Jakże chciałabym aby miłośnicy mocnych trunków, którzy umilają nam życie siedząc na murku ul. Asnyka do późnych godzin nocnych przenieśli się i przesiadywali pod nosem osób które udzieliły koncesji i zezwolenia na otwarcie sklepu monopolowego. Mamy dosyć smrodu ich moczu na murach naszego bloku, dosyć hałasu, zaczepiania ( boimy się wyjść na balkon a nie wspomnę o wyjściu i powrocie do domu ). Nasi Rządzący powinni dołożyć wszelkich starań abyśmy czuli się w tym mieście bezpieczni a tym czasem coraz częściej na ulicach: Asnyka, Żwirki i Wigury, okolicach Lidla spotykamy się z agresją. Popieram kontrolowanie młodzieży przez policję, sama mam dzieci nastoletnie i tłumaczę im że tak trzeba a niemiłe odzywki policjantów tłumaczę tym że nie mogą się cackać z każdym... tylko dlaczego na tych ulicach i pobliskim przedszkolu (gdzie teraz wieczorem jest ciemno... kiedyś było oświetlone ) policja lub straż miejska nie zwiększy patroli i nie robi porządku z prawdziwymi bandziorami? Ech... ciężko się skupić kiedy za oknem słychać jak się wyzywają w coś kopią, i tylko czekać poleci szyba? Czy nie poleci?
Pijandury na murku Asnyka
-
-
Na Komuny Paryskiej to samo. Wyszły pijusy z paryskie, mordy drą, znaki drogowe pogięte, taryfy postój sobie urządziły. Ale nie, bo to lokal kulturalny jest. Że ci ludzie od kultury tak dziczeją.
-
Wczoraj w południe, przed moim domem zmarłego w krzakach alkoholika wynosili w plastikowej torbie. Przyjechała Policja, pogotowie i straż miejska. A 50m obok, przed kościołem byli młodzi po ślubie i cała zgraja ludzi składała im życzenia. Coś strasznego. Jedni życie zaczynali, a drugi zakończył.
-
Problem tak stary jak świat :) Tak samo jak prostytucja i przestępczość. Obawiam się, więcej, jestem pewien, że są to zjawiska, których nigdy nie uda się zlikwidować. Leżą za głęboko w naturze człowieczej :) A z tymi patrolami, kamerami i kontrolami... jeden przyklaśnie, a drugi spyta czy przypadkiem nie zamieszkaliśmy w państwie policyjnym. Wszystkim nie dogodzisz :) A, tak na marginesie, co ma lokal do zachowania klientów? To człowiek chleje czy lokal dożylnio mu wtłacza alkohol? To lokal drze rylaka po nocy czy nawalony gówniarz? Na tej zasadzie wszystkie lokale z wyszynkiem i sklepy z monopolem postawmy na lotnisku w Krzywej i nie będzie kłopotu :) No, ale wtedy podniesie się krzyk, że w tej "dziurze zabitej dechami" mieszkańcy nie mają się gdzie zabawić alby zakupić alkohol, a wszystkiemu oczywiście będzie winny Roman :) )... Nie dogodzisz :).
-
Blecić, zgraja to mieszka w twoim domu. To byli goście weselni berecie, więc gdzie mieli składać życzenia młodym? W krzakach?
-
Wrócę jeszcze do murka na Asnyka... Pijusy siedzą tu od godzin popołudniowych, w wolne dni od porannych i żebrzą... kiedy siedzi już kilku mają świetny ubaw z zaczepiania ludzi. Kobiety którym się nie podobają ich zaczepki zostają przez nich namierzone ( w sensie adresu zamieszkania ) i wydzwaniają domofonami po nocach! Ba! Jak im dalej nie pasuje to potrafią samochód ofiary uszkodzić, oczywiście nikt nikomu nic nie udowodni. Dlaczego nie siedzą pod Biedronką, Eko, Stokrotką? Tu jest monopolowy i gdzie najlepiej natknąć się na kumpla który rzuci groszem... lepiej tu poczekać, na mureczku z obitymi mordami... po prostu piękny widok ;(.
