Jak odżywiać się w szkole

  • Czy jest jakiś sposób aby dzieci w szkołach odżywiały się bardziej zdrowo? Czy jest sposób aby sklepiki sprzedawały zdrowsze produkty? Czy jest sposób aby były one dostępne dla większości dzieci. Co coś zamiast charytatywnej akcji "podziel się kromką chleba". Proszę Państwa o propozycje i opinie na ten temat.

  • ad1 W zależności co przygotujesz dziecku do szkołyad2 A jakie chciałbyś aby były ? ad3 Sklepik jest dostępny dla wszystkich dzieci ad4 to toś :-) ja też Pana proszę , niech Pan pisze po polsku :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie - litości!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    1. A jak myślisz? 2. A kto karze dzieciom kupować i skąd wiesz co jest w sklepie? 3. Tak, rodzic może wpakować coś zdrowego dziecku do plecaka. 4. Proszę po polsku napisać. I jak to napisał Jan, litości! Zdaje mi się, iż Przemysław nie ma w ogóle pojęcia o temacie.

  • Przemysław sugeruje aby sklepiki szkolne traktowane były na specjalnych preferencyjnych warunkach, umożliwiających przeżycie sprzedawcy z mniej atrakcyjnych ale zdrowych produktów. Niestety w dyskusję wdał się ekspert od wszystkiego Masi i klapa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co Przemysław wie o sklepikach szkolnych?

  • A jakie to masz w sklepikach szkolnych atrakcyjne produkty ? ;-) Piszesz do ogółu , do którego również się zaliczam ;-)Ps I się odpowiada jak pytam ! :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    1. Jest sposób. Pozamykać sklepiki szkolne, nie dawać dzieciom pieniędzy na jedzenie gdy idą do szkoły, rodzic powinien sam przygotować dziecku do pudełka jedzenie + owoce! Ewentualnie w szkole powinna powstać stołówka na której serwowane będzie zdrowe jedzenie (odpowiednia dieta przyszykowana przez dietetyka). 2. Zamknąć sklepiki szkolne. Młodzież i dzieci zawsze wybiorą batonika i colę niż np. owoce. 3. Zamknąć sklepiki szkolne. 4. Kiedyś w szkole był pedagog, który odwiedzał rodzinę dziecka i sprawdzał jakie miało warunki do nauki i życia. Gdy coś było nie tak, zgłaszał to odpowiednim organom - np. MOPS. Ale przyszły poronione reformy szkolnictwa Krzaka i Buzka i wszystko zniszczyły. Teraz mamy głupsze i niedożywione dzieci...

  • R33 -- Tego typu dyskusji oczekuje Przemysław. Dziękuje obywatelowi R33 za wyrażenie swej opinii i zapraszam pozostałych państwa. Celem jest rozwiązanie jednego ze społecznych problemów a nie dokuczanie sobie wzajemnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co Przemysław, poza zadaniem pytania, sądzi na ten temat, pomojając PRLowską nowomowę :D.

  • Bez sensu , wystarczy nie dawać pieniążków...Po co zaraz zamykać ? :-) Widać co Przemysław oczekuje ;-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masi - a po co sklep jak nikt w nim nie będzie kupował bo nie będzie miał pieniedzy?

  • Po raz kolejny okazuje się że niektórzy internauci na nadają się do prowadzenia żadnej wymiany zdań. Życie mądrością narodów przynosi dobre efekty. Mądrością Narodów. Czy zaczepne wypowiedzi niektórych internautów można tak określić. Polska ociera się o bardzo wiele problemów społecznych. Ten poruszony w tytule jest jednym z nich. Przemysław jest malutkim ogniwkiem społeczeństwa i nie na wszystko ma lekarstwo. Zadał więc pytanie społeczeństwu. Niektórzy z jego reprezentantów nie odnieśli się w żaden sposób do tematu ale całą swą siłę poświęcają na dowalenie Przemysławowi. Gdzie tu sens?2010-02-27, 17:13Anna x z miasta stara się jak może - Ale ani ona ANNA. X ani ona z miasta.

  • ale jakiej wymiany zdań skoro swojego jeszcze nie zaprezentowałeś?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Masi. Bez sensu? Nic bardziej mylnego. To co z tego ze nie dasz dziecku pieniędzy. Jedni rodzice dadzą drudzy nie. A jak nie ma sklepiku to problem z głowy. Chyba zapomniałeś jak byłeś dzieckiem. Dzieci sa takie ze nawet jak nie ma tej złotówki na chipsy to kręci kombinuje pozyczy gdzieś. No bo jeśli sklepik umieszczony jest w środku szkoły i kusi kolorowymi opakowaniami to tak dzieciaki kombinują. Jeśli miał by tyllko kanapeczke i jabłuszko przygotowaną przez mamę to by ją z checią zjadł ;-) gdyby nie było nic innego do zaoferowania.

  • 1
  • 2