Basen Orka - oszczędności cd

  • ~ania napisał(a): A ja byłam w niedzielę w Osiecznicy... 3 osoby dorosłe+dziecko... cieplutko, czyściutko, pograliśmy w piłkę w wodzie (piłka własnością basenów) dostaliśmy okulary do pływania, słupki były otwarte więc można było poskakać, przemiła obsługa i za ponad godzinę z dopłatą ) zapłaciliśmy za całą czwórkę zapłacilismy tyle, ile na Orce za dwie dorosłe osoby...

    Dokładnie ;)
    Raz pojechałam do Osiecznicy z ciekawości i teraz już na Orkę nie zaglądam wogóle. Ciepło,czysto, niedrogo,nie ma śmierdzącej wody chlorem a te 18 km to pestka .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    18 km pestka jak auto jeździ na wodę szczególnie w zimie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słyszałaem ze teraz na orce rano i wieczorem ma byc tylko dwóch ratowników czy ktos o tym cos wie czy to zapewni nam nadal bezpieczny relaks na orce i czy jest to zgodne z normami dajcie jakis cynk jesli cos o tym wiecie a moze to jekies polotki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uwielbiam tam plywac.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na orce nowy dyrektor robi dużo zmian, bo chce się wykazać. To pluskwa, szpieg. Współczuję pracownikom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No co za kariera, w wielkim, amerykańskim stylu, po ciężkich latach pracy za granicą, powrót na łono ojczyzny wprost na zwolniony stołek dyrektora Orki, gratulujemy,
    Ps. Pracownikom również współczuję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sam ten nowy dyrektor dupę sobie wygrzewa na saunach, nie płacąc za wstęp na basen, bo kontroluje pracowników. Menda. Ale jemu można, pracownik musi płacić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~maria napisał(a): Uwaga na mamografię w stomadecie bolesławiec kto robił mamografię w stomadęcie niech zrobi gdzie indziej lub zrobi usg zrobiłam mamografię i w tan sam dzień usg z mamografi przyszedł wynik że jest ok a usg wyszło dwa guzy 2, 5 cm i 1, 5 cm lekarz pobrał biopsię czekam na wynik nadmieniam że co dwa lata robiłam mamografię w mamobusie a za dwa lata nie urosły takie guzki w ten sposób jest tyle kobiet chorych na raka piszę żeby przestrzec przed taką sytuacją myślałam że jestem zdrowa bo dbałam o badania i zdrowie.
    Też tam robiłam mammografię. To straszne co piszesz... Muszę poszukać innego aparatu - tylko gdzie?
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może wreszcie będzie czyściej, cieplej... Zapasieni ratownicy do roboty. Sprzątaczki do mopów! W pomieszczeniach sauny więcej ciepła. W siłowni więcej tlenu i dość obijania się przez "instruktorów", zero oglądania Internetu, konieczność zajęcia się klientami. A Tomczyk? Za całokształt na zsyłkę. Hi, hi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Może wreszcie będzie czyściej, cieplej... Zapasieni ratownicy do roboty. Sprzątaczki do mopów! W pomieszczeniach sauny więcej ciepła. W siłowni więcej tlenu i dość obijania się przez "instruktorów", zero oglądania Internetu, konieczność zajęcia się klientami. A Tomczyk? Za całokształt na zsyłkę. Hi, hi.

    Marudni, wiecznie narzekający i mający problem ze wszystkim i wszędzie, upierdliwi klienci do domu!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wydaje mi się, ze projektanci obiektu "Orka" nie zdawali sobie sprawy z tego, że będzie tak dużo ludzi chodzić na siłownię. Nie wiem niestety czy istnieją jakieś możliwości rozbudowy. Sala do gry w squasha jest również oblegana więc dlaczego miałaby być likwidowana. Więc siłownia prawdopodobnie zostanie taka jak jest.

    Chyba żeby przenieść gabinet dyrektora do sauny ale to wiązałoby się również z przebudową toalet i natrysków. Ale kasa to chyba nie problem bo dochody są całkiem niezłe.

    Może czyta to jakiś prawnik i wypowie się czy można zarabiać na sprzęcie dotowanych ze środków unii europejskiej? Na większości urządzeń na siłowni jest taka naklejka: "Zakup współfinansowany... " Bo to jakaś bzdura.

  • Basen w Osiecznicy był już porównywany do Orki, to pozwolę sobie teraz na krótkie porównanie Orki do Aquaparku we Wrocławiu przy ul. Borowskiej, a właściwie tylko basenu sportowego, ponieważ we Wrocławiu każda część obiektu ma osobne wejście i nie można ot tak sobie przejść z basenu sportowego do części rekreacyjnej. Całkiem inne wejście jest też na siłownię. Kolejna różnica to sposób naliczania czasu-u nas minutowe, tam godzinowe. Nieświadomy tego przyszedłem o godz. 12. 15, a więc pozostało mi do wykorzystania tylko 45 minut, a zapłaciłem jak za całą godzinę. Bilet ulgowy(taki mi przysługuje) kosztuje tam o tej porze 11 zł, a u nas 7. 50. We Wrocławiu basen sportowy posiada 8 torów, u nas 6. Tam mają też cieplejszą wodę i powietrze: 29. 5C, u nas 2 8. Kolejna różnica to system otwierania szafek-tam możemy wybrać dowolną, u nas ściśle oznaczoną numerem zgodnym z czujnikiem który nosimy na ręce. Czystość w obu szatniach porównywalna, badziewne mydło pod prysznicem również, z tą różnicą że tam jest działajaca regulacja temperatury wody. Pracy ratowników się nie przyglądałem, bo szkoda mi było na to czasu. I na koniec ciekawostka dla pań-obok przebierało się a następnie pływało obok mnie dwóch młodych aktorów z serialu "Pierwsza miłość".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tom77 nie rozumiem... wszedłeś o 12: 15 i zostało Ci tylko 45min? To chyba nie byłeś na tym basenie. O którym piszesz. Tam jest tak, że nie zależnie o której przyjdziesz wchodząc np. na 1godzine masz 1godzinę i 15min. Te 15min jest na przebranie itp. Wchodząc na 2 godz masz 2h i15min. Jak przekroczysz czas to wtedy dopłacasz za 1min chyba 40groszy. Także nie wiem o co Ci chodzi... wymyśliłeś sobie to? Jestem tam co 2 tygodnie od prawie roku i nigdy czegos takiego nie było. Reszta jest tak jak piszesz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Basen wrocław: Mylisz baseny. Tom77 ma rację. We Wrocku na sportowym wejścia są o pełnej godzinie. Ratownik odgwizduje zmianę i wchodzisz do basenu.
    Jeśli przyjdziesz 15 po to tracisz na tym.

    Mi osobiście orka bardziej odpowiada, luźniej jest i taniej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma za co chwytać. Niestety.