Facet nie facet ma absolutną rację. Ja bym czegoś takiego w życiu nie zrobiła a gdyby już tak się stało to bym się wstydziła wogóle przyznać do swojej głupoty a co dopiero iść z tym do telewizji. Oj babo do końca życia ludzie będą się z Ciebie śmiali...2011-02-06, 15:59Jak wam jej tak szkoda to może sami jej zapłaćcie zadośćuczynienie za naiwność i głupotę. Gdyby była biedna to by tyle siana nie zdołała komuś zapłacic, najwyraźniej na biedną nie trafiło.
Czy mi wybaczą, że dałam się nabrać?
Dyskusja dla wiadomości: Czy mi wybaczą, że dałam się nabrać?.
-
-
Czy tak naprawde nikt nie popełnił błędu w swoim życiu? Czy potrafi się ktoś przyznać... nie... oczywiście, że nie... ale wiem jedno, że nie można tego dusić w sobie, bo to człowieka zabija od środka... nie liczy się jak ktoś mówi ale to co czujesz Ty teraz po takim oszustwie... jeśli nikt tego nie doświadczył na swojej skórze. To nie wie co to znaczy... i oby nigdy tak się nie stało... Wszyscy na codzień ulegamy przeróżnym manipulacjom innych osób. Ofiarami padają różni ludzie w różnym wieku, niezaleznie kim są i co robią... nawet ci, którzy znają mechanizmy odpowiedzialne za uleganie takim metodom. Ofiary naciągaczy to często osoby dobre, wrażliwe, ufne, chętne do pomocy. Nie spodziewają się nieprawości ze strony innych. Nawet jeśli słyszaly o podobnych przypadkach - nie chcą dopuścić do wiadomości, że coś takiego właśnie je mogłoby spotkać. Oszuści czesto nie muszą używać wyszukanych trików, bo bazują na naszych pragnieniach -miłości, akceptacji itp. Jeśli osoba już na początku znajomości przedstawia się jako ofiara - złych rodziców, pracodawca, partner to już jest znak, że jest coś nie tak... Gdy wzbudzi w nas współczucie, będziemy bardziej podatni na jej manipulacje. Zawsze dążmy do realnego kontaktu i nigdy nie poddając się chwilowymi zauroczeniami czy też czułymi słówkami... bo w przeciwnym razie wpada się w taką pułapkę jak ja i ciężko będzie się z tego wydostać. I nie słucha się wtedy nikogo. Jesli to się już zdarzy to nie bać się o tym mówić. Nie dusić tego w sobie... i szukać pomocy fachowej. Dzięki temu że ja uzyskałam taką pomoc teraz wiem, że warto kogoś posłuchać i nie być samym z tym problemem... Wiem, że wiele osób to może skrytykować, ale może komuś to pomoże... i nie będzie sam ze swoim problemem... Także jeśli ktoś ma jakikolwiek problem i nie może sobie poradzić to rozmawiac musi z kimś komu może zaufać...
-
W tym wszystkim, poza wspomnianą dobrocią, ufnością....nie pojawia się brak odpowiedzialności. Czym innym jest ufność i dobroć, czym innym brak zapalającej się czerwonej lampki i w konsekwencji utrata płynności finansowej. Dzisiaj nawet członkowie rodziny nie chcą być dla siebie poręczycielami kredytów, a to jeszcze nie mowa o braniu kredytu dla obcej osoby. Naiwność naiwnością, ale gdzie logiczne, rozważne myślenie?D.J napisała: "Jeśli osoba już na początku znajomości przedstawia się jako ofiara - złych rodziców, pracodawca, partner to już jest znak, że jest coś nie tak..."Nie można w ten sposób generalizować i tym samym wrzucać do jednego wora zarówno osoby mające problemy, jak i oszustów. Tymczasem, skoro mówi się o znajomości - ta zazwyczaj odbywa się "na żywo", stąd też krótka droga do weryfikacji prawdomówności.
-
Moze dajmy juz spokój tej sprawie? Pani Dorota urosła do rangi bohatera miasta :).
