Lekcja etyki: feminizm

Dyskusja dla wiadomości: Lekcja etyki: feminizm.


  • Zdobycze Elżbiety I Tudor nic nie miały wspólnego z feminizmem podobnie jak Katarzyny II, Kacho :-)))). Ja czuję się doskonale w męskim świecie, w którym mężczyźni stale mi pomagają i wyręczają mnie z wielu uciążliwych obowiązków (np. mechanicy, spawacze, elektrycy, żołnierze, murarze, tragarze itd. itd. itd.). Nie korzystam z ŻADNYCH zdobyczy feminizmu, wręcz przeciwnie feminizm niekiedy utrudnia mi życie. Np zdegustowana jestem gdy mężczyzna nie ustępuje miejsca kobiecie bo "przecież jest równouprawnienie" :-)))).Uważnie przeczytaj post ne ne bo go chyba nie zrozumiałaś. Mądra kobieta nie musi iść na uniwersytet aby porządzić w męskim świecie ;-))).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam, ze feminizm jest wymówką kobiet które nie potrafiły ułożyć sobie życia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze, że się o feminizmie mówi uczniom, zwłaszcza w małych miasteczkach. Ci młodzi ludzie wyjadą do dużych centrów edukacyjnych i okaże się, że tam już feminizm nie bulwersuje, a funkcjonuje. A co do układania sobie życia. Są kobiety, które nigdy feministkami nie były i nie zostaną, a nie mają pojęcia jak sobie życie ułożyć. Podobnie faceci. Umiejętność dobrego życia to... sztuka.

  • Henryku Brodaty, wiele co bardziej znanych feministek to zrealizowane i zadowolone z życia kobiety. Czasem są nawet ładne i nie mają -nomen omen - brody tudzież wąsów:)Czarny Lotosie, mężczyźni, którzy Cię wyręczają z przykrych obowiązków, mają w zasadzie taką pracę. Owszem, podejrzewam, że wielu z nich robi to bezpłatnie z czystej uprzejmości oraz ze względu na Twoje wdzięki. Gratuluję. Ale - szczerze powiedziawszy - Ty też w końcu pracujesz i, tak jak oni, jesteś trybikiem w społeczeństwie, dzięki któremu maszyneria pracuje (mam nadzieję) nieco sprawniej. I jak coś zrobisz w swoim hotelu z myślą o swoich gościach, to to nie ma wiele wspólnego z feminizmem czy antyfeminizmem.Wyobraź też sobie, że np. ja się nie denerwuję, jak mi mężczyzna nie ustąpi miejsca w autobusie. Zawsze jednak doceniam takie zachowania i np, uroczo uśmiecham się spod wąsa oraz dygam nieogoloną nóżką obutą w ciężki bucior:) :) :)Post ne ne zrozumiałam, Dodam jednak, że chyba nie zauważyłaś, iż wymienione w tym poście kobiety osiągnęły dużo dzięki edukacji. Co nie znaczy, że było im tak samo łatwo, jak mężczyznom. I a propos Skłodowskiej - osiągnięcia feminizmu pozwoliłyby jej w naszej rzeczywistości funkcjonować nieco normalniej (zważywszy na jej burzliwe życie emocjonalne i ostracyzm środowiska). A podział świata na męski i żeński powoduje tylko, iż kobieta musi walczyć, by się do tego męskiego świata dostać, bo jej własny uznawany jest za nieco gorszy. A można byłoby po prostu spróbować wyobrazić sobie, że świat nie jest dualny, tylko bardziej zróżnicowany. PS Czyli że jednak nie byłaś na studiach, Czarny Lotosie, skoro nie korzystasz z żadnych zdobyczy feminizmu? I siedzisz w kuchni, bawiąc dzieci i klepiąc zdrowaśki? Bo w końcu to jest kobiecy świat.

  • Kacha napisała:"A podział świata na męski i żeński powoduje tylko, iż kobieta musi walczyć, by się do tego męskiego świata dostać, bo jej własny uznawany jest za nieco gorszy."A to co za kuriozum? Który świat jest lepszy? Świat pracy w kopalni 1000 m pod ziemią, świat krwawych starć z talibami w Afganistanie, świat poławiaczy homarów czy może świat pracowników platform wiertniczych na Morzu Północnym lub drwali na Syberii ? ;-))))Wśród przedstawicieli najniebezpieczniejszych zawodów świata nie znajdziesz feministek, nie znajdziesz parytetów. Feministki chcą parytetów we władzach i tylko tam! Edukacja nie ma nic wspólnego z feminizmem. To żenujący slogan. W Średniowieczu czy Odrodzeniu było niezwykle mało ludzi wykształconych. Tylko najzdolniejsi z najzdolniejszych studiowali. Nic dziwnego, że byli to sami mężczyźni. Tak jak dziś próżno szukać wśród arcymistrzów szachowych kobiet, tak próżno było kiedyś szukać kobiet wśród profesorów i studentów ówczesnych uniwersytetów. Wraz z rozwojem i stale zwiększającą się dostępnością szkolnictwa wyższego pojawiły się też zdolne kobiety. Wśród tysięcy znakomitych fizyków i chemików, oczywiście mężczyzn, z czasem zaistniała też kobieta, Maria Curie (czyżby nie w smak feministce, że tak się nazywała po mężu i tak jest nazywana w całej Europie? ;-))) i nie ma to na szczęście nic wspólnego z feminizmem. Jestem po studiach bo w obecnych czasach studiować może każdy kto chce. Ale czy to dowód na zwycięstwo feminizmu? Gdzie tam! To I wojna światowa sprawiła, że kobiety musiały zacząć się uczyć i pracować na wielką skalę bo zabrakło po prostu całego pokolenia mężczyzn, którzy zginęli na froncie. Zwykła prozaiczna konieczność ówczesnych społeczeństw a nie zwycięstwo garstki krzykaczek :-))). Od Izabeli Kastylijskiej po Margaret Thatcher zdolne i mądre kobiety dawały sobie doskonale radę. Wśród tych "okropnych, zawistnych, złośliwych i nieludzkich mężczyzn" ;-))))).

