Panie premierze. W tym ogólnym zamieszaniu i ciągłej nie mającej końca walce opozycja-koalicja*. Jak zwykle zapomina się o swoich obywatelach. Najpierw hojną ręką rozdawał Pan podwyżki pracownikom budżetu a teraz tych którzy na te podwyżki pracują zostawił an samych sobie. Szykując im coraz to nowe "niespodzianki". Miało być pięknie a wyszło jak zwykle. Niech Pan nie zapomina że Polska to nie tylko pracownicy budżetowi. Ci pozostali mają jakiś kres wytrzymałości. Pieniądze w budżecie nie rosną na grządkach, ktoś na nie pracuje. Podwyższanie deficytu budżetowego to taka kradzież w białych rękawiczkach. Jedni sobie wezmą kredycik a inni sobie go spłacą. Przypomina to jako żywo budowę autostrad. Do ceny paliwa doliczono akcyzę na budowę autostrad a jak już się je wybuduje będą pobierane opłaty za przejazd -- akcyza oczywiście zostaje. /co najwyżej może zostać podniesiona/. Opowiadanie o kryzysie to tylko mydlenie oczu. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.
Listu ciąg dalszy
-
-
Mamo ja warjat - kup mi komisarjat.
-
Ma Pan niebywałe szczęście -- w Bolesławcu na ul. Tysiąclecia jest miejsce dla pana.2009-10-07, 08:28Dotyczy Pana ~~ pofalowanego.
-
Dotyczy wyłącznie autora listów do premiera. Czemu nie do Putina? A najlepiej pisać od razu do sekretarza ONZ!
-
Nie rozumie aluzji Pana ~~ fali -- w moim kraju premierem jest D. Tusk a u PANA? Czyżby Putin? Proszę się podpisywać Panie ~~fala. Choćby po to aby ludzie wiedzieli z jakimi falami płyną z morskimi czy z gnojówką.
-
Do ~~: Daj sobie spokój, nie należy reagować na jakiekolwiek formy aktywności megalomanów ponieważ oni się tym "żywią".
-
Panie! Daj pan jakiś konkret i zapraszamy do Warszawki na dyskusję merytoryczną.
-
Przemysław ale włożyłeś kij w gniazdo szerszeni. Masz przechlapane.
-
Przemysławie, nie ma co się chwalić premierem... Już jego czas kończy się na szczęście. Teraz powinien sam się podać do dymisji :-).
-
Póki co żaden rząd nie jest powodem do dumy dla Polaków pracujących poza budżetem oraz tych na emigracji. /o bezrobotnych nie wspomnę. /. Zżera mnie ciekawość Panie Norbercie kogo Pan by widział na ich miejsce.
-
Ja stawiam na Tolka Banana :) a reszcie z checia postawie mineralną :).
-
Szanowny Panie Przemysławie. Czytam pana od dawna i zgadzam się w 100%. Zlikwidujmy te podatki wszystkie, co idą na sieroty i matki z bachorami. Administrację też bym, jak pan, uszczuplił, po co się kwoki będą pasły, likwidacja etatów i niech se szukają innej roboty, albo zobaczą co to głód przedsiębiorcy! Z resztą nie wiem po co ci wszyscy urzędnicy, przecież Polacy wszyscy umieją sobie radzić z papierami. Wyczytałem u pana o neutralności politycznej - likwidujmy w ogóle poglądy, najlepiej niech wszyscy mają jeden zgodny z naszym. Jak już pan wy... te wszystkie matki polki z urzędów, pora na kierowców - słusznie pan mówi, zabierać prawka w pi. Du. Wiesz pan co - ZUS też likwidować - bo przejada pieniądze, tu też pan ma słuszność. I senat - bo traci czas na czytanie ustaw a tak by się przepychało wszyściuteńko. Najważniejszy jest obywatel, budżetówka i robole... won!
-
No no nie wiadomo kogo to wielbiciel. Ton prześmiewczy i bez pojęcia. CHYBA CZYTAŁ SAME TYTUŁY. Oj wielbicielu chyba znowu ci nie wyszło Poczytaj raz jeszcze. Dobrze Ci zrobi. Wszystko się zgadza ale nie do końca. Taka niby klakierka.
-
Idiotka.