-
Wyjaśnijscie mi jedną rzecz. Dlaczego? Jesteś ofiarą - wstyd. Jesteś oprawcą - nie wstyd. Ukradłeś - nie wstyd, boś sprytny. Udało ci się wykręcić od wyroku - masz szczęście, jesteś farciarz. Oszukałeś (zwałszcza policję) - gieroj. Pobiłes - jesteś silny. Dałeś się okraść - naiwniak. Dałęś się pobić - słabeusz, dupek, łamaga. Zdradził cię mąż - alboś brzydka, alboś wredna, alboś głupia (i faceci tacy już są -wybacz). Zdradził żonę - masz potencję, żadna ci się nie oprze, a jak z młodzszą, to kumple sini z zazdrości. Zdradziałaś męża - k. Rwa. itd.. itp. Zastanawialiście się kiedyś nad powszechnie obowiązującym i powszechnym systemem wartości :).
-
System wartości już się zatracił :-(.
-
Nie rozumiem! I ne zrozumie tej historii jak można wysyłać komuś pieniądze jak się go na oczy nie widziało nigdy w życiu! Tak się nie kupi miłości! Trza zacząć wychodzić z domu w śród ludzi? A nie siedzieć tylko w domu? Z pracy do domu i tyle! To nie fundacja czy zwrot podatku na który się przekazuje 1%dla chorego! I wiemy jak wygląda? A tu wysyłała pieniądze za pieniędzmi, i dalej nie widziała a dług rósł? Po pierwszym drugim można było się kapnąć ze coś nie tak? Kasa wysłana a tu ze spotkania nici i tak w kółko! Nie znam to wysyłam kasy! Też jestem samotna! Ale nie w taki sposób, bo bym następna była, z długami!2011-02-06, 22:35Tylko sławna jest i tyle a długu nikt jej nie spłaci! Ale za czułe słówka się wysyłało kasę za kasą? A teraz jak znajdzie sobie kogoś? Jak ułoży zycie? Teraz niech pomyśli że z długiem i to takim nikt jej nie weźmie! Pewnie ta kobieta co za faceta się podawała siedzi w domku sobie i się śmieje, bo ma kasę! A dorota ją spłaca! Można było rodzinie powiedzieć o tym zanim się zaczęło wysyłać kasę? Może by nie doszło do takiej ogromnej sumy! To że jest się samotnym to nie oznacza to za jakieś przestępstwo! To nie jakiś wyrok! Ta samotność? Dzisiaj się jest samotnym jutro nie? Ale nie wysyłać pieniędzy! Aby usłyszeć miłe słówka. To nie jest wyjście? Żadne.
-
Kto ma wybaczyć Dorocie, że dała się nabrać? Przecież to ona jest poszkodowana.Czy ktoś ma pretensję, że jemu, czy jej nie dała tych pieniędzy, zamiast tamtej oszustce? Najbardziej atakują osoby, które były oszukane i wykorzystane, a nie miały odwagi o tym powiedzieć.
-
Kobita za te 400 tys zł niezłą chatke by sobie wybudowała, a tak? Dług na całe życie! Ludzka naiwność nie zna granic! Za błędy trzeba płacić!
-
Wróżko, zapomniałaś dopiasać, że nie wstyd dowalić, jak się komus noga powinęła :).
-
" ... Ludzie nie mogą mi wybaczyć, że dałam się oszukać ... "" ... A oszukanej wiele osób wciąż nie może wybaczyć, że dała się nabrać. "Konfabulacja pierwszej klasy Doroto/Grażyno :)
-
Dorota trzymaj sie. A nie mowilam ze bedzie dobrze! Do zobaczenia w auto linii KZ.
-
A ja tej kobiety nie żałuje, kto wciąga sie w klkuset tysieczne długi dla kogos kogo sie nawet nie widziało, można pozyczyc ta stówe czy dwie, ak trzeba a nas stac, ale brac kolejne pozyczki bo ktos zadzwoni i potrzebuje? Sam bym ciagnał kase z takiej dojnej krowy co by mi tylko na kzade pierdniecie kase słała :) ).
-
Za głupotę trzeba płacić.
-
Przyjaciel, jak masz 170 cm to NIE jestes przystojny :) )).