killer198804 napisał(a): Wiecie... ilość żon wcale nie oznacza tego, że każdą się kocha, podobnie jak ilość dziewczyn, czy kochanek. Tutaj raczej chodzi o pociąg seksualny :) Nawet jeżeli ktoś ma jedną żonę to czasami nie znaczy, że jego psychika jest zdolna ją kochać :P
Co mozna wiec powiedziec o takim czlowieku? Czy nie jest jak cymbal brzmiacy? Milosc jest najceniejszym darem Bozym, kto nie chce miec w sobie milosci (bo brak milosci i zimne serce tego nie oznacza) i czystego serca, ten nie niszczy i zatraca samego siebie.
Ludzie traca w sobie milosc, traca gorace serce, ale to nie znaczy, ze nie chca milosci! Boza milosc leczy kazdy uraz i rane serca, bez Bozej milosci (nie ludzkiej! ) czlowiek nie bedzie zdolny do wydwania owocu milosci miedzyludzkiej. Bo milosc miedzyludzka, pozbawiana jednosci z Bogiem, to milosc przewrotna i egoistyczna, pozadliwa - a tak naprawde to nie jest milosc, chociaz swiat miloscia ja nazywa.