Przeczytajciei podpiszcie tę petycję - http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4607.
Nie dla przymusowych badań ginekologicznych
-
-
Z całych sił należy popierać takie badania. Dzięki nim wiele naszych Pań uniknie bezsensownej śmierci. Wszystkie niedouczone Agunie mają prawo odmówić, ale nie mają prawa odmówić innym kobietom prawa do ratowania życie. Powinno się to rozszerzyć jako bezpłatne prawo dla wszystkich kobiet. Prawo nie przymus. Petycja idiotyczna, bezsensowna i nielogiczna. Pani Agunia może nawet przed oczyma własnego męża ukrywać intymne części ciała, to jej prawo. A według Pani petycji należało by zdelegalizować zawód ginekologa. Nie pozdrawiam Pani.
-
Albo Pani Agunia ma coś z deklem, albo jej mąz to wzięty onkolog. {albo jej się nudzi i znalazła sobie sposób zeby zaistnieć}.
-
Agrafka ma w pełni rację! 19 lat temu będąc w ciąży, widzieli mnie lekarze tylko raz, w szpitalu na porodówce... Cena za moją głupotę była wysoka - Syn był wielki, a ja ważyłam 48 kg. Aby ratować dziecku życie pielęgniarka musiała tak mocno pchnąć łokciami i dłonmi, że złamała mi dolne żebro i po wszystkim byłam porozrywana jak by mi granat tam wybuchł. Gdybym robiła badania od początku, wszystko przebiegałoby bez problemów. Pózniej po porodzie stany zapalne ciągnęły się ponad rok, aż dziw że nie skończyło się czymś gorszym. Na skutek uszkodzeń, dopiero po 13 latach mogłam urodzić drugie dziecko. Badania muszą być przymusowe!
-
Dobrym przykładem jest moja Mama, bardzo ją bolało ale do ginekologa nie poszła bo sie bała, wbrew jej woli moja siostra wezwała karetkę podczas ataku bólu. Efektem jej pobłażliwości jest usunięta macica i jajniki. Ostatnio u ginekologa była 24 lata temu gdy rodziła ostatnie dziecko... pracę zmieniała w tym czasie 10 razy, gdyby za każdym razem poddała sie badaniu kontrolnemu... sami wiecie.
-
Nikt nie lekceważy konieczności badań. Jestem jednak dorosła i chcę o sobie sama decydować. Jeśli ktoś chce zrzec się prawa do wolności wyboru i ubezwłasnowolnić na rzecz państwa, męża czy pracodawcy - droga wolna. Żyję w demokratycznym kraju i moje ciało i moje wybory to moja sprawa. Jestem całkowicie przeciwna temu irracjonalnemu rozporządzeniu.
-
Klub miłośników nazistowskiego przymusu i niewoli jest naprawdę duży. Proponuję dołożyć obowiązkowe wizyty w teatrze i w filharmonii raz w miesiącu - bo poziom kultury też u nas niski. Do tego obowiązkową dobroczynność dla biednych też raz w miesiącu - bo wrażliwość też bardzo niska. itd. No i oczywiście obowiązkowy hołd uwielbienia dla tych co dla naszego dobra robią z nas niewolników.
-
Raz w roku mamy obowiązek poddawania badaniom technicznym nasze samochody. Robi się to głównie w trosce o bezpieczeństwo nasze oraz innych. Badania na obecność nowotworów służy temu samemu celowi. Łatwiej i taniej zapobiegać niż leczyć. Po co doprowadzać do bezsensownej śmierci jeśli można temu zapobiec. Wszyscy obywatele ponoszą koszta tych badań i jest to zwykła obywatelska solidarność. Skorzystanie z niej wpłynie na dalszą poprawę bytu Polaków i Polek. Panie Tyldo -- porównanie jest głupie, albo co najmniej niestosowne. Pan pewnie nigdy w życiu nie oddał by krwi ani narządów innemu człowiekowi?
-
NIE dla przymusowych badań = TAK dla nowotworów ( chorób i śmierci ). NIE dla przymusowych badań = TAK dla wydawania pieniędzy podatników na kosztowne leczenie w oddziałach onkologii. NIE dla przymusowych badań = TAK dla problemów wszelkiego rodzaju, u rodzin osób chorujących. NIE dla przymusowych badań = TAK dla wzrostu śmiertelności kobiet, z powodu nowotworów.
-
Więc należy także wprowadzić przymus oddawania krwi i narządów. A także zakaz chodzenia po górach, pływania w otwartych zbiornikach i morzu, uprawiania żeglarstwa, jazdy samochodami (54 osoby ginie tygodniowo w Polsce), jedzenia słodyczy i niezdrowej żywności (otyłość i miażdżyca), latania samolotami, uprawiania sportów(kontuzje! ). I jeszcze wiele, wiele licznych i mądrych zakazów i przymusów. Dla naszego dobra wszystko! A zwolenników wolności poddać natychmiastowej eutanazji - dla dobra reszty szczęśliwych niewolników.
-
Wolność w wyobrażeniu Tyldy to kleryk w każdym domu. A jeśli chodzi o wstyd to ma tak rozbudowany że w domu kąpie się w gaciach i po ciemku aby nie urazić własnego wzroku tym co mógł by zobaczyć. Tyldo załóż wniosek aby jezdzić bez pasów -- a co jak już to po całości.
-
Owca, czy nie wyczaiłeś jeszcze, że Tylda pracuje w branży pobudzania czytelników do pisania? Taka robota, za to płacą. Tyldo - mnie pobudzać nie musisz, piszę i czytam ile mogę, ile sił mi starcza ;)
A już ledwie zipię... Pozdro dla ~~. -
Ta podwójna tylda to jednak najmądrzejsza nie jest. Ona takie ginekologiczne rzeczy rozpoznaje i leczy modlitwą. Jeżeli ta modlitwa leczy, to pomódlmy się o rozum dla podwójnej tyldy. Aha. Tyldo! Czy jeżeli matka zostanie kaleką to kuria dołoży się przynajmniej na wózek inwalidzki? A może nie dołoży się bo matka lub dziecko zostało kalekami "żeby zobaczyli że życie ma jednak sens" - czyli próba chrześcijańska przez doświadczenie bólu?
-
Jestem kobietą Nie poczułam się obrażona ani zniewolona. Ale może dlatego, że jestem kobietą bezwstydną... odwiedzam ginekologa regularnie. Jazda w stylu, klub nazistowski'' wydaje mi się bardzo nie na miejscu. Deklaracja wolności wyboru i prawa decydowania o sobie kończy się z chwilą rozpoznania choroby. Potem jest rozpacz, strach i prośba o ratunek. Korzystajmy więc z nowoczesnych możliwości diagnostyczno-profilaktycznych.
-
Przymusowe badania i tak nie spowodują mniejszej umieralności, bo problem niebadania dotyczy głównie kobiet niepracujących i mieszkających na wsiach, a ich ta ustawa nie obejmie. Jest to tylko niepotrzebne upokarzanie i zniewalanie kobiet.