To ja Ci, Niemim, anegdotą odpowiem. Wchodzi petent do urzędu i pyta: Czy pan naczelnik przyjmuje? Sekretarka na to: Nie odmawia...
Popierajmy naszego Prezydenta
-
-
Niemim ja widzę że Ten przemyslaw ciebie też oszczędza.
-
Mrzonki puste frazesy i pseudo statystyka. Podaj mi prosze przykłady krajów o mniejszym udziale administracji w życiu obywateli do których masowo ostatnio emigrują polacy. Tylko sprawdz to wczesniej proszę. I na boga nie podawaj mi państw skandynawskich bo umrę ze smiechu. A jako miarę udziału weź stopy podatkowe CIT i PIT czyli miarę redystrybucji , oraz rozbudowanie polityki społecznej. Podpowiem ci pierwsza trójka to Wielka brytania, Niemcy i Irlandia - i teraz powiedz mi które z tych państw nie działa jak władze bolesławca - zadłużając się do granic absurdu. Obarczając przy tym następne pokolenia spłatami. Co więcej które z tych państw chciałbyś naśladować w polityce ekonomicznej. Chciałbyś drugą umierającą irlandie, Niemcy z maksymalnie rozbudowanym systemem społecznym żyjącymi na kredyt od 20 lat - przez co przejedli cały wzrost gosp. od wojny. Czy może wielką brytanie z której z powodu bezrobocia wracają polacy ,a władze na siłe dodrukowóją funta aby pokryć dziurę budżetową. Następne dane stawka CIT - w polsce 19 % UK 38 NIemcy 38 irlandia 12,5 - ale budżet tego nie wytrzymał ma wzrosnąć. Co do pit - od działalności w polsce mamy linowe 19 % w angli realnie 22 i 40 % w niemczech 16% i 45%. Teraz powiedz mi proszę który kraj premiuje działalność gospodarczą i jakie ma znaczenie dla małych przedsiębiorców kwota wolna która osiągają po paru tygodniach pracy - bo nikt nie pracuje na swoim żeby zarabiać mniej jak u kogoś. Więc porównajmy stawki górne - 19 % 40% i 45% - dziwne - nie ale w polsce ludzie kochaja narzekać. Raczej powiedz mi czy jesteś na rencie albo ile osób w twojej rodzinie jest??? Bo problemem polski nie są urzędnicy tylko pseudo rencisci i 35 letni emeryci - czytają statystyki wychodzi że mamy największy odestek renistów na swiecie - wygląda jak by na polske co tydzien spadał meteor a co dwa wybuchała elektrownia atomowa. Urzędników jest 500 tys a rencistów 1,5 miliona - RENISTÓW nie emerytów. A wg statystyk europejskich 2/3 ma lewe renty - czyli po prostu nas okrada. Co więcej i tak pracują na czarno nie płacąc podatków i składek zus. Wiesz o ile przez to jest większa miesięczna składka ZUS ??? zdajesz sobie sprawe że z 1/4 składki i podatków okradają cie współobywatele ?? 12 milonów osób pracuje legalnie w polsce fundując renty 1,5 milionowi rencistów, i tyleż samo wczesniejszych emerytów ?? czyli co urzędnicy ?? kwota wolna - czy kraj kombinatorów, złodzeji i silnych związków zawodowych jest problemem. Więc Przemysławie - zanim będziesz ferował wielkie myśli pomyśl poszukaj a potem się bierz za pisanie frazesów.
