Papo Smerfie - gratuluję. To mądry, wyważony i racjonalny tekst. Mnie zresztą chodziło tylko oto, że jeżeli mają to być Dni Bolesławca to niekoniecznie co roku musi być na nich eksponowana kultura bałkańska.
Dni Bolesławca
-
-
Po przeczytaniu interesującej wypowiedzi Papy Smerfa zastanawia mnie skoro polscy emigranci doznali tyle cierpień i upokorzeń w Bośni, to skąd się bierze kultywowana od wielu lat przez nich i ich potomków powszechna w Bolesławcu miłość do tamtejszej kultury, która demonstrowana była i jest przy okazji rożnych lokalnych uroczystości a głównie podczas tzw. Dni Bolesławca?
-
2011-06-09, 07:47
2011-06-09, 07:49
2011-06-09, 07:55Boban i Marko są SUPER!2011-06-09, 08:03Mam małą prośbę - kochani, posłuchajmy muzyki, odstresujmy się. Nie skaczmy sobie do gardeł, bo tylko ten trzeci korzysta, gdy dwu się kłóci. To co dzieje się na tym forum, w tym jednym temacie, jest odbiciem tego co dzieję się w całej Polsce :( Tylko skakanie do gardeł i polityczno-religijne akcje :( MAKABRA. Pozdro dla całej bojowej drużyny ;).
-
Do nieemigranta.Odpowiedź na Pańskie pytanie znajduje się w moim poprzednim poście.Dodam tylko, że w ten sposób zachowują się Polacy którzy przyjechali do Bolesławca np. z Francji. Gdyby liczebność tej grupy była w Bolesławcu większa, to z pewnością odbywałyby się tu jakieś imprezy nawiązujące do czasów którą spędzili jej członkowie na emigracji. Wiem, że swego czasu odbywały się jakieś spotkania "Francuzów" (tu pozwoliłem sobie na kolokwializm nazywając tak Polaków emigrujących do Francji) podczas których słuchano muzyki francuskiej. Notabene, to ja uwielbiam musette i gdyby w Bolesławcu zorganizowano przedsięwzięcie kulturalne związane z takim rodzajem muzyki, to nie omieszkałbym skorzystać z takiej oferty.Moja nieżyjąca już teściowa była Polką, która wskutek zmiany granic przez Stalina i naszych zachodnich aliantów, musiała opuścić okolice Tarnopola (nawiasem mówiąc z tych samych okolic emigrowali do Bośni moi przodkowie). Mimo okropnych przeżyć związanych z pogromami urządzanymi przez Ukraińców, nigdy nie wyrażała się o nich z nienawiścią. A wspominając swą młodość śpiewała polskie pieśni ale śpiewała też pieśni ukraińskie i niejednokrotnie w trakcie rozmowy posiłkowała się wyrazami ukraińskimi. Czy przez to nie była Polką i chciała być Ukrainką? Nie wydaje mi się.Dlatego sądzę że mimo wszystko nie należy żywić niechęci do żadnej narodowości i hołdować stereotypom powodującym odrzucanie lub doprowadzającym do alienacji jakiejkolwiek grupy społecznej. Jak to bardzo mądrze kiedyś wyraził Kazimierz Pawlak:) w filmie S.Chęcińskiego: Ludzie nie dzielą się na czarnych i białych, tylko na mądrych i głupich.A na sfrustrowaną Panią Blecić najzwyczajniej w świecie nie należy reagować. Z drugiej strony to próbuję ją zrozumieć: to biedny człowiek ponieważ ona nie jest rodowitą Polką ale też dla swoich pobratymców nie jest już Serbką. Stąd ta frustracja.2011-06-09, 08:41Pani Agnieszko, skoro się Pani w Polsce nie podoba to proszę jechać na Bałkany - tam będzie z pewnością lepiej.
-
Nie byłoby tej dyskusji gdyby nie nachalna reklama jakiegoś bałkańskiego zespołu przez tą A. B.