  • Tytuł arcymistrza szachowego bywa przyznawany także kobietom. Nie jest tak trudno je znaleźć.

  • Wzruszający ten elaborat historyczno - socjologiczno - narcystyczny. Krytykom feminizmu, którzy nie mają pojęcia o przedmiocie owej krytyki poświęcić można jedynie dwa słowa: Ha, ha.

  • Poza tym to, co piszesz o parytetach, to stek sloganów. Równie dobrze można byłoby odwrócić to wszystko i do mniej płatnych zawodów zaprosić panów. Zobaczyłabyś, jaki byłby krzyk pośród tej płci. A jednocześnie stereotypy powodują, że np. kobiety chcące wykonywać zawody typowo męskie nie są do nich dopuszczane i vice versa.Wojny są wypadkową patriarchatu, a ich pośrednim wynikiem np. gwałty na kobietach, które to gwałty dopiero niedawno (wojna w Bośni) zostały uznane za zbrodnię wojenną i przeciw ludzkości. Wystarczy poczytać o haskich procesach Serbów, by się zorientować, że ci panowie nie rozumieli, dlaczego dostają tak wysokie wyroki. Ale cóż - wychowani w kulturze patriarchalnej - brali, co im się należało. No i siedzą w więzieniach ze zdziwieniem, że inni, czasem przymuszeni do wykonywania egzekucji, dostali niższe wyroki.I a propos - czy Margaret Tatcher zrobiła karierę jako sztygar w kopalni? Bo już nie kumam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Noir Lotus-dobrze powiedziane. Co naprzykład teraz, po uchwaleniu parytetów mają powiedzieć kobiety, które ciężką pracą doszły do wysokiej pozyzcji społecznej a ich koleżanki ze względu na płeć będą miały 35% coś tam zagwarantowane. Nie liczy się płeć, tylko to co się potrafi i koniec. Można powiedzieć, że ustawa parytetowa dyskryminuje mężczyzn. Już widzę łapanki kobiet na listy wyborcze aby wypełnić ustawę. Nikt nie powinien mieć cokolwiek zgwarantowane. Nie wiem jak przebojowe kobiety, które doszły do czegoś poradzą sobie z miernymi prytkobitkami, których największą zaletą jest płeć.

  • Oj ne ne, uważaj na banały.Co to znaczy, że nikt niczego nie powinien mieć zagwarantowanego. To jakiś zamach na prawa człowieka? Budę psu chcesz zabrać?I co, jak na listach wyborczych pojawi się konieczność umieszczenia 35 % kandydatów z każdej płci, to od razu wszystkie kobiety, które się tam pojawią, będą mierne i słabe? Zwłaszcza że na listach wyborczych kobiet już teraz bywa więcej.I nie martwi Cię, że te przebojowe kobiety, żeby do czegoś dojść, musiały pokonać dużo więcej barier niż mężczyźni, którym udało się osiągnąć to samo? Ja myślę, że bolączką tych superkobiet jest na razie raczej to, że obok superfacetów otacza ich też morze przeciętniaków, "których największą zaletą jest płeć", a którzy dzięki płci mogli osiągnąć więcej niż ich przeciętne koleżanki.Na szczęście świat nie składa się z samych superkobiet i być może parę szarych, zwykłych pań, co to im brak np. żłobków, też dostanie się w te rejony, gdzie na razie widać tylko krawaty.

  • Kacha napisała:"Wojny są wypadkową patriarchatu, a ich pośrednim wynikiem np. gwałty na kobietach.""Tytuł arcymistrza szachowego bywa przyznawany także kobietom. Nie jest tak trudno je znaleźć."Dobrze się czujesz?

  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Polscy_arcymistrzowie_szachowiO arcymistrzach szachowych dowiedziałam się przypadkiem, kiedy w szkole, w której bywam, zobaczyłam ogłoszenie arcymistrzyni szachowej o zajęciach z tej szlachetnej gry. Co do pytania - tak jak Ty. Zadowolona z siebie i w dobrym humorze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha-żadne banały. Twoja wypowiedź potwierdza tylko to, że parytety są niepotrzebne, ponieważ bardzo dobrze sobie radzicie w "męskim świecie" brawo! Tak trzymać! Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest naw więcej nich chłopów. Możemy się zjdnoczyć i żaden chłop nie będzie nawet woźnym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powiedz Kacha a czy gdyby po uchwaleniu parytetu np 35% z listy wyborczej ugrupowania X miało by szansę wejść np 55% kobiet to czy te 20% by zrezygnowało w imię parytetu czy działałby on tylko w jedną stronę.