Dariusz Miliński: przyjazny Duch Gór

Dyskusja dla wiadomości: Dariusz Miliński: przyjazny Duch Gór.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wielkie gratulacje i pochwała dla Pana Milińskiego. Tego typu i poziomu artystów zawsze podziwiam. Bajki czytane są wspaniałe, ale bajki pokazane w formie teatralnej, to jak odlot w inny Wszechświat. Często mogą ratować odbiorców od różnych zagrożeń świata realnego. Takie bajki mogą odblokować w psychice wiele pozytywnych cech i emocji. Mogą u małych dzieci kształtować osobowość. U dorosłych są często jak cudowny lek, jak placebo na wszelkie choroby i problemy. Mój śp. Ojciec do końca życia czytał dla siebie nocami bajki i baśnie przeznaczone dla dzieci. Czytając czasami płakał, śmiał się... Znowu był dzieckiem, a nie dyrektorem budującym tartaki. Babcia czytała lub opowiadała bajki dla mnie i brata, ale słuchali wszyscy, to było niesamowite. Nie było jeszcze telewizorów itp. Bajki mogą ukształtować osobowość. Niestety obecnie w TV są bajki, które tworzą morderców i bandytów... Te bajki to jak lekcje dla terrorystów. W internecie jeszcze gorzej, no i setki tych gier w komputerze... KATASTROFA. Pan Miliński i inni tego typu artyści, są deską ratunku dla odbiorców informacji, w postaci wizualnej i dzwiekowej. Treść przekazywana przez Pana Milińskiego jest pozytywna i bardzo potrzebna współczesnej cywilizacji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytal bajki, musial wstapic partii, aby zostac dyrektorem tartakow. To jest dopiero bajka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pana/Pani o nazwisku ~--. Widzę w Tobie niesamowitą nienawiść wobec mojej osoby, ale bardzo mi Ciebie żal... Trochę odwagi...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty sama napisalas (jako Anyszka), ze Twoj ojciec, aby zostac dyrektorem musial wstapic do partii. Dziekuje za zal, ale ja Tobie wspolczuje.

  • No proszę - Proboszcz... Anyszka wtedy rozmawiała ze mną, czy i mnie współczujesz?

  • A mnie sie bardzo nie podobalo podejscie do samego Darka Mailinskiego...jak mozna potraktowac tak wielkiego artyste...w tak prowincjonalny sposob....?...eh...zalosc nad zalosciami..Wstyd Boleslawiec!!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadza się, mój śp. Ojciec musiał wstapić do partii, ale nie był donosicielem, cwaniakiem, czy nierobem. Był prostym człowiekiem, z wioski, z gór Bosnii, i kochał czytać bajki. Bo tylko bajki pokazywały inny, lepszy świat. Szanowny anonimowy ~-. A co Ty zrobiłeś/łaś dla innych ludzi? Czy żeby pomagać innym, przyjąłbyś inną wiarę, czy ubrałbyś futro wilka aby ratować owce? Oj, chyba nie masz pojęcia o tym, co się działo w Europie... A czy wiesz, co obecnie się dzieje? No chyba, że życie spędzasz u mamy pod spódnicą... Ale kończę już rozmowę z Tobą. To nie jest odpowiednie ku temu miejsce. Pozdrawiam Cię :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mój tata żeby pomagać prostym ludziom musiał wstąpić do SS :).