-
Po przeczytaniu wpisów, w których tylko jeden Papy Smerfa jest racjonalny, obiecuję sobie, że juz nie będę zagladał na te strone żenujacej głupoty młodych Bolesławian. Wstydźcie sie swoim brakiem kultury i braku poszanowania polskich tozsamości, pokiereszowanych wydarzeniami historycznymi. Do książek matoły!
-
Ale jaja! Ponoć jestem sfrustrowana? A moja rodzina się mnie wyparła i uważa za obcą Polkę? Ale jaja :) :)
Ubaw po pachy :) Papo smerfie - stawiam Ci sete i galarete, przy najbliższym spotkaniu osobistym ;) Sorki, ale mam trochę pracy, nie mogę tu siedzieć i nawijać, ale wszystkim życzę dobrej zabawy ;).2011-06-09, 18:25Gas, gas! -
Czy ktoś może załatwić od ręki jedno łóżko (sala damska) na Al. 1000-lecia?
-
Pani Blecić, niechże przestanie Pani już grać na tym komputerze, przynosi Pani wstyd Bolesławianom i swoim bośniackim krajanom. Że zacytuję klasyka; "gdyby głupota miała skrzydła latałaby Pani jak gołębica".
-
Na Al. 1000- lecia nie muszę pędzić, bo wasze teksty kochani leczą mnie ze stresów jak jakiś cudowny lek ;) Pozdro ;).
-
http://nk.pl/#profile/7970445/gallery/album/3/25
Jak widać lek działa agnisu - cudownie wyglądasz :).2011-06-09, 19:21http://nk.pl/#profile/7970445/gallery/album/2/10
Taka mała uwaga - tylko rodzeństwo może być przyrodnie, syn raczej nie :). -
Pani Agnieszko pisząc, że się spotkamy "przy secie i galarecie" usiłuje Pani wywrzeć wrażenie na internautach iż jesteśmy znajomymi. Usiłuje Pani w ten sposób dokonać manipulacji ponieważ nigdy Pani nie poznałem. Mam też nadzieję, że los oszczędzi mi wątpliwej przyjemności i nigdy nie będę musiał Pani poznawać.Dlaczego? Ponieważ jest Pani żałosna i dlatego, z całym szacunkiem, nie jest Pani osobą z którą chciałbym mieć jakikolwiek kontakt.
-
No, no :) aga już nie wie jak mnie ugryzć ;) No normalnie mam całe buty pogryzione :)
Jak myśli, kim jest Gerard? No i zasadnicze pytanie - czy Pan/i myśli? Życzę miłej pracy w wiadomej branży ;) Znamy się nie od dziś. Ale nie przeginaj, bo różnie to bywa ;) Człowiek zabije muchę, a w szyję ugryzie go żmija. Taka to już przyroda ;).2011-06-09, 22:10Ale atak! Kochani, wy musicie założyć brygadę do walki z A. Blecić. Normalnie wojna domowa na forum :) A czym będziecie do mnie strzelać? Śliną na komputer, czy jakieś moje zdjęcia? Niezły ubaw :)
Musicie starać się publikować jakieś nowe, bardzo osobiste moje materiały, no np. jak idę na spacer w nowym moherowym berecie :).2011-06-09, 22:12Papo Smerfie, ja Ciebie znam osobiście, Ty wiesz i ja wiem :).2011-06-09, 22:18Idę spać. Słodkie całuski dla wszystkich moich wrogów-bojowników :)
Wasza odwaga i waleczność powala mnie do wyrka ;) Dobranoc ;). -
Zachowanie pani Blecić odbieram jako przemożną chęć zaistnienia w sieci - wszak wszystkim znane jest prasłowianskie porzekadło iż" tylko w sieci będąc nikim -można być kimś". Wystarczy wpisać nazwisko w wyszukiwarke Google by uswiadomic sobie jak zaśmieca swoimi "perlami intelektu", fora wielu miast w Polsce. Oczywiście takie dzialanie jest legalne, Nie zostało też sklasyfikowane jako jednostka chorobowa. Internauci maja jednak na nie określenie - Trolizm.
-
Jedyny sposób na takie trolle jak A. Bleble to olewać jej wpisy.