Zanim państwo Polska sięgnie po pieniądze zarobione przez obywatela Polaka. Musi pozostawić mu kwotę za którą mógł by sam przeżyć. Powinien to być pierwszy punkt konstytucji Rzeczypospolitej Polski.2011-07-04, 13:15Inaczej nazywam to " Prawo do przeżycia ".
Po pierwsze człowiek
-
-
No mądrze napisane, popieram!
-
Bo Przemysław jest mądrym człowiekiem - a naród jest głupi i nie wie co wybiera - to bez ironii - to fakt.
-
Takiego prawa nie wyczytałem w żadnym systemie politycznym. Istnieje co prawda prawo naturalne "samoprzeżycia", ale niestety, nie jest wpisane w jakiejkolwiek konstytucji! Chcesz przeżyć - masz dwie możliwości: legalnie, a jak nie możliwe - nielegalnie. W pierwszym wypadku zostaniesz zazwyczaj biedakiem, w drugim masz karierę bez wiedzy, kiedy się zakończy...:-)))))
-
Czy Waldi rozumie co tam jest napisane?
-
Czy wierzysz w to, że państwo Polska, albo jakieś inne zostawi komuś dość do przeżycia??? Pierw idź na wybory i czekaj na poparcie conajmniej 80% tych Twojego zdania! Przekonajcie państwo większąścią waszych głosów na wyborach. Przy frekwencji poiniżej 40% nic się nie zmieni...Ja to dobrze zrozumiałem i wiem, co to znaczy: życie z resztek, które nam zostawiają...Tu jest spis moich myśli - nie mniej, nie więcej.~Lud, napisz trochę więcej, bo półsłowa nie są bazą do dyskusji...
-
Ale nie rozumiem chyba czegoś :-////.U mnie płaci się po prostu bardzo niskie podatki i nikt nie ma problemu z przeżyciem. Powiem więcej, przeciętnemu mieszkańcowi wyspy warunki egzystencji poprawiają się w takim tempie... jak pogarszają się przeciętnym Polakom ;-))))).Jakie pazerne państwo, tacy biedni jego mieszkańcy, samo życie...
-
Mnie najbardziej denerwuje jak powiedzmy na fiszce mam 2900zl niby zarobione a na rękę dostaje ok 1800zł czy to nie jest złodziejstwo - te wszystkie składki i reszta innych bzdur! A co za życie mają renciści, starsze samotne osoby?
-
Kicia, na szczęście od kilku lat nie mam takich fiszek. Nawet w Austrii obciążenia mojej pensji były mniejsze niż haracz płacony od skromnej nauczycielskiej pensji w Polsce :-(((( Żenada.
-
A ile tu się płaci tego haraczu Lotusie?
-
Jakie są tam zarobki i opłaty?
-
Poszukaj w internecie. Albo popytaj wilków morskich.
-
Ty jak zwykle lekko złośliwie :) co tam Sister?
-
Pływam tratwą po Morzu Żółtym. Pogoda znośna. Zaraz wtrząchnę krewetki z konserwy i popiję skondensowanym mlekiem kokosowym. Prowadzi mnie chiński GPS, a napędza perpetuum mobile. Słowem - RAJ!
-
Nieważne Roko ile się zarabia, ważne, że w portfeliku i na karcie zostaje tyle, że mogłabym wyposażyć Sister w dużo wygodniejszy sprzęt. Jeśli dałaby radę do mnie dopłynąć... ;-)))). A tak na serio, wszystkie obciążenia podatkowe to około 24% i praktycznie zero biurokracji. Kiedyś w którymś temacie rozpisałam to szczegółowo chyba dla Szarego Wilka i drugi raz mi się nie chce.