Zasiłki rodzinne

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byłam w mopsie żeby załatwić rodzinne na dziecko i kazali mi przyjść o 7 rano po numerek kiedy ja nie mogę gdyż mam małe dziecko i nie mam z kim rano zostawić do pani dyrektor też nie można się dostać bo wielka pani każe się umawiać a chciałam ja tylko poprosić żeby dała którąś z pan żeby obsłużyła kobiety które maja noworodki żałosne jest to że tam mają wszystkich w d... gdzieś mam te pieniądze nie zbiednieje a tym babą co tam pracują życzę najgorszego z tymi zasiłkami niech dostaną po dupie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No tak "Przyjazne państwo " ech żenuła :-(

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byłam załatwiać rodzinne. Prawdą jest że potrzebny jest numerek, ale zawsze można poprosić kogoś kto go pobierze za nas -miewa się dobrych znajomych. Wystarczy trochę cierpliwości, mieć wszystkie potrzebne dokumenty i trzeba trafić do pokoju nr. 7 i sprawa załatwiona w 10 minut. POWODZENIA.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Polska to chory kraj, rodzinne to marna jalmuzna i jeszcze tyle formalnosci trzeba wypelnic i te numerki, zenada... az przykro... panie w mopsie wiecej zrozumienia i cierpliowosci do ludzi, bo ta pomoc ktorej udzielacie jest od panstwa nie z waszej kieszeni a czesto tak wlasnie sie zachowujecie i uwaga! Nigdy nie wiadomo czy ktoras z was nie bedzie musiala korzystac z takiej pomocy! Numerki, zenada, moze jeszcze podania ze zdjeciem drogie panie kazcie zlozyc by starac sie o to by dostac numerek to t ylko w Polsce!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam się z taką opinią, kupa papierów czasami zbędnych do wypełnienia i w przypadku osób samotnie wychowujących dziecko pytanie nr 1 brzmi-Z KIM PANI MIESZKA? Po to by załatwić obiady szkolne dla dziecka gdzie wymagane jest nieprzekroczenie kryterium dochodowego, więc po co tyle tego? Nie wystarczy zaświadczenie o zarobkach?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co racja to to racja! Tych papierów mnóstwo, a zasiłek marniutki :(
    Może zamiast wydawać kasę na papier i tusz dodać to do zasiłku? W europie z zasiłku rodzinnego można utrzymać dziecko przez miesiąc, a u nas? Bez kupowania odzieży i obuwia może tydzień? A później się wszyscy dziwią, że młodzi za granicę uciekają!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tydzień można utrzyma troszkę starsze dziecko takie które się nie moczy w pieluszki i które nie je mleczka modyfikowanego... Jak maluszek je owe mleczko koszt około 35złotych + pampersy na tydzień około 30 złotych (przy dobrych wiatrach) to i na to nie wystarczy... 48 złotych aż płakac się chce! Żałosne jest to, że jak ktoś przekroczy parę złotych to automatycznie jest dyskwalifikowanym :( no cóż POLSKA. I zgadzam się z wypowiedzią nr jeden, że owe zasiłki są na małe dzieciaczki z którymi czasami jest ciężko cokolwiek załatwic - TROSZKĘ WIĘCEJ WYOBRAŻNI DLA PAŃ KTÓRE PRACUJĄ W MOPISIE I KTÓRE TO WYMYŚLIŁY!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Polska jest najgorszym krajem w uni europejskiej wszystkiego rzałuja a tym bardziej pieniędzy na świadczenia rodzinne.

  • A może by tak porozumować inaczej. A może by tak jednak zadbać o stworzenie kwoty wolnej. Po co rozbudowywać administracje gdy wystarczy mniej obciążać rodziców opłatami. Uznaniowość urzędnicza oraz nieprzejrzyste przepisy są tylko pretekstem do nadużyć lub ignorancji.2009-09-17, 10:06Wanesso - nikt nic nie żałuje -- pieniądze przeznaczone na pomoc w znacznej części wydawane sa na utrzymanie ludzi którzy tę pomoc rozdają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Klientami opieki są na ogół ludzie nie mający dochodów, więc im kwota wolna niczego nie załatwi. Ten wątek jest najlepszym potwierdzeniem, że jakakolwiek pomoc państwa rodzi postawy roszczeniowe. I jak zwykle widać u klientów niedostatki intelektualne: nie rozumieją, że urzędnika obowiązują przepisy i procedury, że na te procedury urzędnik nie ma wpływu, że może przyjąć w jednego dnia ograniczoną ilość ludzi, że numerki porządkują przecież: dają przybliżoną informację czasu oczekiwania i kto dziś czekać nie powinien bo się nie dostanie. Rozwiązanie? Likwidacja wszelkich państwowwych zasiłków i instytucji zatrudniających tabuny biurokratów, prosty niski podatek, wyłacznie prywatne - sprawne i efektywne fundacje opiekuńczo dobroczynne. Oczywiście ci wszyscy klienci pouczający urzędników natychmiast podniosą straszny raban. Ale przecież i tak sami przyznają że te kwoty niczego nie zapewniają.