Ty chyba nie wiesz ilu ludzi nie ma wolnych sobót. Ale Wy musicie mieć wekend! A normalny człowiek nie może nic w PRZYJAZDNYM URZĘDZIE - bo pan JA się przepracuje nosząc papierek z pokoju do pokoju.
Przyjazny Urząd Miasta - nieczyny w soboty
-
-
A Wy nie musicie? Przymus to domena faszyzmu! Nie jestem urzędnikiem - tak dla jasności! Urząd to nie elektrownia - w nocy może być nieczynny.
-
Nie dorabiaj ideologi. Chcąc dziś (sobota) cokolwiek załatwić straciłem dobry zarobek. Bo jak wiekszość normalnych ludzi pracował bym. Jaka krzywda by stala się urzędnikowi jak by 4 godziny popracował.
-
Urząd mógłby przynajmniej jedno okienko obsługi klienta pozostawić jako dyżurne co dzień do 20 - tej oraz w soboty do 14 - Przyjmowanie dokumentów nie boli. W tygodniu by to rozpracowali. Dostosowanie pracy urzędów pod potrzeby obywateli wydaje się rozsądne.
-
Poraz pierwszy zgadzam się z wypowidzią Przemysława 1954 -przedstawiłeś rosądne rozwiązanie. Więc może ktoś odpowiedzialny za organizację pracy w Um pomyśli o otwarciu okienka w Ratuszu czynego w soboty. Co sądzą pozostali Forumowicze Istotnych -czekam na wypowiedzi!
-
Urząd jest dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla urzędu, jak zwykle, zgadzam się z Przemysławem :-).
-
Urząd ma być przyjazny mieszkańcowi :) Oto, co wyłania się z tej nagonki na urząd: jakiś pojedynczy "ludź" wymyślił sobie, że on chce sobie coś "załatwić" w urzędzie poza jego godzinami pracy, bo wg niego urząd ma być w ten sposób "przyjazny". Kierując się tą samą "logiką" pójdź na zakupy do sklepu w czasie, kiedy jest on nieczynny i miej pretensje, że jest nieczynny. Niegdyś w dawnym "Supersamie" było też "okienko" (pomysł Przemysława) przed którym po godzinach zamknięcia sklepu ustawiali się w kolejce zazwyczaj w 99% "panowie" po alkohol. Wspaniały pomysł '"ludzia" który nie ma zielonego pojęcia o pracy samorządowej. Już kiedyś zamieściłem wypowiedź na temat pomysłów Przemysława - czasem są bardzo podobne do pomysłów panów z Samoobrony- miały zbawić Polskę :) No i zbawiły :).2009-10-04, 12:14PS. I nie bądźcież naiwni-to nie urząd jest dla petenta. Urzędy zostały powołane dla realizacji pewnych celów-jednym z nich jest ściąganie podatków z których utrzymywana jest między innymi infrastruktura. Urzędy są po to, by te cele realizować i nie zostały powołane z przyjaźni ani dla przyjaźni dla kogokolwiek. Termin "przyjaźń" to eufemizm czyli termin stworzony przez PR-wców na potrzeby kampani wyborczych. I to tyle.2009-10-04, 12:14Sorry :) "kampanii".
-
"Urząd jest dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla urzędu . " Ale bez przesady! Po nocach maja pracować ? W soboty można przychodzić do zakładu na akord pracować , a nie w urzędzie . Studenci mają fory na tyle , że mogą pewną ilość godz opuścić i nic się nie stanie , ale jak się tą rezerwę wykorzystuje na inne cele to potem trzeba winę zwalić na urząd ,że w niedzielę nie pracuje o 19tej .Czas kończyć.
-
Szanowna Akolado - Państwi składa się z pojedynczych "ludziów" To ci pojedynczy ludzie powołali i opłacają administrację/urzędy/ aby te z kolei pomagały obywatelom organizować życie. Niestety przez wiele lat ludzie ci mając po swjej stronie prawo /siłę/ tak je zmanipulowali że obywatel stał się wyrobnikiem urzędów. Czy to się komuś podoba czy nie pozostaje to faktem. To ludzie/chlebodawcy urzędników/. Muszą poświęcać całe dnie na bieganie po urzędach i czapkowanie w swoich sprawach. Dosciągania podatków jest urząd skarbowy. Tu też gdyby przepisy były bardziej czytelne można by zredukować zatrudnienie o 70%. Niech akolada sobie nie schlebia że taki/taka mądra jest. To zwykła zarozumiałość i bezczelność. Skoro ludzie pracują zwykłe od 8 do 18 jak mają biegać po urzędach? Okienko dla interesantów już istnieje. Pozostało tylko posadzić tam człowieka aby przyjmował od ludzi dokumenty i wnioski. Urzędników jest dużo i nic by się nie stało gdyby co jaki czas /rotacyjnie /jedna dwie osoby przychodziły na zmianę od od 12 do 20. Jest to osiem godzin. Gdyby urząd był prywatny gwarantuje że -- Czynny by by niemal non stop, i 80% spraw załatwiane by było od ręki. Jako przykład bezsensu jest wydawanie dowodu osobistego -- obywatel sam musi to zgłaszać do skarbówki. -- jaka w takim razie jest łączność między urzędami? Do jakich to celów Akolado powołano urzędy? Czy Akolada myśli że obywatele są tak durni iż dobrowolnie by sobie powołali taką Hydrę?2009-10-04, 13:10Przyjazny urząd to urząd przychylny swoim petentom/chlebodawcom/. Akolada to nieprzyjazna hydra na ciele obywatela.
-
Szanowny Przemysławie - Twoja "logika"i "wiedza" są w równym stopniu porażające jak Twa znajomość języka "ojczystego" :) Piszesz w swym tekście, że ludzie biegają po urzędach by załatwić "swoje" sprawy. O święta naiwności! Ludzie nie biegną do urzędu skarbowego z dowodem osobistym dla "siebie" lecz by wypełnić obowiązek nałożony przez prawo. Jeśli tego obowiązku nie wypełnią to wiąże się to z poniesieniem odpowiedzialności. Co do ściągania podatków to nie pisałem, że służą do tego wyłącznie urzędy miasta lecz ogólnie "urzędy". Ale skoro nie zna się języka, to i nie rozumie się wypowiedzi :) Odnośnie kwestii ściągania podatków: wielokrotnie wypowiadałeś się, że jesteś przedsiębiorcą. Nie wiesz zatem, że jeśli ktoś prowadzi działalność na terenie gminy to kwartalnie odprowadza do Urzędu Miasta/Gminy podatek od nieruchomości? Jaki z Ciebie przedsiębiorca, skoro o tym nie wiesz? Już pisałem wcześniej, że najlepiej byłoby wprowadzić anarchię i nie byłoby kłopotów z urzędami. I na koniec: Przedsiębiorcy wszystkich krajów, łączcie się!
-
Ach! I jeszcze jedna malutka uwaga, by Przemysław sprawdził w słowniku znaczenie wyrazu "wyrobnik" i używał go w odpowiednim kontekście. Inaczej obraża siebie samego :).
-
Akolada w jakim wydziale PRZYJZDNEGO URZĘDU pracujesz? A jesli nie pracujesz w Um to albo zarzywasz coś co ci szkodzi albo jeszcze nie wytrzeźwiałeś. A jeśli pracujesz w Um to jesteś zwykłym leniem (śmierdzącym). Są urzędy czynne w soboty a nawet całodobowo, ale skąd taki Alokada może wiedzieć. A wiesz co się dzieje jak zgubisz decyzję i niezapłacisz w terminie URZĘDOWEGO podatku?
-
Nie będę się zniżał do Twego poziomu Niemimie. I ostrzegam, że za takie sformułowania możesz trafić do sądu. Ugryź się w język, nim napiszesz coś za będziesz musiał odpowiadać. Chyba, że bardzo chcesz przekonać się iż nie wolno nikogo obrażać bezkarnie.
-
Są urzędy czynne całodobowo i są też ludzie, którzy potrafią zorganizować sobie czas tak, by do owych przybytków trafiać na czas.
-
Brakło Ci argumentów więc grozisz sądem. A jakie wysokie progi reprezentujesz, że nie będziesz się zniżał do poziomu Niemima -niech zgadnę: jakaś tam uczelnia prawnicza? Jakie sformuowania tak cię dotkneły? Pytanie pozostaje- co sądzą forumowicze: czy Urząd miasta powinien być dostępny dla petentów w soboty.