Czy istnienie spółdzielni mieszkaniowej ma sens

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W Bolesławcu spółdzielnia ma kilka osiedli. Każde z nich ma inne problemy. Trudno na zebraniach odnosić się do spraw innego osiedla, jeżeli nic onich nie wiemy lub zarząd przedstawia je tendencyjnie. Czy już nie pora podzielić spółdzielnię na kilka wspólnot które będą naprawdę blisko problemów lokatorów. Niby dlaczego lokatorzy z Starzyńskiego mają decydować o placu zabaw na Garncarskiej, i wice versa. Spółdzielnie w obecnym wydaniu to w większości ciepłe posadki dla dawnych "towarzyszy" którzy mają w nosie nasze problemy. Nasze miasto jest najlepszym przykładem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No tak, więcej wspólnot to i więcej ciepłych posadek dla nowych "towarzyszy". A ty przypadkiem nie chcesz się na jakąś załapać?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedno powiem. Wspólnota to najgorsze co może zaistnieć! Wiem co mówię mieszkałam w takowym bloku to jest porażka nigdy się na to nie piszcie! Poczytajcie jak to od strony prawnej wygląda. Odradzam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja już się załapałem. Teraz chcę podzielić spółdzielnię na małe kawałki i wykupić je od dłużników. Najgorsza sprawa gdy ktoś odzywa się i neguje wszystko bez podania argumentów. Jutro przedstawię swoje, teraz muszę pomyśleć gdzie wykopać ziemianki dla tych co nieumieją znalezć sobie ciepłych posadek.

  • Wistar, chyba powinieneś jak najszybciej zająć się swoim zdrowiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Spółdzielczość mieszkaniowa w "takim wydaniu " jak w Polsce, to już przeżytek. Istnieje w Niemczech i szeregu innych państw, ale wygląda i funkcjonuje inaczej. Faktycznie, dawni"towarzysze" właśnie w spółdzielczości w większości znaleźli ciepłe posadki. Spółdzielczość to nie budżet, więc można było "przycupnąć" za dobra kasę i doczekać godziwej emerytury. Nie tylko w Bolesławcu, w wielu innych miastach kraju naszego. Jestem przekonana do wspólnoty, znam zasady funkcjonowania, korzyści i problemy ale tych ostatnich, przy dobrym zarządcy, jest mało. Dlatego uważam, że najwyższy czas by zorganizować się we wspólnoty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A kto ci broni? Ale jak do mnie zapukasz w tej sprawie to zrzucę cię ze schodów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z głupotą nawet bogowie walczą daremnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Spółdzielnia jest tak potrzebna ludziom mieszkającym w blokach, jak robotnikom był potrzebny komunizm. Że niby dla ich dobra. I tak jak robotnicy podziękowali komunie, tak mieszkańcy powinni się pozbyć wrzoda na dupie pt. Spółdzielnia Mieszkaniowa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakieś konkretne argumenty czy tylko pseudo liberalne zawracanie gitary i wyciąganie łap po majątek, który tworzyły setki tysięcy (w skali kraju) obywateli? A tak prawdę mówiąc to już 'wspólnota' bardziej mi się kojarzy z 'komuną' niż ruch spółdzielczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Te Spółdzielca! Ty się głupi urodziłeś, czy jakieś specjalne kursy przeszedłeś? A może to Ty jesteś ten fachowiec pod tytułem "hydraulik". Co to z gazrurką po osiedlu 8 godzin biega i nie wie gdzie ma ją sobie wetknąć? :-) :-) :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I widzisz trepie, żadnego argumentu poza prymitywnymi wyzwiskami nie potrafisz z tej swojej zakutej łepetyny wydobyć. Klasyczny bezmózgowiec. Pa, pa!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Antek głupio rozumuje. Bez spółdzielni nie było by bloków które zbudowała. Wyobraź sobie teraz 40 ludzi którzy budują blok i każdy ma swój projekt i do tego MUSZĄ mieć kasę na budowę. Muszą mieć a nie wpłacać 200 złotych (przykładowo) miesięcznie jak to było kiedyś, gdy już było zbudowane. To się nazywa budownictwo społeczne. Znajdź mi bank który ci da kredyt na budowę i później ratę miesięczną 200 zł (przykładowo). Oczywiście plus czynsz. A jeżeli chcesz się odłączyć od spółdzielni to kto ci broni? Wykup z sąsiadami mieszkania i odłączaj blok. Proste.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wtf ma racje! Jak wam sie nie podoba to zbierzcie sie w kilku i wybudujcie blok -proste! Nie bedziecie narzekac na spółdzielnie bo wtedy nie bedziecie do niej nalezec. Jak wam zle to sie wyprowadzcie.