Wybory

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To proponuję Pana który się wypowiadał w tym wątku - Subotkowskiego :) Spoza układów, partii i lokalnych stowarzyszeń. Zwykły student prawa, a komitet Platformy. Ale nie wiem z której pozycji startuje :P.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To ja proponuje kogos z poza układów do rady miasta pana Orłowskiego z 4 okręgu z miejsca 2. Jest on na liscie Bolesławieckiego Porozumienia Społecznego. Jest z poza układów i jak mi wiadomo patrzy oczyma nas wszystkich na bolące nas sprawy.

  • Na kilku wątkach licznie pojawiają się wpisy „zatroskanych” internautów, użalające się nad mieszkańcami Bolesławca, których ponoć będą obciążały, coraz to większe, długi zaciągane przez władze miasta.Otóż to czysta demagogia. Podejrzewam, że wynikająca po części z niewiedzy, a głównie z chęci „dołożenia” przeciwnikom politycznym za wszelką cenę. Mieszkańcy Bolesławca i lokalne firmy, tak jak wszędzie, wnoszą tylko dwa rodzaje wpłat na rzecz miejskiego budżetu. Bezpośrednio, w formie podatku od nieruchomości i pośrednio w formie podatku dochodowego, którego ustawowo określoną część urząd skarbowy przekazuje miastu.Tak więc, czy miasto będzie miało 5, 50 czy 500 milionów długu, nie ma to żadnego wpływu na obciążenia podatkowe jego mieszkańców. Nie zapłacą ani grosika więcej ponad to co i tak muszą płacić.Może więc wystarczy już tej przedwyborczej demagogii. I nic do tego nie mają żadne „opcje” polityczne”.

  • Stańczyk,państwo ustala wysokość podatku od nieruchomości w Bolesławcu ?P.S.Z innej beczki odnośnie zadłużenia.Aktualnie np. parkujesz za zero złotych na Placu Piłsudskiego.Ile będziesz musiał zapłacić za to samo parkowanie jeżeli teren ( Placu Piłsudskiego ) zmieni właściciela ?

  • Hegemonie, Nawet jeśli Pl. Piłsudskiego nie zmieni właściciela, możemy płacić za parkowanie. Kończący kadencję prezydent miasta jest zwolennikiem wprowadzenia opłat za parkowanie w Bolesławcu (można sprawdzić w protokołach z sesji z tej kadencji). Stańczyku, Miasto aby zatrzymać wzrost zadłużenia może zacząć oszczędzać lub obciążyć mieszkańców jeszcze bardziej niż obecnie podnosząc opłaty lokalne. Wieść gminna niesie, że podwyżki czynszów które przygotowywano na teraz, wejdą tuż po wyborach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Paco, a jak wygra mim to podwyżki pójdą do kosza? Powiedz mi jedno. Paczecie, że przeznacza się mało na gliniadę, czyli będziecie z naszych brać jeszcze więcej, tak?

  • Jakie podwyżki Ciekawska ?P.S.Nie czytałaś wypowiedzi Stańczyka ? :)

  • Gliniada nie jest najważniejszym problemem Bolesławca, jest tylko jednym z pomysłów na promocję miasta. W wydatkach miasta jest dość możliwości oszczędzania, aby mieszkańców mniej kosztowała krótkowzroczność władz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie od dziś wiadomo, że aby coś mieć, trzeba najpierw zainwestować, i szuka się w portfelu oszczędności nie na "natychmiast", ale na zasadzie: z czego będę musiał/a zrezygnować. Bolesławiec ma jeden z najwyższych wskaźników wykorzystania pieniędzy unijnych wśród polskich miast, a jak to w tym wspaniałym mechanizmie bywa, nie same pieniążki unijne szczęście dają, tylko trzeba jeszcze do nich dołożyć. O tym, dlaczego akurat są wykorzystywane w taki, a nie inny sposób, nie tutaj rozmawiać. Wracam do tematu: z chęcią postawię na osobę, nieważne, czy młodą, czy starszą, która do myślenia używa rozumu, wie, jak zaciągać kredyty, ale wie także, jak je spłacać w czasie. Osobę, która ruszy przemysł lekki w Bolesławcu, nie rozpieści prywaciarzy hojnym gestem obniżania nagle podatków, jak to proponuje jeden z kandydatów na fotel prezydenta, jako złoty środek na wyleczenie miasta z długu, i która do myślenia używa tzw. rozumu. Utopia? Możliwe, ale całkiem realna. Pozdrawiam.2010-11-04, 20:41Powtórzyłem się, hehe :) Przepraszam, mało dzisiaj spałem :)
    Pozdrawiam wszystkich.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Paco nie odpowiedziałeś na temat podwyżek. A to jest najważniejsze dla wyborców. Nie warto na was głosować.2010-11-04, 21:05Hegemon krótko i na temat. Skoro poruszacie temat związany z podwyżkami, które chce wprowadzić wasz wróg ( z tego co czytam i wnioskuję) nie widzę żadnych przeciwskazań. Tylko jeżeli się porusza to i wypada odpowiedzieć co zrobić aby ich nie było albo nieco je zmniejszyć, chcecie głosy wyborców czy nie? Niczego takiego nie wyczytałam tylko Paco pisze o gliniadzie. Wiadome również jest, że na pewno znajdą się pokaźne sumy na gliniadę jeżeli mim wygra. A może się mylę? Proszę napisać jak to się przełoży na gliniadę. I zapamiętaj Hegemon jedno, kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Zadowolony?

