Zobaczymy jakie beda efekty!
Jest reakcja Carrefoura na nasz artykuł
Dyskusja dla wiadomości: Jest reakcja Carrefoura na nasz artykuł.
-
-
A jakie moga byc? Zwolnienie dyscyplinarne za "niedostosowanie sie do polecen przelozonego i razace uchybienia BHP" jak myslicie dlaczego?
-
Cyt. "a także dołoży starań, aby pomóc pani Ewelinie w powrocie do pełnej sprawności i zdolności do pracy. ". Ta... będzie jak nowa i do roboty się znowu nada... chętnych tam u siebie chyba do pracy za wielu nie mają?2009-11-11, 02:03Cyt. "a także dołoży starań, aby pomóc pani Ewelinie w powrocie do pełnej sprawności i zdolności do pracy. ". Ta... będzie jak nowa i do roboty się znowu nada... chętnych tam u siebie chyba do pracy za wielu nie mają? Pani Ewelino, zdrowia życzę :).
-
Jestem tego samego zdania że zwolnią te panią a urazu kręgosłupa nie da sie wyleczyć całkowicie. I tak z czasem się odezwie. Ale ja życzę Pani Pełnego powrotu do zdrowia.
-
Ej ale co to jej wina jakiś szef jej każe samemu rozładować takie coś bez przesady ale to co wy tu piszecie to wymaga myśli i zrobiła to i jeszcze naraziła swe zdrowie i trafiła do szpitala.
-
Oczywiscie ze to nie Jej wina, dyskutujemy o przewidywanej reakcji marketu.
-
Jak dyrektor taki mądry to niech się sam wezmie za palety!
-
A jej się w pracy przecież nic nie stało! Wszystko bylo w porządku do samego końca. Wyszła z pracy, normalnie jak zawsze. Nikomu, nawet swojemu przełożonemu nie zgłaszała, że jest coś nie tak. Nie powiedziała nawet że źle się czuje. Wyszła z pracy jak zawsze - normalnie. To w domu (cholera wie co, jej się stało), źle się poczuła. Tak to każdy może powiedzieć i zwalić wszystko na pracę. Nie chcę tu pisać za wiele, ale niestety Ewelina zawsze mało robiła, nie była przyzwyczajona do pracy, po prostu leniwa była i tyle. Przez siedem lat umiała tylko spacerować.
-
@ Madoks- a nie wiesz, że skutki niektórych urazów ujawniają się po jakimś czasie, nie zawsze natychmiast?
-
Madoks - współczuję tej dziewczynie tych przełożonych i nie dziwię się, że nikomu nie zgłosiła przecież polecenie padło od nich. Komedią jest to, że spacerując przez 7lat i to w markecie to jakaś brednia! Mój kolega chodził 2dni z połamana nogą. A po drugie co ma wspólnego ocenianie pracownika a tym co się stało? Paranoja.
-
Bo jej tak naprawdę, nic się nie stało. Jaki uraz kręgoslupa? Brednie!