Very nice Hegemonie! ;-)))).
Synergiczny komentarz polityczny
-
-
Panie Dariuszu, czy mam rozumieć że moje zapytanie idzie do kosza? Pozdrawiam Pana.
-
Ponawiam zapytanie wiem że jest kłopotliwe. Lecz nie ma w nim żadnej złośliwości. Porusza najważniejsze problemy obywateli. Pozdrawiam Panów.
-
Przemysławie, wiem, że pytanie skierowałeś do pana Dariusza, jednak chciałabym zabrać głos odnośnie pozostawiania pieniędzy w rękach prywatnych i wzrostu zatrudnienia. Od kilku lat śledzę sektor przedsiębiorstw w powiecie bolesławieckim, współpracuję z wieloma firmami. Znam także wiele opinii na temat bolesławieckiego Urzędu Pracy i... myślę, że mam pomysł jak pomóc naszym przedsiębiorcom, zmniejszyć bezrobocie w Bolesławcu i okolicach. Nie jest dobrym kierunkiem, jak sugerujesz zmniejszenie opłat lokalnych, lecz wspieranie pewnych działań oraz KONTROLA i rozliczanie. Widzę potencjał naszego miasta w rozwoju przedsiębiorstw, a co za tym idzie zwiększenia zatrudnienia, zwalczając jednocześnie kombinatorstwo jednych i klepanie biedy przez innych. Jest to proces rozłożony w czasie, bo nic nie ma od razu, ale właśnie będziemy mieli nową kadencję samorządu i jest okazja aby rozpocząć właściwe działania i zebrać plony.
-
Prawdą jest że skierowane jest to do kandydata na Prezydenta Bolesławca. Jednak nie tylko do tego jednego. Pytanie zahacza o podstawowy problem obywateli. W jakim kraju i w jakim mieście będziemy mieszkali. Ustrój kapitalistyczny polega na skupieniu majątku w rękach prywatnych. Samo państwo pełni rolę podobną do roli kierowcy autobusu. Ma pomóc "pasażerom w bezpiecznym i bezstresowym i tanim dojechaniu do celu " a nie wozić ich szalejąc po zakrętach z " pijanym " kierowcą bez prawa jazdy "Wszyscy obijają się wewnątrz, część wylatuje przez wybite okna. Na koniec rachunek za podróż przerastający możliwości płatnicze. Ty "Czekolado proponujesz zintensyfikowanie kontroli i jeszcze większy nacisk państwa. Oraz jakąś bliżej niezidentyfikowaną współpracę nie wiadomo z kim i nie wiadomo po co. Piszesz że złym pomysłem jest popuszczenie fiskalizmu. Dobrym natomiast wspieranie pewnych działań oraz KONTROLA I ROZLICZANIE. Proszę uprzejmie wymienić konkretnie co By szanowna "Czekolada" wspierała? Pisze Czekolada że widzi potencjał miasta w rozwoju przedsiębiorstw. Więc tu widzimy to samo. Jednak ja widzę ich rozwój poprzez zmniejszenie obciążeń oraz usunięcie utrudnień a Czekolada widzi to poprzez zwiększenie Kontroli i rozliczeń. Przyznam że to osobliwy pogląd. Proponuję aby Czekolada założyła działalność gospodarczą w Bolesławcu. Zatrudniła kilka osób i wypróbowała te swoje metody na sobie. Podam kilka przykładów takiej współpracy według Czekolady. Restauracja Piramida - kłopoty z sąsiadem oraz z urzędami. Orange PUB - kłopoty z sąsiadami oraz z wymiarem sprawiedliwości. Restauracja Paryska - Kłopoty z sąsiadami oraz urzędem. To tylko trzy przykłady - Można by wymienić ich niemal tyle ile firm w Bolesławcu. Piszesz Czekolado że będzie nowa kadencja samorządu i przyjdzie czas na rozpoczęcie nowych działań i czas na " ZBIERANIE PLONÓW ". KTO BĘDZIE ZBIERAŁ TE PLONY? Czy przedsiębiorcy? Czy mieszkańcy? Czy dalej jakiś nieokreślony twór "miasto" aby zaspokoić czyjeś ambicje władzy? Z wyrazami szacunku dla bliżej niesprecyzowanej "Czekolady". Przemysław Moszczyński.
