Mam nadzieję, że ów film będzie emitowany również na oddziale dziecięcym szpitala powiatowego, aby dzieciaczki i rodzicice czasem nie przypomnieli sobie, że brakuje tam urządzeń ratujących zdrowie i życie. A co tam, miasto znowu coś się do szpitala dołoży i będzie gitara. Brawo, gratuluję trafnej oceny potrzeb :-).
Powiat wsparł Gliniadę w USA
Dyskusja dla wiadomości: Powiat wsparł Gliniadę w USA.
-
-
GLINOLUDY- BEZNADZIEJA! Taka luźna myśl: niech Pan Nowak finansuje gliniadę z działalności piwnicy paryskiej a tym samym będzie promował swój interes gdzie tylko będzie chciał w CHICAGO a nawet na KARAIBACH :-)
Szkoda kasy powiatu na takie cele. -
Może lepiej zapłacić za reportaż, który zostałby nakręcony w mieście lub powiecie. Ludzie lubią oglądać siebie, swoje dzieci, bliskich, sąsiadów, a nie naście osób, które wyskoczyły promować powiat do Chicago. Poza tym będąc bohaterami dobrego reportażu (co gwarantuje Studio Stefańczyk) mieszkańcy powiatu poczuliby, że tworzą ten powiat i są jednym sercem sześciu gmin. Wiem, jak ludzie szukają siebie na zdjęciach z parady podczas Święta Ceramiki i przezywają, że brali w wydarzeniu udział. Uważam, ze opłacenie reportażu z parady kilku Glinoludów w Chicago było złym pomysłem. Można było ufundować wyjazd jednej lub dwóm osobom (6 tysięcy na tyle by starczyło) w nagrodę. Starostwo promuje zdolnych uczniów w konkursach i tym podobnych. Cokolwiek, co miałoby jakiś sens, a nie promowało powiat za jeden reportaż.
-
Grażyna napisała: "... mieszkańcy powiatu poczuliby, że tworzą ten powiat... " Grażyno, nie ma czegoś takiego jak poczucie wspólnoty powiatowej. Powiat to sztuczny twór administracyjny bez żadnej tożsamości. Tożsamość lokalna zaczyna się na gminie (miejscowości), dalej jest już tylko narodowość. Nikt nie powie: "jestem mieszkańcem powiatu bolesławieckiego" tylko: "jestem mieszkańcem gminy/miasta... " W pełni się z Tobą zgadzam, że te pieniądze wywalone są w błoto. Powiat nie ma żadnego pomysłu na promocję Powiatu, ale nie jako siły politycznej tylko jako związku 6. Gmin. To powiat powinien koordynować takie projekty jak n. P. Wyrób regionalny, ścieżki rowerowe, wspólna strategia promocji, w którą chcą wpisac się pozostałe gminy. To wszystko się dzieje, ale w poszczególnych gminach. Nikt nie stara się tych gmin połączyć w myśl bardzo ładnego hasła "Sześć gmin, jedno serce" To fikcja i nie stanie się tak póki samorządy spowijać będzie polityka przez duże "P", ta zgnilizna partyjna, która spływa z polityki państwowej zatruwa nas i manipuluje nami. Ps. Panie Starosto niech Pan pamięta o powiedzeniu, że "apetyt rośnie w miarę jezenia". Niedługo druga ręka Glinopapy zawoła więcej...
-
To niesamowite jak niektórych "żółć zalewa". Bogdan Nowak wymyślił "Glnoludy", które "stoją kością" w gardle nie tylko włodarzom naszego "grajdołka" ale i " ii". Wszędzie gdzie pojadą GLINOLUDKI budzą ciepłe reakcje ludzi, tylko w tym "grajdole" pełno malkontentów. Czy Wy Bolesławianie nie potraficie się bawić, cieszyć życiem? Bogdana Nowaka każde inne miasto "nosiłoby na rękach"... za pomysły, wyobraźnię i ogromną determinację, za to, że ma taką Postać wśród swoich mieszkańców. Skąd tyle nienawiści w tym narodzie? Dlaczego brakuje nam życzliwości? Jestem mieszkanką tego powiatu i podoba mi się, że powiat (w pewnym sensie) zainteresował się Glinoludami, Cieszy mnie, że są tam ludzie o szerszych horyzontach. Glinoludy to ludzie " pozytywnie zakręceni", w różnym wieku, dzięki nim nie jest nudno w tym mieście. Miło jest pójść na Rynek w sierpniu i obejrzeć paradę jako jedną z atrakcji, miło jest również słyszeć, że w innych krajach wzbudzają zainteresowanie i że poważna prasa pozytywnie się o nich rozpisuje. Pozdrawiam wszystkie Glinoludy, a malkontentom życzę więcej optymizmu i radości!