-
Szary Wilku -- jako jedyny podjąłeś się ludzkiej dyskusji. Więc postaram się odpowiedzieć. Proszę o wyrozumienie ale ze względu na inne obowiązki muszę odpowiedz rozłożyć na części. Najpierw o rencistach. -- masz 100% racji. Sam pisałem dokładnie to samo. Sprawa druga kwota wolna -- myślę że dotyczy ona głównie pracobiorców z najniższą krajową. Jej podstawowym celem jest zabezpieczenie przeżycia oraz jako działanie pośrednie wyeliminowanie szarej strefy. /Wymaga to pewnego sprecyzowania ale mniemam że domyślasz się o czym piszę/. Jeśli zaś chodzi o grupę urzędniczą to; nie idzie o procentową ilość urzędników lecz o procentową konsumpcję dochodu przez tę grupę społeczną. Jest ich 1, 3% a konsumują 20% dochodu. Oto przykład opodatkowania w Anglii /to mi odpowiada /. http://www.angielskipodatek.ovh.org/system-podatkowy-uk.htm Pozdrawiam Cię Szary Wilku. Jeśli pozwolisz następna część odpowiedzi w pózniejszym terminie. Nawet taki jak ja ma obowiązki.2009-12-19, 11:40Jeśli Ma Pan ochotę zapraszam na 4659610 gg.
-
Znów przesadzasz - urzędy nie przejadają całych pieniędzy wydawanych na administracje - to także inne koszty samochody, telefony ogrzewanie remonty. I nie ma się co dziwic bo to nie jest 20 % PKB tylko 20 procent z wpływu podatków. Co do systemu podatkowego to nasz od angielskiego rózni się tylko wysokością kwoty wolnej - u nas jest to 3091 zl rocznie - czyli teoretycznie jedna średnia krajowa - a w UK jest to dwie średnie krajowe czyli 6475 funtów. Co więcej u nas są różne ulgi podatkowe natomiast UK nie ma. Ogólnie przy zarobkach na poziomie średniej krajowej podatki są zbliżone. A z racji tego iż wielka brytania przez wiele lat była bardzo bogatym krajem - jej mieszkańcy więc mogą sobie pozwolic na bardziej socjalne podejscie do obywateli. To że aktulanie mają problem z nabrzmiałym socjalem tak samo jak z trendami nacjonalistycznymi i bezrobociem to tylko efekt wtóry cięc w systemach socjalnych. Dalej nie rozumiem jak zwiększenie kwoty wolnej poza czysto populistycznym wpływem ma poprawic sytuacje polskich małych przedsiębiorców. Dla mnie to absurd, co więcej w UK mając dochodową rozwojową firnę płacisz dwa razy więcej podatku, niż u nas - więc sądze że to w polsce warunki podatkowe są znacznie korzystniesze. Co jednak nie zmienia faktu iż polskie rządy uległy unijnej machinie urzędniczej - i zbiurokratyzowały nasz życie do granic możliwości. Jednak nie jest to jednynie polski problem - a przykładem takich zapędów jest również parytet w wyborach. Po prostu obywatele sami chcą aby wszystko było uregulowane. Zatem znów mamy ten sam problem - swiadomośc obywateli. Ogólno europejska tendencja do socjalizmu i kpl. Regulacji życia i gospodarki. Niestety takie są czasy -mimo kryzysu rządy europejskie zamiast odejśc od tego - ratują się coraz większym interwencjonizmem i regulacjami centralnymi na całe szczęście polsce udało się uniknąc takiego scenariusza - tak samo jak i wprowadzenia euro - dzieki czemu mamy raczej radosne swięta i nie musimy się martwic jak np. słowacy czy niemcy. Życze spokojnych i wesołych świąt wszystkim czytającym - mniej trosk więcej radości.