-
Na Komuny oprócz nocnych harców i swawoli jest problem w dzień z bestią (1, 5 metra długości i 1 metr wysokości ) a nazywa się pako i jest własnoscią radnego. Pako jako pies powinien mieć kaganiec i smycz oraz dozór własciciela no i kupe radny powinien posprzątać. Jako radny powinien dawać przykład sąsiadom ale to sąsiedzi przywołują radnego do porządku! Ot, bolesławiecka polityka.
-
No popatrzcie! I kamer się nie boją? :D Chciałbym zobaczyć obrazek jak alkoholicy z Asnyka przychodzą się myć w nowym basenie :D.
-
Niemim, Ty masz jakąś obsesję czy co? :) Ale kontynuuj, przynajmniej nudno na forum nie jest! :) Chyba dam Ci dziś +! :).
-
:-).
-
Ten jeden jest chory i policja go nie dotyka.
-
Ale macie problem. Na policje dzwonić. U nas przed blokiem w parku też pełno meneli. Ale jak się tłuką lub drą mordy to od razu dzwonię na policję. Jak nie pomoże to dzwonię drugi raz, a potem kolejny. A jak to nic nie da to skargę na funkcjonowanie patrolu. I po kłopocie :).
-
Policjant dyżurny zamiast skupić się na pytaniach o łobuzów skrupulatnie wypytuje o dane dzwoniącego łącznie z adresem zamieszkania... i łapy opadają. Oczywiście każdy się liczy z tym że mają wiele innych, ważniejszych spraw. Jakiś czas temu nawet nie pytali o dane tylko elegancko odpowiadali, że jak będzie możliwość to podeślą patrol... a może trafiłam na takiego policjanta próbującego zniechęcić ( skarga? Pamiętam nazwisko dobrze... ale po co mi to? Przecież nie o to chodzi ). Jak dla nich to są popierdułki, więc niech robi z tym porządek straż miejska, ale niech zwiększą patrole żeby nie musieli się bać tych wariatów, bo przed policją bandziory mają większy respekt.
-
Juz niedługo wakacje, więc zacznie się "jazda bez trzymanki" i wieczorno-nocne harce alkoholowe na ulicy Asnyka(z dwóch stron od strony ulicy oraz podwórka). Straz i policja owszem mają patrole na tym terenie, ale co z tego, że mają jak nic z tym nie robią, bo jak mają robić, jeśli w patrolu sa góra 2-3 osoby a pijaczków na murku czasem jednorazowo 10-15 i nie piszę tu wcale o sytuacji z festynu... weekendy są potworne. Może tak nagrac dla naszych służb mundurowych pikantne kawałki okraszone wyuzdanym słownictwem. Wiem, że takich miejsc w Bolesławcu jest więcej(wspominana wyżej K. Paryskiej), ale jakie to dla nas mieszkańców Asnyka pocieszenie? Może czas coś z tym zrobić, gdzie szukac pomocy?
-
Poprzez zawyżone czynsze, różnorakie wymyślne opłaty znikają niedrogie lokale. Skoro picie jest tradycją Polaków należy ja albo polubić albo przystosować do niego Polskę. Walczenie z tym nie ma sensu. Coraz większe szwadrony policji, straż miejskich i żandarmerii tylko podnoszą koszta jakie ponoszą mieszkańcy. W efekcie zwiększa to frustrację i poziom alkoholizmu. Wielu ludzi widząc że nawet jak mają prace nie są w stanie powiązać końca z końcem popada w marazm. Władza zachowuje się jak ignorant. Sama syta i bezpieczna jedyne co potrafi to restrykcje.2010-06-07, 05:16Mnożenie zakazów powoduje reakcję odwetową. Tam na tych murkach częstokroć siadują wasze dzieci lub dzieci sąsiadów. A gdzie mają wysiadywać? Czy są jakieś miejsca gdzie ludzie mogli by za niezbyt wygórowane pieniądze się napić? Społeczeństwo powinno stanąć w obronie "narodowej tradycji" a nie jak hipokrycie ją potępiać. Samemu tymczasem sącząc alkohol w zaciszu swego domu.
- 1
- 2