No zawsze to jakaś działalność :-) Czy to była filia ?czy siedziba główna ? może nie sam pracował?
Wyłudził kredyty na kwotę 35 tys. zł
Dyskusja dla wiadomości: Wyłudził kredyty na kwotę 35 tys. zł.
-
-
No cóż, mamy przykład "kreatywnego myślenia" ;-) Już jak "kraść" to tylko miliony ;-).
-
Ale jak mozna pisac, ze wyludzil? Sila tych pieniedzy nie odebral nikomu, a banki powinny rzetelniej sprawdzac potencjalnych klientow nie byloby wtedy niepotrzebnych nieporozumien.
-
Zgadza się ;jakie możliwości -takie czyny.Jak bym pracy nie miał i rodzina piszczała to może z głodu tez bym na wywijali poszedł siedzieć -a co mi tak ? Ważne że dzieci i zona ma. !
-
Tak jest. Jest masz łep i hu. To kombinuj. Jak sie dają.
-
Tak to prawda, jak mozna powiedzieć, że "wyłudził"? Taka prawda banki daja kredyty, nie sprawdzając dokładnie kredytobiorcy, a poźniej jak delikwent nie płaci, bo nie ma z czego to oddają sprawę do sądu: "bo wyłudził", a później idzie siedzieć za pieniądze podatników zamiast iść do pracy błędne koło, ale to tylko w tym Naszym Państwie takie cuda się zdarzają...
-
Ale z was matołki. Wyłudził, bo posługiwał się sfałszowanymi dokumentami / zaświadczenie o zarobkach to tez dokument/. Musiał mieć lewy podpis i lewą pieczątkę na zaświadczeniu.
-
Nieprawda, banki maja obowiazek sprawdzac dane czyli dzwonic do pracodawcy i sprawdzac wiarygodnosc dokumentow... on nie wyludzil - to banki nie potrafia sobie poradzic z tym problemem... zlozyl dokumenty, bank przyznal dobrowolnie i kropka! to zadne wyludzenie to bank powinien poniesc konsekwencje swojej dzialalnosci -klient oczywiscie konsekwencje proceduralne.
-
Po pierwsze Banki nie zawsze sprawdzają wiarygodność zaświadczenia, wszystko zależy od decyzji osoby która nas obsługuje i na jaką kwotę jest udzielany kredyt. Najważniejszy jeś BIK jeżeli tam jesteś to napewno nie dostaniesz, no chyba że w prov... e.
-
Zamiast wiezienia niech odda cała kasę odsiedzi swoje a kasa w kieszeni hehehe co za Polska?