Radny PO powinien zwrócić się w tej sprawie do powiatu a nie do miasta. Bo chodzi o teren powiatu. Albo też do swoich kolegów wyżej - bo to oni zawalili a Cygana chcą wieszać.
Glinoludy dbają o Bolesławiec
Dyskusja dla wiadomości: Glinoludy dbają o Bolesławiec.
-
-
Ale jaja, teraz kiedy sprawa tablic jest już na finiszu i w końcu koledzy partyjni p. Nowaka z PO zauważyli problem po licznych interwencjach prezydenta (o czym informaował na ost. Sesji) Nasz Gliniany Bohater organizuje wiec i będzie wieścił że to jego zasługa... Bosko :-).
-
To co? Bolesławiec rusza wreszcie jako cały i spójny bez podziałów! pokażemy kim jesteśmy! Jednym zespołem "jak na boisku piłkarskim"! Można pokazać całej polsce, że poza świętem ceramiki jesteśmy jak jedna ręka i jedna rodzina ( w końcu walczymy o swoje i naszych dzieci )! Zobaczycie sukces gwarantowany!
-
Może radnemu, który interpelował w tej sprawie, chodziło o skłonienie władz miasta do porozumienia się w tej sprawie z powiatem, uważam, że same na to powinny wpaść i to przed otwarciem tego odcinka A4...
-
Ustawienie tablic należy do GDDKiA a nie do UM Bolesławiec... Nie ma co się jednak denerwować - takie tablice będą ustawione m. In w rejonie ogromnej niebieskiej tablicy "węzeł bolesławiec".
-
Ale po co skłaniać skoro powiat już dawno powinien to załatwić sam?
-
Skoro tablice staną niebawem, to po co ten protest? Manipulacja? Szkoda, że przez tyle czasu pan starosta z PO nie potrafił załatwić tych tablic u swoich kolegów z PO (Gener. dyr. Dróg i Autostrad). Ciekawe.
-
Mnie nie interesuje "niebawem", bo już występują problemy i każda obywatelska inicjatywa może tylko pomóc w ich rozwiązaniu.
-
Popieram. Jechałem z wrocławia i uważam że zjazd jest bardzo mało czytelny.
-
Piotr Roman mówił o tym, w Radiu Wrocław. Grzegorz Roman też tam był i na pewno słyszał. Otóż PR mówił, że już od dawna monituje Gener. dyr. Dróg i Autostrad, nawet miasto chciało samo sfinansować takowe tablice. Także nie wiem po co BN się w to miesza, skoro sprawa jest w trakcie załatwiania. Faktycznie może jest już na finiszu.
-
Fakt jest taki że tablic nie ma i nie wiadomo kiedy mogą się pojawić. Może to trwać nawet do roku czasu, jak przesunięcie oznaczenia miasta na wylocie do Łazisk. Ktoś dał ciała bo powinny stać w momencie oddania drogi do użytku, nie ważne kto. Teraz ważne jest by jak najszybciej stanęły, by można spokojnie trafić do domu - a nie wypatrywać zjazdu, bądź tamować ruch jadąc 60km/h by go nie przeoczyć. Wydaje mi się tez iż nie ważne kto robi protest, byle był zauważony i przyniósł skutek. Pozdrowienia. Robert Dudek.
-
Dobrze że inicjatywa wychodzi jednocześnie od władz miasta i od ludzi. To krok we właściwym kierunku. Nie ma takiej potrzeby aby wykorzystywać to do następnej waśni. Co by nie mówić należy pamiętać że Prezydent został wybrany w demokratycznych wyborach. Jeśli to nie zostanie poszanowane to żadne wybory nie będą miały sensu. W dobrym tonie było by zwrócenie się do władz miasta o poparcie protestu.
-
Bardzo dobrze, ze jest ktoś kto takimi rzeczami się zajmuje. Nie obchodzi mnie czy był drugim trzecim a może piątym który to zauważył. Ważne, ze jest i głośno o tym mówi! Na to samo zwróciłem w tamtym tygodniu uwagę wracając z Wrocławia, specjalnie pojechaliśmy na węzeł żeby obejrzeć i zobaczyć zjazd na bolesławiec :) nawet szeroko o tym dyskutowaliśmy ze znajomym. Dodam, nie mając pojęcia, ze ten temat podejmowało jakieś radio czy Nowak.
-
Popieram inicjatywę. To, że za drogę nie odpowiada gmina miejska, nie zwalnia władz z dbania o wizerunek i promocję (byle nie za jeden długopis/tablicę). Po to ktoś dostaje pieniądze żeby SKUTECZNIE interweniować w tej sprawie i to do skutku.
-
Władza dużo wcześniej się tym zainteresowała, na przykład było głośno o tym w radiu Wrocław. Więc kopiowana inicjatywa nie jest niczym szczególnym w tym wypadku :-)
Plucie też nie powinno mieć miejsca Panie Korsykanin! :-).