Partia Kobiet w Bolesławcu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chciałabym założyć koło Partii Kobiet w Bolesławcu. Jak myślicie, czy znajdą się chętni kandydaci/kandydatki do działania w takiej formacji w naszym mieście? Zainteresowanych odsyłam na stronę internetową partii www.polskajestkobieta.pl Oraz moją skrzynkę mailową mregel@o2.pl.

  • Na pewno znajdziesz. Poszukaj kandydatek wśród tych pań, które wypowiadały się na II w sprawie parytetu dla kobiet w wyborach.

  • A ja nawet wiem kto powinien zostać przewodniczącą koła :)P.S.Tylko po co od razu podwójne zaproszenie ?

  • Koniku polny, np. ja się wypowiadałam - niekoniecznie źle o parytecie i o Partii Kobiet - ale nie jestem zainteresowana.Zastanawiam się, czy generalizując, nie powinieneś, koniku polny, poradzić Moni - "Szukaj pośród tych osób, które mają inne zdanie niż ja".Moniu, myślę, że na pewno mogą się w Bolesławcu znaleźć takie osoby. Trzymam kciuki! (Mimo tego, że sama jestem przekonana, że nie ma czegoś takiego, jak wspólnota myśli i poglądów związana z samą tylko płcią).

  • Ależ ja Kacha nie generalizowałem. Już samo słowo "poszukaj" sugeruje tylko kierunek. A przecież to nie pewnik, że wszystkie Panie wypowiadające się w temacie będą chciały należeć do tego koła. Ale już poradziłaś Moni, gdzie ma szukać.2010-09-08, 20:46Jaki mamy dzień. Środę. To może Pani Środa coś Moni doradzi.

  • Nie sądzę aby znalazło się zbyt wielu chętnych, szczególnie kobiet :-)))).No bo która normalna kobieta uwierzy w brednie Siwej Manueli i spółki, że faceci dyskryminują kobiety. Przecież wiadomo, że mężczyzna spełniający nasze wszystkie zachcianki, jest nam najlepszym przyjacielem a druga kobieta w tym układzie może być co najwyżej naszą rywalką :-))))).Mimo wszystko życzę przekroczenia progu 1%. Każda bowiem niegroźna dewiacja powinna mieć swoją reprezentację ;-))))).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja byłabym chętna! I moja koleżanka również!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Przecież wiadomo, że mężczyzna spełniający nasze wszystkie zachcianki, jest nam najlepszym przyjacielem a druga kobieta w tym układzie może być co najwyżej naszą rywalką :-) ). ". -"Mężczyzna" który spełnia zachcianki to nie mężczyzna. Prawdziwy mężczyzna nie spełnia zachcianek tylko daje coś komuś kiedy sam chce :)
    Prawdziwa kobieta to ta która spełnia zachcianki faceta. Te które chcą stworzyć partię kobiet to nie kobiety. Tak więc Lotusie - ani ty nie znasz prawdziwych mężczyzn ani partyjne kobiety nie są kobietami :D.

  • Hi, hi, hiZgadzam się z Tobą :-))).Napisałam tak specjalnie bowiem punkt widzenia zależy zawsze od punktu siedzenia.Jest takie przysłowie, że w rodzinie facet jest głową a kobieta... szyją ;-))). KljI napisał/a:"Prawdziwy mężczyzna nie spełnia zachcianek tylko daje coś komuś kiedy sam chce. Prawdziwa kobieta to ta która spełnia zachcianki faceta." - właśnie chodzi o to aby mężczyzna tak myślał :-))))). Dlatego my kobiety absolutnie nie możemy angażować się w walkę o władzę. Nasz wdzięk i urok wystarczy aby osiągnąć to co chcemy. Prawdziwy facet zawsze temu ulegnie ;-)))). A kobiety, które chcą stworzyć partię kobiet to NA PEWNO nie kobiety :-))). Buziaczki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie zapominaj Lotus, że takie partie zakładają raczej te szpetne ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja jestem chętna... i mój mąż też.

  • "Nie zapominaj Lotus, że takie partie zakładają raczej te szpetne ;)."Jak widać powyżej ;-)))).

  • Szpetne lub pominięte :-)

  • W jednym ze swych "wywiadów" Siwa Manuela powiedziała:"Mój ojciec był totalny, bezkrytyczny dla mnie i w moich oczach bez wad. Nie powinno się dostawać takiej miłości. Za mało nie dobrze, ale za dużo chyba też. Jeżeli dziewczynkę wychowuje bałwochwalczy tatuś, potem żaden partner mu nie dorówna. Kiedy byłam mała, siedziałam na kredensie i tłukłam rodzinne kryształy, a tata w zachwycie podawał mi następne – bo dziecko świetnie się bawi. Uwielbiam go, ale konsekwencje tego jednak trochę się ciągnęły. Tatuś urządził na przykład histerię na moim ślubie. Tuż przed wyjściem, kiedy już byłam w sukni, ostrzegł mnie, żebym tego nie robiła. Może miał przebłysk jasnowidzenia albo mu się nagle uruchomiły jakieś archetypy. Przedtem wraz z całą rodziną nawet nalegał, żeby zalegalizować wieloletni związek. I kiedy wychodzimy do kościoła, ojciec mnie ciągnie za welon na stronę i mówi: Córeczko, nie rób tego. Tak jakbyśmy mieli razem uciec. Zupełnie nie był sobą, nie wiem nawet, czy on to pamięta. Zachowywał się jak ofiara wypadku w szoku."I czy można być normalną po takim "wychowaniu"? Wcale jej się nie dziwię, że nie potrafi znaleźć swojego miejsca w związku i życiu twierdząc, że "penis najlepszym przyjacielem kobiety". To ja już chyba wolałabym aby moimi przyjaciółmi były brylanty.Penis ma być po prostu zawsze sprawny ;-)))).Cały tekst "wywiadu" np tu:http://www.goldenline.pl/forum/203738/gretkowska-penis-najlepszym-przyjacielem-kobiety-dziennik

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żal mi was...

  • 1
  • 2