Witam serdecznie Jestem ze strazy pozarnej, poszukuje samochodu do cwiczen na pstrazu- poliggon wojskowy- czy mozna gdzies taki otrzymac w Boleslawcu za darmo? (przewoz jakos sobie zorganizuje ) samochod najlepiej do zlomowania ale jeszcze z szybami i z drzwiami silnika moze nie byc... Mialem jedna propozycje ale za ok 400 zl od wraku, wiec odpada... Pozdrawiam i dziekuje za pomoc. Pozd. Jasiek ( 692 081 603 ).
Poszukuje samochodu do pociecia przez straz pozarna
-
-
Jaką sumę kolega Jasiek chce dać od sztuki? / mamy sporo /.
-
No nie oszukuje za liczymy na darmowe wraki a placilibysmy tylko za transport.
-
Jasiek -- Miasto powie Ci wprost. To fatalny pomysł. Wrak ma wartość złomu to kilka stówek / powiedzmy dwie do czterech /. Po co oddawać tobie dwie stówy z których ty zrobisz śmietnik na poligonie? Trzymając Cię z daleka od tych wraków ktoś zarobi parę stówek a środowisko zostanie nie zasyfione. Ale żeby nie było to Miasto ma Pomysł. Proszę się dogadać z właścicielem składnicy złomu. Tam w wolny dzionek sobie potniecie furki na rurki i każdy będzie zadowolony. Wy się yżyjecie i potrenujecie a składnica będzie miała rozdrobniony złom. Miasto pozdrawia strażacką brać.
-
Wszystko fajnie... ale nie przeniose ogolnopolskich manewrow z poligonu na teren zlomowiska :) Auto tak czy siak wraca na składnice tyle ze jak mowisz rozdrobnione... (drzwi i dach zamiast na swoim miejscu sa na siedzeniach :).
-
Tak prawda - auto wraca na złom tylko kto inny bierze kasę. Nie darczyńca a obdarowany. Ogólnopolskie manewry bliżej składu złomu. Zdarzenia /akcje ratunkowe/ strażackie bywają w miastach i na drogach ale nie na poligonach.
-
Miasto. Kim ty jesteś że podpisujesz się - "miasto"? Prezydentem? Czy miejską babcią klozetową? (nie uwłaczając babci klozetowej). Nie powinieneś oglądać Matrixa bo szkodzi ci na mózg.
-
Miasto składa się z babć klozetowych, Jaśków, nie uwłaczając Bdw oraz wszystkich pozostałych 40 tysięcy ludzi. Prezydent jest tylko jedną 1/40 000 tysięczną cząstką mnie.
-
Miasto to ja Przemysław 1954, jedyny obrońca radnego bogdana n.
-
Ja na pewno tobą nie jestem i nie chcę abyś podpisywał się za mnie. To chyba z czasów komuny ci zostało to MY - PROLETARIAT.