Wikary, czyzby juz nie bylo "perelek i orgietek". Wez sie za robote i szukaj.
Ksiądz modli się za pieniądze!!!
-
-
Nie ma tego o co pytasz proboszczu, ale dziś poraziła mnie wiadomość, którą przy okazji wizytacji BXVI w Czechach oznajmił w naszej TVP pewien duszpasterz z Pragi. Otóż w jego kościele było dziś na niedzielnej mszy 150 (słownie: sto pięćdziesiąt) wiernych. Ta praska parafia rzym-kat obejmuje 40-tysięczne osiedle mieszkaniowe czyli z grubsza tyle ile dusz liczy nasze piękne miasteczko. O, niedościgniony wzorze naszych miłych sąsiadów z południa! Co za cudowny kraj te Czechy. Jest-li szansa dożyć takich wspaniałych czasów?
-
Wikary, a ja sie ciesze. Wg. Mnie to i tak za duzo 150. Lepiej miec jednego dobrego, niz 40000 byle jakich. Szukaj jednak "perelek i orgietek", w tym jestes niedoscigniony.
-
Jeśli może utrzymać proboszcza, to faktycznie starczy jeden, nie wiem, co z utrzymaniem wikarego i reszty inwentarza ;-).
-
Wikarego nie trzeba. Niech szuka "perelek i orgietek". Inwentarz utrzymuje gosposia z Jasiem. Jakosc inwentarza sie liczy.
-
A co z ponad trzydziestoma tysiącami (w tej praskiej parafii li tylko, a globalnie z milionami) - piętro niżej niż piekło?
-
Pycha, chciwość to ja.
-
Proponuję tu inne rozwiązanie tym, którzy uważają iż nie należy płacić księdzu za posługę - niech ksiądz Wam zacznie płacić! Będziecie usatysfakcjonowani?
-
To nie chodzi o to żeby ksiądz płacił wiernym tylko o to żeby przestał zdzierać z ludzi którym i tak się nie przelewa!2009-09-27, 21:28A może zwykłemu szaremu człowiekowi ubogiemu już nic się nie należy nawet sakramenty święte?
-
cd. wiadomości ze Złotej Pragi: "Arcybiskup Pragi, kardynał Miloslav Vlk przyznał w niezwykle szczerym wywiadzie dla czeskiej telewizji, że uważa za "porażkę" dwadzieścia lat swej posługi biskupiej w stolicy Czech. - W ciągu 20 lat spędzonych w Pradze nie zdołałem osiągnąć prawie niczego w wymiarze kościelnym i politycznym - podkreślił 77-letni metropolita, mianowany arcybiskupem Pragi przez Jana Pawła II tuż po aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji w 1989 roku. Wśród swych porażek kardynał Vlk wymienił brak konkordatu oraz to, że nadal nie rozwiązano w Czechach sprawy własności dóbr kościelnych, zagrabionych przez komunistów, zwłaszcza zaś sprawy statusu praskiej katedry św. Wita, pozostającej własnością państwa. - To są długi, które zostawiam memu następcy - dodał kardynał Vlk, odchodzący wkrótce na emeryturę. - Ze strony czeskiego Kościoła jest dobra wola, ale brakowało jej po stronie polityków - zauważył metropolita Pragi". Takie wieści od braci Słowian to miód na moje serce. Czesi - kocham Was!
-
A to się porobiło - przeca od nich przejęliśmy chrześcijaństwo ;-).
-
"Arcybiskup białostocki Edward Ozorowski powołał specjalną komisję, która ma sprawdzić wydarzenie z kościoła w Sokółce w woj. Podlaskim - informuje "Gazeta Współczesna". Jak donoszą lokalne media, w trakcie udzielania komunii świętej w kościele św. Antoniego w Sokółce kapłan upuścił komunikant, czyli hostię przeznaczoną dla wiernych. Nie można go było podać wiernym, został więc umieszczony w naczyniu liturgicznym z wodą, gdzie miał się rozpuścić. Po kilku dniach woda zmieniła kolor na czerwony - opisuje lokalny "Kurier Poranny". W dodatku okazało się, że w naczyniu znajdowało się coś jeszcze. Po zbadaniu przez niezależnych specjalistów okazało się, że jest to kawałek ludzkiego mięśnia sercowego. Sprawę ma zbadać specjalna komisja. Ks. Andrzej Dębski, rzecznik białostockiej kurii tłumaczy, że potrzebny jest spokój i czas. Jak mówi, Kościół nie może bez specjalnych badań i przesłuchać świadków ogłosić, że coś było cudem".
-
Wikary, ja Cie rozumiem, ale nie pojmuje. Jednak sprawdzasz sie sie tylko w "perelkach i orgietkach". To jest Twoja misja. Szukaj!
-
Ależ to jest nie tylko perełka ale wręcz perła i to na dodatek czarna perła :D Ciekawym tego cudu polecam zwłaszcza komentarze pod oryginalnym tekstem z "Kuriera Porannego" - odnośnik Sokółka.
-
Zabobony i bałwochwalstwo jest nie odłączanym rozdziałem kośc katolickiego wiec co w tym dziwnego że ukroili komuś serducho i wepchali i sie do niego kłaniają . Normalka. Bardziej by się zastanawiał dlaczego upuścił (może mszalnego za dużo?)