Komin - pytanie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzien dobry. Chcialem sie dowiedziec jak powinien PRAWIDŁOWO pracować komin w bloku mieszkalnym, w kuchni. Tzn chodzi mi o ten otwór nad kuchenką... - czy powinien zasysać powietrze z mieszkania do środka. - czy tez wydmuchiwać powietrze do mieszkania? Bo przez to wydmuchiwanie strasznie zimno nawiewa...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawidłowo, to powietrze powinno być zasysane do mieszkania przez otwory okienne i drzwiowe (okna, drzwi balkonowe i drzwi wejściowe do mieszkania) następnie przechodzi przez wnętrze mieszkania. Podczas przejścia przez mieszkanie tlen zawarty w powietrzu jest zużywany przez: oddychających ludzi i zwierzęta domowe, przez palące się przedmioty takie jak np. świece, papierosy, itp. oraz urządzenia pobierające tlen takie jak: gazowy podgrzewacz wody i kuchenka gazowa. Ważny jest tu bilans powietrza zużywanego z dostarczanym - ilość powietrza zużywanego zawsze jest równa ilości powietrza dostarczanego. W przypadku o którym piszesz sprawa wygląda następująco: ponieważ bilans musi się zgadzać zaś przez zbyt szczelne otwory okienne i drzwiowe dostarczana jest zbyt mała ilość powietrza wówczas powietrze jest zasysane przez dowolny otwór mający połączenie z powietrzem zewnętrznym - takim otworem jest właśnie komin wentylacyjny. Dlatego też komin zamiast odprowadzać powietrze z mieszkania działa jak nadmuch ponieważ to powietrze (wskutek zbytniego uszczelnienia mieszkania) musi się jakoś zbilansować. Rozszczelnij szybciutko stolarkę (usuń część uszczelek w gónej części każdego z okien) a przekonasz się, że po kilku godzinach wszystko wróci do normy. Masz też wówczas gwarancję, że się nie zaczadzisz - jeśli stolarka jest zbyt szczelna może dojść do zaczadzenia.

  • W bardzo dużym uproszczeniu @papa odpowiedział na pytanie. Ale trafił jak najbardziej w sedno. To, że do mieszkania "dmucha" zamiast "ciągnąć" wynika z tego, że na skutek ujemnego bilansu powietrza wytwarza się w mieszkaniu podciśnienie które w jakiś sposób musi być wyrównane. Ponieważ nasze okna i drzwi są bardzo szczelne więc dzieje się to poprzez zasysanie powietrza przez jedyne dostępne otwory - czyli przez przewody wentylacyjne. To "dmuchanie" jest najczęstszą przyczyną tragedii o jakich niejednokrotnie mieliśmy okazję słyszeć - mianowicie zatruciu tlenkiem węgla. Mieszkańcy takich lokali świadomie zaklejają/zatykają kratki wentylacyjne chcąc zapobiec nawiewaniu zimnego powietrza a stąd już krok do nieszczęścia. Bo w połączeniu z czynnym piecem gazowym jest to "bomba z bardzo szybkim zapłonem". A czasami wystarczy "rozszczelnić" okna. Albo wyciąć w górnej uszczelce w dwóch miejscach po 5 cm.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie zatykać wyntylacji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Frodo, skoro jest zasysanie to chyba samo przez się jest zrozumiałe, ze jest podciśnienie :).