-
No tak, Przemysławie, niezbyt precyzyjnie wczoraj to ujęłam. Współpracuję z lokalnymi przedsiębiorstwami od lat, pomagam im w różnych kwestiach, głównie rachunkowych i finansowych, dobrze znam ich bolączki, borykanie się z przepisami itd. Wszystkich właścicieli tych firm ogromnie szanuję i podziwiam za upór i ciężką pracę wkładaną aby utrzymać się na rynku i rozwijać. To o czym wcześniej napisałam nie dotyczy ogólnokrajowych uwarunkowań prawnych, lecz tego co można zrobić na gruncie lokalnym. Tak, uważam, że nie jest dobrym zmniejszanie opłat i podatków lokalnych - bogata gmina czy powiat to źródło inwestycji (o ile są trafione) i szansa na rozwój. Jeśli samorząd ma środki, może wspierać lokalne firmy poprzez dotowanie niektórych przedsięwzięć, wspieranie inicjatyw, szkolenia i warsztaty. Rozwój firm pozwoli na zatrudnienie nowych pracowników. Jeśli chodzi o KONTROLĘ i ROZLICZANIE - - urzędników, którzy przyznają środki na np. rozpoczęcie działalności lub nowe miejsca pracy (głównie mam na myśli tych z urzędu pracy) oraz pracowników innych urzędów z podjętych działań i ich efektywności, - przedsiębiorców, którzy środki wspierające otrzymują - uważam, że nie można ich pozostawiać samym sobie, skoro dostają pieniądze, niech je wykorzystają jak najbardziej racjonalnie, aby nie było takich sytuacji, że po roku zamykają działalność, bo nie wyszło tak jak w biznesplanie. Warto wesprzeć takie działania szkoleniami, analizą, warsztatami - to często są młodzi ludzie, bardzo kreatywni z potencjałem, ale nie z wystarczającą wiedzą aby sprostać zawiłościom przepisów i konkurencji. Warto, aby wiedzieli, że unikanie płacenia podatków, zaniżanie dochodów w księgach, blokuje w późniejszym czasie otrzymanie kredytów na inwestycje w firmę, zatrudnianie ludzi na czarno i nieuczciwe ich opłacanie skutkuje złą opinia jako pracodawcy i nie przyciągnie do firmy ludzi, którzy mogliby pracować na jej rozwój. Widzę rolę w miasta we wspieraniu tego co dobre. Wówczas plony zbiorą i przedsiębiorcy i zatrudnieni mieszkańcy. A miasto? To my - mieszkańcy :) ) :)
Pozdrawiam. -
Niestety w żaden sposób nie mogę się zgodzić z taką argumentacją. Po pierwsze różnimy się w interpretacji co to " bogate miasto, gmina, państwo " Ty Czekolado uważasz ze to zasobna kasa urzędów powyższych podmiotów. Ja natomiast uważam że bogate są wtedy gdy bogaci są ich mieszkańcy. Pieniądz zarobiony przez obywatela powinien zasilać przede wszystkim jego budżet a w następnej kolejności Skarb państwa. Państwo bogate bogactwem obywateli. Bogaci obywatele płacą oczywiście podatki. Ale podatki takie e są uchwalone. Dla przykładu /wirtualnie / pierwszy próg 0% drugi próg 10% trzeci próg 22% oraz czwarty próg 40%. /dla informacji podaje że jest taki kraj gdzie tak jest /. Obecny system powoduje że Ci najbiedniejsi w Polsce mają teoretycznie 18% podatku jednak w praktyce płacą 80 lub 90%. Reszta podatki to właśnie ukryte akcyzy i podatki likalne które obniżają możliwości płacowe pracodawców. Piszesz że bogata gmina może być źródłem inwestycji. To już całkowita bzdura. Tak jest w Bolesławcu. Miasto zafundowało, basen, lodowisko, dom opieki, Galerie, BOK, /restaurację/ PKS, MZK. Pytam kto to wszystko utrzymuje? Gdyby te inwestycje miały uzasadnienie finansowe były by wykonane przez firmy prywatne. Na przykład