-
Szary Wilku -- dziękuje że napisał Pan to za mnie. WIĘC JEST TAK; W POLSCE KWOTA "NIBY WOLNA" wynosi 3091zł rocznie co daje 258 zł miesięcznie. Ale ZUS i podatki pośrednie podatnik płaci jak złoto. W Anglii kwota wolna to 6775 funtów co daje 30497 zł -- wychodzi to 2541 zł miesięcznie. W Anglii ta kwota chroniona jest przed wszystkimi opłatami również przed ubezpieczeniem. A więc angielski obywatel ma zapewnione przeżycie. W Polsce młody człowiek nie ma żadnej ochrony. Ponadto w Anglii są cztery progi podatkowe Pierwszy do 30497 zł rocznie -- 0% podatku Drugi od 30498 do 41000 rocznie - 10% podatku /od 2541 do 3416 miesięcznie/. Trzeci od 41000 do 203966 rocznie - 20 % podatku/ od 3416 do 16977 zł miesięcznie /. Czwarty powyżej 203966 zł - 40% podatku. Wniosek prosty Anglia najpierw dba o Anglika a potem o urzędnika.2009-12-19, 16:15Inne pro socjalistyczne trendy najbogatszych odbiją się im czkawką raczej wcześniej niż póżniej.2009-12-19, 16:18Ponadto wielokrotnie pisałem że bolączką Polskiej gospodarki nie są podatki główne /wat + dochodowy/ lecz podatki pośrednie lokalne które jako niezależne od dochodów są najbardziej dokuczliwe dla obywateli.
-
zgodnie z wyliczeniem na które pan sie powołuje w angli płaci się podatek od zarobków brutto, łącznie z tym co idzie na ubezpieczenie. czyli defacto płaci się podatek od składki na zus. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie - ale wracając - w polsce 3/4 podatku płaca ludzie z pierwszej grupy podatkowej - jak by zrobić tak wysoką kwotę wolną to można sie pakować bo polski już nie ma - a każdy ma kupę długu. No chyba że zrezygnujemy z przywilejów - np bezpłatnej edukacji wyższej , pełnego ubezpieczenia zdrowotnego - masy rencistów - wielkiej roli związków zawodowych itp. Bez tego nie ma co liczyc na niższą kwotę wolną. Ale żeby obniżyć podatki trzeba chcieć z czegoś zrezygnować. Nie da się mieć jabłka i zjeść jabłka. I niestety trzeba zacząc od niewygodnych decyzji - a podatki zmniejszyć później.
-
Dokładnie tak Szary Wilku - z czegoś musimy zrezygnować. Wymienił Pan kilka pozycji pod którymi ja się podpisuje. Trudno jednak rezygnować z czegoś najniżej zarabiającym oraz małym przedsiębiorcom. Pozostaje kosztowny "skarb Państwa" /mam na myśli drastyczne obniżenie kosztów własnych. To samo dotyczy ZUS. Co do kwoty wolnej w Polsce można by zacząć od mniejszych sum a, niech się coś dzieje. Myślałem na początek o rezygnacji państwa z podatku od wynagrodzeń / pobieranego od pracodawców / jakaś jego część mogła by być wypłacana pracownikowi zamiast skarbowi państwa. Pod warunkiem spełnienia jakieś części postulatów wymienionych przez Pana Szary Wilku. Stety jak najszybciej należy podjąć wygodne decyzje - wygodne dla szarych obywateli. Pozdrawiam Pana i innych internautów.2009-12-19, 18:08Chcieć zrezygnować może tylko ten kto trzyma kasę.
-
Widzę że dyskusja rozwija się prawidłowo w zaplanowanym kierunku.Nadszedl więc czas bym i ja przystąpił do zgodnego chóru piewców charyzmatycznych czynow i natchnionej mądrości."Czasem ,aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!To jeszcze ja – Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałem ja – Jarząbek. "2009-12-22, 18:55a tutaj wersja dla wzrokowcow:
-
Chyba słuchowców Wzrokowiec to przeczytał, chyba.
-
Młody, ty tu nie masz nic do gadania i słuchaj(czytaj) starszych!
-
Lolka proszę głosu nie podnosić! Młody satyr - niemim (czytaj).
-
Ja głosu nie podnoszę, ale nic nie poradzę, że "jara" mnie stary Stary Satyr :-).
-
Nasz prezydent sam się popiera i promuje.
-
Oj oj -- ale sobie zbiera na innym wątku. Widać nie wszyscy to głupole.