Są nawet "baby" (choć wolę slowo kobiety) z dziećmi i wcale nie są obojętne wobec kaski:D ba, wręcz mają wymagania finansowe wobec partnerów. I co?
Sex=$
-
-
Sex=$ brzmi mniej więcej jak miłość w burdelu :-).
-
Już widzę jak Marischka rezygnuje z sexu z przystojnym i bogatym mężczyzną ;-) Ja umiem umiejętnie godzić pieniądze sex i uczucie, jak ktoś chce to mogę mu tak wyprać mózg, że też będzie potrafił :-).
-
Lotosie - wystarczy Vanish:D
-
Siwa nie bądź taka cwana sama jesteś blacharą. Znam cię! Widzę często na imprezach i poza nimi. To, że masz focusa nie znaczy że nie lecisz na kasę! Ekspertka się znalazła.
-
Czarny Lotosie nie zrezygnuję z tego, bo mam takiego w domu ;) może z tym bogactwem to nie do końca, ale ma jeszcze wiele innych zalet. No i jeśli ten sex z nim jest odlotowy, to po ki diabeł miała bym szukać czegoś innego. Mi wystarcza raz dziennie, większych wymagań nie mam ;)
Pozdrawiam :). -
Słusznie Marischka!Najważniejsze aby Wam się dobrze żyło. Każda zaleta u Partnera jest na wagę złota. Co do zdradzających mężczyzn to mój wywód przypadł do gustu czu nie bardzo? ;-)
-
Wiesz Lotosie my jesteśmy z całkiem innej bajki i każda z nas, dostrzega co innego w mężczyźnie. Jesteśmy całkowitymi przeciwnościami, Dla mnie bardziej, liczą się uczucia dla Ciebie doznania fizyczne. Ale jedno nas łączy, każda z nas, wie czego tak naprawdę w życiu chce, ma to i robi to co uważa za słuszne. No i każda z nas jest zadowolona z tego i chyba w tym wszystkim o to chodzi, żeby żyć tak aby być szczęśliwym. I nie ważne czy się to komuś podoba czy nie. Więc Ty żyj jak żyjesz i bądź szczęśliwa, tek jak jestem ja. Każdy ma to na co zasługuje i odnosi się to również do naszych mężczyzn. Gdyby wszyscy byli identyczni, jak by wyglądał tan świat? Albo był by jednym wielkim b. