- 1
- 2