Martwy boa dusiciel przy autostradzie

Dyskusja dla wiadomości: Martwy boa dusiciel przy autostradzie.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pierwszy! No no no ładny okaz :D No i dobrze ze padł! Nie daj boże takie bydle dorwie się do człowieka... No comment.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sliczny zwierzaczek... A ten co go wyrzucil to nie pomyslal: / mogl w miescie go wypuscic pewnie by sie nim ktos zaopiekowal a tak biedne stworzonko umarlo...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xd, nie jesdteś pierwszy tylko głupi. Przecież ten wąż sam tu się nie pojawił. To jakiś inteligentny inaczej najpierw zafundował sobie takiego egzotycznego pupila, a potem "pozbył się problemu". Gdyby było ciepło problem mieliby mieszkańcy okolicy. Niektórzy ludzie to jednak durni są.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko, że na takie zwierzątko potrzebny jest certyfikat, no i pozwolenie z magistratu na hodowlę tez musi być.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Otóż to Pax2. Spróbuj oddać czy sprzedać zwierzę egzotyczne z gatunku chronionych bez wymaganego certyfikatu. Nie ma takiej możliwości, bowiem każdy potencjalny nabywca ryzykuje kryminałem, a w ZOO musisz okazać się dowodem tożsamości. Zatem jeśli jesteś posiadaczem stworzenia bez certyfikatu lub świadectwa weterynarza, że urodziło się ono w niewoli - klops! Stąd w obawie przed odpowiedzialnością karną najprostszą choć okrutną metodą jest porzucenie gada w lesie lub w stawie czy rzece kiedy już właścicielowi się znudzi albo mu dokuczy. Coraz to czytamy o takich znaleziskach. Ale to nie jedyne durne prawo, z jakim się stykamy w Polsce. Najłatwiej czegoś zakazać i udać, że problem nie istnieje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzięki Bogu zdechł. Obrzydliwośc ludzie majądziwne zboczenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xd, pusty/a jesteś i jak nie znasz tematu to sie nie udzielaj. Jak widać prędzej człowiek może zrobić krzywdę zwierzakowi niż on Tobie. Taki boa nie jest w stanie nic zrobić dorosłej osobie, pomijając fakt, że na wolności unikałby ludzi jak ognia. Wąż brzydki, be i niedobry. - średniowiecze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawdopodobnie wyszedl na spacer jak to zawsze czynil u siebie w Peru, nie zobaczyl jednak El Soll o ktorym wszyscy tyle mowia, tego na ktorego cieplo tyle czekal.

  • Nie każdego stać na takiego węża, biedny nie był co go wyrzucił. W przyszłym roku kupi sobie nowego ładniejszego.

  • Znam kilka osób w okolicy który mają (lub w tych okolicznościach 'miały') boa. Chyba ich odwiedzę i sprawdzę czy im nie ubyło pupilków... :D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co za kretyn wywalił tego boa mi się to w pale nie mieści. Jak by kogoś zaatakował tak odrazo człowiek kopnął w kalendarz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Kakaka Co Ty bredzisz: ) taki wąż w warunkach polskich na dworze jest calkowicie bezpieczny dla czlowieka, nic by Ci jak i innej osobie nie zrobil... no chyba ze ktos specjalnie i z premedytacja by go atakowal tudziez zaczepial: ) Za duzo ogladacie horrorow, zdecydowanie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po co wąż typu boa miałby atakować człowieka? Społeczeństwo wychowane na amerykańskich filmach gdzie wąż jest gibki, chyży i straśnie inteligentny zamiast u pani Basi na biologi w polskiej szkole podstawowej może wypisywać takie brednie. Wąż boa to dusiciel nie jest posiadaczem jadu i o takich gabarytach może zagrozić jedynie krecikowi, szczurkowi, gołąbkowi, kunie łasicy, małej kurce, kruliczkowi, wiewiureczce i tym podobnym małym stworzeniom. Bezpieczny jest łoś, owca, dzik, krowa, koń, osioł i pan Zenek pijący piwo pod sklepem w Dąbrowej. Żal zwierzaka. Za kilka lat kiedy klimat się ociepli miałby szansę. Mógłby spotkać jakąś atrakcyjną wężyczkę i w lesie pod Dąbrową założyć wężową rodzinkę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słonia może ktoś nie znalazł? -zgubił mi się na spacerze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja zgubilem gile - wylecialy mi i nie wrocily :P.

  • 1
  • 2