nickzglowy napisał(a): No wiadomo w teorii kazdy mocny w praktyce bywa z tym gorzej :)
Hehe zgadzam się ;p p ;p.
nickzglowy napisał(a): No wiadomo w teorii kazdy mocny w praktyce bywa z tym gorzej :)
Hehe zgadzam się ;p p ;p.
Ale do praktyki wystarczy troche alkoholu i kazdy rodzaj kobiety zaczyna byc idealny.
Ale dlaczego piszecie jaka być powinna? Kobieta, jeśli już jest KOBIETĄ to dokładnie wie jaka JEST. Wszystko to zależy od konkretnego dnia, nastroju i więzi obu małżonków. Kontrakt ślubny, mylony ze związkiem opartym na miłości nigdy nie zapewni pełni odczuć, jak jest w przypadku na zasadzie '' należy się sex'' bo nie po to się żeniłem/wyszłam za mąż itd.
Jeżeli chodzi kontakty przypadkowe albo związki bez zobowiązań, nie wypowiem się, bo nie wiem jak to jest. O związku przemocowym mogłabym wiele, ale to minęło :).
To najgorszy ze związków Sure żyć i w przemocy i być w przemocy wykorzystywanym.
Tak, ale jest też i dobra strona takowego :)
Jak już z niego wyjdziesz, to masz tak''poryty berecik'', że takich TYPKÓW wyczuwasz na kilometry :D.
To chyba jedna i jedyna zaleta takiej tragedii.
Zaznaczam - pod warunkiem, jak się ma to już za sobą. Jeśli się w tym tkwi, jest się znieczulonym na wszystko. Wiem, bo znam gdzie nikt na nikogo nawet paluszka nigdy nie podniósł, ale tak dał popalic psychicznie, że już nie wiem co gorsze. Sex w partnerstwie nie jest czymś łatwym i oczywistym. Nawet w tym doskonałym ;).
To prawda, ale nie rozumie ostatnich dwóch zdań.
Chodzi mi o to co napisałam wcześniej-nastroje i inne czynniki. Raz partner, raz partnerka ''przynosi'' coś do sypialni(problemy w pracy itp. ).
Jasne, sorki nie połapałem, ale dokładnie -_-.
Do sypialni powinno się przyjść nago, tzn bez problemów dnia codziennego.
Też bardzo ładnie i mądrze napisane, popieram.
Ja mam pytanko, skąd mam wiedzieć że kobieta ma chęć na sex, zanim usłyszę NIE?
Jest rozpalona i ma coś sterczacego na piersiach.
Oj gerard trzeba dotknac pewne miejsce i juz wiadomo.