  • Ty napisałaś o Gliniadzie a ja napisałem że to temat obecnie mało istotny. Nie istnieją żadne plany co do dofinansowania Gliniady w wypadku sukcesu wyborczego Bogusława Nowaka. Jakoś nikt się dzisiaj budżetem Gliniady nie zajmuje poza tobą. Co do podwyżek czynszów. Nie można obiecywać ich zniesienia, cofnięcia lub zmniejszenia bez oceny konsekwencji takiego kroku. Sprawa wymaga rozważenia a nie pochopnych przedwyborczych deklaracji. W sumie i tak uznałaś już że nie warto na nas głosować, bo wiesz lepiej co planujemy :).

  • Hegemonie, Paco: 1) podatki lokalne a także czynsze będą rosły nawet jeżeli nie będzie żadnych inwestycji, tak jak rosły 2,5,czy 15 lat temu, powoduje to np. bieżąca inflacja,2) wzrost zadłużenia, sam w sobie, nie jest niczym złym, a dla obniżenia jego poziomu nigdy nie wybiera się tylko jednej drogi. Zarówno ogranicza się wydatki jak i, w miarę potrzeby, podnosi opłaty lokalne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Więc Paco przyznałeś się, że nie możesz złożyć żadnych deklaracji odnośnie podniesienia morale wyborców i pomóc w jakiejkolwiek sprawie bolesławianom. Kiepsko wam to idzie. Tylko dużo potraficie pisać i zaraz się wycofywać tłumacząc się tym, że trzeba wszystko rozważyć i tym podobne. Na to wychodzi, że nie macie nic, kompletnie nic do zaoferowania! Następnym razem się przygotuj zanim wystartujesz gdziekolwiek.

  • Ciekawska, ale ty nas oceniłaś zanim przeczytałaś jakikolwiek nasz komentarz. Zapraszam do lektury www.bogdannowak.pl Przetrawienia treści i potem do dyskusji.

  • Stańczyku - pisze Pan że wzrost zadłużenia sam w sobie nie jest zły. Ta różnica zdań ma swoje podłoże w postrzeganiu gospodarki. Jedna strona chce gospodarki rynkowej a druga ręcznie sterowanej, wręcz państwowej. Moim zdaniem pracownicy zarządzający zarówno państwem jak i środowiskiem lokalnym powinni troszczyć się o rozwój obywateli a nie o rozwój samego urzędu. Tłumacząc to na język bardziej zrozumiały, bogate państwo jest wtedy gdy bogaci są ludzie / w tym Pan Panie Stańczyku / a nie sama kasa państwa lub miasta. Gdyby zminimalizować ilość jednostek komercyjnych podległych miastu potrzeby urzędu na pieniądze były by znacznie mniejsze a tym samym zrobiła by się możliwość obniżenia obciążeń zarówno przedsiębiorców jak i mieszkańców, W innym przypadku spirala kosztów rośnie i wymusza podwyżki opłat /podatków / pośrednich oraz głównych. Takim przykładem jest chociaż PKS. Władza wybrana przez ludzi powinna ludiom pomagać i służyć. W zamian ludzie sowicie ją wynagrodzą. Pozdrawiam i zapraszam do nowego ruchu. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.