~Zico Ty pewnie o studiach tylko w TV i od znajomych słyszałeś :P.
Przygoda z PKP
Dyskusja dla wiadomości: Przygoda z PKP.
-
-
Wydaje mi sie że nie musi jechac do Wrocławia. Wystarczy napisac zażalenie do siedziby PKP ( o ile mnie pamięc nie myli w krakowie). Kiedys niesłusznie zapłaciłam "bagazowe " odwołałam sie i przekazem dostałam zwrot piniędzy - wszystko za pomoca poczty. Adresu nie pamietam, no i byc moze przez te 10 lat cos sie pozmieniało.
-
Dzisiaj starałam się o powrót z Wrocławia do Bolesławca pociągiem pośpiesznym po godz. 14. Są zmiany w rozkładzie o których nikt nie wie( w informacji, w kasach, w kierowaniu ruchem, w kasie nr 3 kierownik zmiany) co innego jest na głównej tablicy, a co innego na rozkładach przy peronach. Pasażerowie biegają jak w ukropie, pracownicy ignorują. Wstyd. Usłyszałam, że mam sobie iść do dyrektora. Skandal. Nie jechałam na wakacje, tylko służbowo, straciłam czas, pieniądze. Następny pociąg jechał momentami 20 km na godz, albo stał w polu! Czy te roboty będą trwać w nieskończoność! PKP straci klientów, konieczna jest restrukturyzacja w każdej komórce. Konkurencja uzdrowiłaby sytuację.
-
kartka z informacją o godzinach otwarcia to dopiero wstyd... coś jakby ktoś na papierze śniadaniowym namazgrolił
-
Faktycznie, kartka z informacja o godzinach otwarcia kasy estetyką nawiazuje do wywieszek cenowych z warzywniaka :-) Jedno mnie jednak intryguje - ,charakter pisma bardzo przypomina cennik ,który znajdowal się w toaletach przed remontem , pisuar 50 gr, kabina 1 zł :-)
-
Kartka, jej wygląd i treść jak i PKP z tą całą jej zrujnowaną infrastrukturą jest w gorszym stanie niż za PRL-u. Wystarczy popatrzeć na tą ruinę z okien pociągu na obojętnej trasie w Polsce.
-
Ta kartka , to pocztówka z PRLu.....:-)
-
No ja jakiś czas temu jechałam z Krakowa do Bolesławca kupiłam bilet na całą trasę. Kasier nawet sie nie spytał jakim pociagiem chce jechac we Wrocławiu- tam miałam przesiadkę. W drugim pociągu okazało sie, że nie mam odpowiedniego biletu i musiałam zapłacić cenę biletu z Wrocławia do Bolesławca+ 5 złoty za wypisanie. Konduktor napisał z tyłu odpowiednią adnotację dotyczącą zwrotu pieniędzy. Gdy dotarłam do Bolesławca poszłam do kasy po ten zwrot i jak się okazało aż wstyd się przyznawac dostałam 2 zł gdzie bilet z Wrocławia do Bolesławca wyniosł mnie ponad 20 zł To są jakieś kpiny... Już niedługo nikt nie bedzie jeździł pociągami... Kasier wydrukował co sobie chciał a ja musiałam za to płacić. :( (.
-
To i tak jest juz lepiej niz kiedys. Pamietam jak jakies 10 lat temu przyszedlem na dworzec PKP i przerwe w pracy mialy... oba okienka kasowe. Detal, ze za 10 minut mial byc pociag. Panie zajadaly pajdy chleba i pogadywaly miedzy soba. Kiedy im zwrocilem uwage, ze to bez sensu aby oba okienka mialy przerwe o tej samej porze to mnie odeslaly do Wroclawia. To ich stara spiewka. PKP jest niereformowalne jezeli chodzi o obsluge klienta bo przeciez klient przyjdzie sam. Panie pracujace na kasach sa jeszcze z ery "Misia". Ale to nie ich wina - nikt ich przeciez z przelozonych nie ocenia - jedynie na forum ktos cos czasem moze napisze.
-
Podobny przypadek widziałam we Wrocławiu, gdzie kasjerka nie chciała sprzedać biletów podróżnym na pociągi dalekobieżne, twierdząc że w tej kasie tych biletów nie można kupić bo komputer nie wydrukuje. A wcześniej stali we właściwych kasach, tylko akurat te kasy miały przerwę i musieli przejść do tej kasy która akurat skończyła przerwę i nadomiar złego nie właściwa dla tych podróżnych. Pani nie chciała słuchać, że kasa która jest właściwa dla nich ma akurat przerwę. Obstawała przy swoim, dopiero kiedy interweniowali pozostali pasażerowie, dopiero pani kasjerka próbowała drukować bilety i okazało się że jednak można, ale niestety innym podróżnym również zamiast próbować drukować bilety traciła czas na tłumaczenie im, że ich nie wydrukuje i dlaczego nie wydrukuje. Trzeba było kolejnych nerwów i zdecydowanej interwencji pozostałych podróżnych, aby nie traciła cazsu na tłumaczenia tylko próbowała drukowac, bo kolejka się wydłuża, a podróżni na pociągi dalekobieżne mieli pociągi dosłownie za chwilę. Ktoś powie, że biletów nie należy kupować pięć minut przed odjazdem pociągu. Ci ludzie stali okj, 40 minut jak nie więcej. I po czterdziestu minutach stania dowiedzieli, się że ta kasa nie sprzeda im biletów, mimo że własciwa ma akurat przerwę. To są kpiny ze strony PKP.
-
Od nowego rozkładu jazdy, czyli od połowy grudnia, w Bolesławcu pojawi się konkurencja PKP - tzn. Koleje Dolnośląskie. Szynobusy KD będą jeździły na trasach: Legnica - Bolesławiec. Bolesławiec - Jelenia Góra. Węgliniec - Zgorzelec. Na trasie Legnica - Bolesławiec będą ze sobą konkurować dwaj przewoźnicy - Koleje Dolnośląskie i PKP Przewozy Regionalne. Wtedy kasjerki PKP rodem z PRL-u może zmienią swoje nastawienie do klienta.
- 1
- 2