Basen. Miasto mogło ogłosić konkurs na prywatyzację tegoż na preferencyjnych warunkach. I problem z głowy. Mieszkańcy i tak mają do spłacenia długi których sami nie zaciągnęli. A za te pieniądze można było właśnie dofinansować przedsiębiorczość. Ale dofinansować w sposób odwrotny do Twego. Nie rozdawać nieudacznikom którzy będą mieli firmę rok lecz - Nie zabierać przedsiębiorcom. Dać i konkretne ulgi. Po co ich drenować a potem za wyrwany haracz finansować im konkurencję. Konkurencję która zdesperowana rozmontowuje cały rynek. Nie można przecież pracować za darmo. Taniość ma też granice. Piszesz że warto wesprzeć DZIAŁANIA SZKOLENIOWE - aby młodzi mogli sprostać zawiłością przepisów. Ja tu też widzę to odwrotnie -- lepiej i taniej było by uprościć przepisy. Nie trzeba było by wydawać pieniędzy na szkolenia i szkolących. Dalej uważasz Czekolado szanowna że miasto to urząd -- a ja uważam że miasto to ludzie. Po mojemu wspieranie to ułatwianie a nie wkładanie państwowych palców w tryby prywatnej działalności. Jasne czytelne prawo, jasne czytelne przepisy, jasne czytelne podatki. To moje teoria na temat prawidłowego rozwoju gospodarki.2010-09-10, 19:48http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/ Zapraszam tu na moje strony. Jest tu wszystko. Również coś dla ducha.
-
No coż... Przemysławie, wyraźnie napisałam, miasto to mieszkańcy. Wyraźnie też napisałam, jak to widzę na rynku lokalnym, nie ogólnokrajowym (skale podatkowe), to na co mamy wyraźny wpływ, co możemy zrobić na swoim terenie. Sądzę, że masz jakąś wizję - wszystkiemu przeciw, obojętnie czy to dobre rozwiązanie czy nie. Przejrzałam kilka Twoich wypowiedzi i zauważyłam, że OGÓLNIE JESTEŚ PRZECIW. Szkoda mojego czasu. Ty dywagujesz, a ja będę działać. Z wyrazami szacunku. Niesprecyzowana (? ) Czekolada, ale za to jaka słodka :).
-
Szanowna niesprecyzowana słodka czekoladko. / moja żona mi też mówi że jestem słodki / Uważam za duża niesprawiedliwość przypinanie mi łatki totalnego oponenta. Ja kwestionuje tylko nieprawidłowości. Odnoszę się do wszystkich form opodatkowania obywateli. Zarówno lokalnych jak i krajowych. Są jeszcze do tego zezwolenia i akcyzy. Podatek krajowy dochodowy jest podatkiem płaconym od dochodu. W przypadku jego braku nie występuje. Natomiast podatki lokalne są obligatoryjne i nieuchronne. W przypadkach słabszej kondycji podmiotów przyczyniają się do jego bankructwa. Moja wizja Polski jest całkowicie ZA - a nie PRZECIW. JESTEM ZA WSZYSTKIM CO OPISAŁEM W OSTATNIM ZDANIU POSTU POWYŻEJ. Czy to umknęło Czekoladce? Fakt posiadania innego zdania niż Czekoladka /choćby najsłodsza / nie dowodzi że jestem totalnym oponentem. Lubię merytoryczną wymianę zdań i racji. Proszę więc napisać mi co według wizji Czekoladki poprawiło by się w mieście? Jak konkretnie w złotówkach odczuł by to mieszkaniec? Kto powinien inwestować - państwo czy obywatele? Kto powinien tworzyć miejsca pracy, firmy prywatne czy Urząd Pracy? Jaki powinien być system podatkowy - jasny i zrozumiały czy tak zawiły aby musiały go rozszyfrowywać Czekoladki słodziutkie? Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuje za wymianę zdań. Ja na dzisiaj muszę już kończyć Mam obowiązki. Przepraszam i zapraszam ponownie. Będę wdzięczny za komentarze na moich stronach, Tam gdzie wszystko jest PRZECIW.
- 1
- 2