Byłam w mopsie żeby załatwić rodzinne na dziecko i kazali mi przyjść o 7 rano po numerek kiedy ja nie mogę gdyż mam małe dziecko i nie mam z kim rano zostawić do pani dyrektor też nie można się dostać bo wielka pani każe się umawiać a chciałam ja tylko poprosić żeby dała którąś z pan żeby obsłużyła kobiety które maja noworodki żałosne jest to że tam mają wszystkich w d... gdzieś mam te pieniądze nie zbiednieje a tym babą co tam pracują życzę najgorszego z tymi zasiłkami niech dostaną po dupie.
Zasiłki rodzinne
-
-
No tak "Przyjazne państwo " ech żenuła :-(
-
http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiec,a4121.php Dzień czarnej koszulki w Mopsie.
-
Byłam załatwiać rodzinne. Prawdą jest że potrzebny jest numerek, ale zawsze można poprosić kogoś kto go pobierze za nas -miewa się dobrych znajomych. Wystarczy trochę cierpliwości, mieć wszystkie potrzebne dokumenty i trzeba trafić do pokoju nr. 7 i sprawa załatwiona w 10 minut. POWODZENIA.
-
Polska to chory kraj, rodzinne to marna jalmuzna i jeszcze tyle formalnosci trzeba wypelnic i te numerki, zenada... az przykro... panie w mopsie wiecej zrozumienia i cierpliowosci do ludzi, bo ta pomoc ktorej udzielacie jest od panstwa nie z waszej kieszeni a czesto tak wlasnie sie zachowujecie i uwaga! Nigdy nie wiadomo czy ktoras z was nie bedzie musiala korzystac z takiej pomocy! Numerki, zenada, moze jeszcze podania ze zdjeciem drogie panie kazcie zlozyc by starac sie o to by dostac numerek to t ylko w Polsce!
-
Zgadzam się z taką opinią, kupa papierów czasami zbędnych do wypełnienia i w przypadku osób samotnie wychowujących dziecko pytanie nr 1 brzmi-Z KIM PANI MIESZKA? Po to by załatwić obiady szkolne dla dziecka gdzie wymagane jest nieprzekroczenie kryterium dochodowego, więc po co tyle tego? Nie wystarczy zaświadczenie o zarobkach?
-
Co racja to to racja! Tych papierów mnóstwo, a zasiłek marniutki :(
Może zamiast wydawać kasę na papier i tusz dodać to do zasiłku? W europie z zasiłku rodzinnego można utrzymać dziecko przez miesiąc, a u nas? Bez kupowania odzieży i obuwia może tydzień? A później się wszyscy dziwią, że młodzi za granicę uciekają! -
Tydzień można utrzyma troszkę starsze dziecko takie które się nie moczy w pieluszki i które nie je mleczka modyfikowanego... Jak maluszek je owe mleczko koszt około 35złotych + pampersy na tydzień około 30 złotych (przy dobrych wiatrach) to i na to nie wystarczy... 48 złotych aż płakac się chce! Żałosne jest to, że jak ktoś przekroczy parę złotych to automatycznie jest dyskwalifikowanym :( no cóż POLSKA. I zgadzam się z wypowiedzią nr jeden, że owe zasiłki są na małe dzieciaczki z którymi czasami jest ciężko cokolwiek załatwic - TROSZKĘ WIĘCEJ WYOBRAŻNI DLA PAŃ KTÓRE PRACUJĄ W MOPISIE I KTÓRE TO WYMYŚLIŁY!
-
Polska jest najgorszym krajem w uni europejskiej wszystkiego rzałuja a tym bardziej pieniędzy na świadczenia rodzinne.
-
A może by tak porozumować inaczej. A może by tak jednak zadbać o stworzenie kwoty wolnej. Po co rozbudowywać administracje gdy wystarczy mniej obciążać rodziców opłatami. Uznaniowość urzędnicza oraz nieprzejrzyste przepisy są tylko pretekstem do nadużyć lub ignorancji.2009-09-17, 10:06Wanesso - nikt nic nie żałuje -- pieniądze przeznaczone na pomoc w znacznej części wydawane sa na utrzymanie ludzi którzy tę pomoc rozdają.
-
Klientami opieki są na ogół ludzie nie mający dochodów, więc im kwota wolna niczego nie załatwi. Ten wątek jest najlepszym potwierdzeniem, że jakakolwiek pomoc państwa rodzi postawy roszczeniowe. I jak zwykle widać u klientów niedostatki intelektualne: nie rozumieją, że urzędnika obowiązują przepisy i procedury, że na te procedury urzędnik nie ma wpływu, że może przyjąć w jednego dnia ograniczoną ilość ludzi, że numerki porządkują przecież: dają przybliżoną informację czasu oczekiwania i kto dziś czekać nie powinien bo się nie dostanie. Rozwiązanie? Likwidacja wszelkich państwowwych zasiłków i instytucji zatrudniających tabuny biurokratów, prosty niski podatek, wyłacznie prywatne - sprawne i efektywne fundacje opiekuńczo dobroczynne. Oczywiście ci wszyscy klienci pouczający urzędników natychmiast podniosą straszny raban. Ale przecież i tak sami przyznają że te kwoty niczego nie zapewniają.