Uważam że to skandal że Pan radny "doktor" używa przed nazwiskiem tutułu "Dr" którego nie posiada. Nie wnikam w jego umiejętności ale to młody lekarz po studiach. Posługiwanie się tytułem używanym w odniesieniu do lekarzy zwyczajowo ma oczywiście na celu wprowadzenie pacjentów w błąd. Dla mnie ten fakt wystarczy za cały komentarz.
"dr" chodyra
-
-
Dr Masi napisze tak: Nie liczy się to co ma przed nazwiskiem, a jego umiętności związane z medycyną... :-).2009-09-24, 22:27Ps Znam kilku Dr n med, którzy na dobrą sprawę na weterynarzy się nie nadają ;-).
-
trochę nie tak Masi . Ja spotkałem sie z ludźmi czującymi sytuacje , ale z powodu braku literek przed nazwiskiem są nikim . Czy sie znasz czy nie to jest drugoplanowe . Czy masz odpowiednie wykształcenie,to jest pierwsze pytanie każdego zainteresowanego. Dla mnie sam fakt używania skrótu Dr przez w/w Pana świadczy o jego podejściu do sprawy zawodu. Jeśli kombinowaniem chce być kimś lub podstępem osiągnąć coś , to jest zwykłym oszustem i naciągaczem . Dlaczego ? Bo ilu ludzi by zwróciło się o pomoc do tego pana wiedząc ze nie jest Dr? Jeśli ma talent , ale nie ma Dr to musi się zgłosić do Kuby Wojewódzkiego , Małgorzaty Foremiak i Agnieszki Chylińskiej :-)
-
Jest chyba drobna różnica między "dr nauk med" a "lek med"? DR jest stopniem naukowym którego ten pan chyba nie posiada. To już raczej powinien się posługiwać się tytułem w pełnym brzmieniu - "doktor" (w znaczeniu lekarz) HEHE.
-
Mesi, skoro nie liczy się to co ma przed nazwiskiem, to po kiego diabła ucieka się do pisania tego dr?