Wybraliśmy się w sobotę do kina na film o 21. 00 i smutno nam się zrobiło na widok "nowej sali" kinowej. Cała podłoga zarzucona była prażoną kukurydzą. Jak w chlewie. Scena również nie grzeszyła czystością, bo z połowy sali widzieliśmy śmieci leżące na bardzo zakurzonej podłodze. W trakcie seansu z głośników dobywał się taki wrzask, że trudno to było znieść. Myśleliśmy, że po remoncie zrezygnuje się z wieśniackiego pomysłu na żarcie przy filmie. Kulturalny człowiek nie żre ludziom nad uszami i nie wyciera tłustych paluchów w nową tapicerkę foteli. W ten sposób kino wkrótce będzie wyglądało jak przed remontem. Z pewnością zarobek na kukurydzy nie pokryje kosztów wymiany uświnionych foteli. Poza tym obsługa między seansami powinna odkurzyć kukurydzę z podłogi, skoro sama ją sprzedaje. We dwoje zapłaciliśmy 32 zł za pobyt w chlewie. Od tych decybeli przekraczających optymalny poziom dla ludzkiego ucha rozbolała nas głowa. Czy było warto? Film słaby, drogo i za głośno- nie było warto, przepłaciliśmy!
Niekulturalne kino Forum
-
-
i z polowy sali widzieliscie nawet kurz na podlodze.........hmtraci mi to prowokacja
-
Nieobecni nie maja racji.
-
Kazik rozwin prosze swoja mysl
-
Ty głupia kobieto! Nie byłaś, nie widziałaś to nie zabieraj głosu. Wcale się nie dziwię, że twoje durnowate wypociny znikają.2010-03-01, 10:20Nie potrafisz napisać nic mądrego, to chociaż formę poprawną zachowaj.
-
Bernardzie Ty moj «wielbicielu« do Twojej formy mi nie po drodzepozostan w swojej.......
-
Masz rację to była prowokacja, zastawiona na ciebie. Dałaś się w nią złapać.
-
widze, ze napawasz sie mzonkami! nie rozroznniasz rzeczywistosci? Utkwiles w swiecie fikcji i fantazji?
-
My Polaczki mamy chyba to w naturze, dzien bez pojechania, skopania kogoś narzekania, pesymizmu dniem straconym. ;/ /.
-
Moi drodzy! Jak sie nie potraficie zachować w kinie to po co przychodzice. Ciekawi mnie czy w domu też kaładziecie buciory na fotele i czy jak swinie jecie.
-
Moim zdaniem 10 minut przerwy miedzy seansami i sprawdzenie sali przez dwie osoby to nic wielkiego... zarząd kina powinien o to zadbac co do dzwieku to nie wiem nie slyszalem... jeszcze.
-
Ja popieram. W kinie nie powinno być jedzenia. Oprócz pozostawionych śmieci i tłustych foteli dochodzi jeszcze odgłos chrupania, szelestu opakowań po chrupkach (i innych, smakołyków"). Średnia przyjemność oglądania.
-
Ty michal moze cofni sie z 50lat do tylu gdzie nie bylo kina i popkornu wtedy jest ok znasz jakies kino gdzie sie nie je i nie pije? Mowie o kinie a nie o swietlicy na wsi.
-
Jakby Ci ktoś ciamkał i szeleścił nad uchem też nie byłbyś zachwycony.
-
Maciuś - to może sobie jeszcze popierdzisz? To wyprzedza nowoczesNOŚĆ.
- 1
- 2