-
W przełożeniu na język rozumienia świata przez zwykłych ludzi, jeśli kogoś zaprasza się do stanów, jako atrakcję - stanowi to dowód na to, że widowisko warte jest oglądania. Myślę, że mieszkańcom powiatu - zwłaszcza tym, którzy w Gliniadzie jeszcze nie uczestniczyli ani razu - wyjazd na paradę do USA uświadomi, że warto w sierpniu ruszyć tyłek z domu i posmarować się gliną. Tych, którzy się jeszcze nie malowali gliną jest więcej, niż tych, którzy się na owych wspomnianych przez Grażynę zdjęciach poszukują :).
-
Do jolka: bo nowak takim człowiekiem jest co prywate uprawia (patrz wystąpienia na sesjach). Pozytywnym gestem pana Starosty było by gdyby przeznaczył te 6 tys na zakup okien na oddział dziecięcy a nie na jakieś tam reportarze!
-
Myślę, że przez słowa przeciwników glinoludów przemawia zawiść. To glinoludy promują miasto na świecie (USA, Berlin) a nie Telewizja Kablowa w której trwa nieustająca kampania "sukcesu" wiadomo czyjego. Uważam, że nagroda za promocje miasta na świecie to tylko wdzięczność za promocję niektórych tylko osób. To jest żenada. Brawo glinoludy. Tak trzymać. Do wiecznych malkontentów: działalność Starostwa to nie tylko szpital i drogi, to również Kultura i Sztuka. Na to też powinny być pieniądze.
-
Stanisławie, jak się jest głodnym, albo chorym to się do teatru nie chodzi. Zdrowie i życie (tu szpital) i bezpieczeństwo (tu drogi) powinny być priorytetem.
-
To miasto i gmina miejska promują gliniade (przeznaczają finanse - i to jakie). Gliniada ma tyle wspólnego z kulturą i sztuką co radny nowak z kulturą osobistą i ogładą.
-
Do Mędrca. Masz rację co do priorytetów ale najważniejsze jest to, żeby zachować racjonalne proporcje. Ja również płacę podatki i uważam, że część z nich może zostać przeznaczona na promocję miasta i powiatu w spsób jaki realizują ją glinoludy. Do Niemima. Myślę, że to właśnie ty należysz to grupy zawistnych i kierują twoimi wypowiedziami relacje osobiste. Nie zauważasz spontaniczności ruchu zwiazanego z glinoludami. Poza tym nie spotkałem na bolesławieckich portalach informacji o finansowaniu glinoludów przez miasto. Jesli to ma miejsce to potwierdza się moja teza o należnym poparciu dla glinoludów.
-
To miasto i powiat reklamują gliniadę! (Finansowo). Też jestem ciekaw ile wyciągneli glinoludy od miasta powiatu bok-u.
-
Glinoludy hm... oryginalny pomysł i skutecznie realizowany. Z tego co wiem wyjazd był realizowany z własnych środków uczestników ale promował nasz region i kraj. Jestem pewna, że była to piękna przygoda a mnie jest żal, że nie było mnie stać żeby się dołączyć. Zawsze można powiedzieć, że lepiej jest dodać, oddać biednym i potrzebującym, ale takie jest życie, a 6 tysięcy to nie jest znowu taki majątek. Spróbujcie się cieszyć z czyjegoś szczęścia, a może wam malkontentom też się zrobi fajnie. Pozdrawiam wszystkich. A.
-
Takczy owak, znowu Nowak!
-
Dali to dali , przynajmniej wiadomo na kogo niebawem głosować :-)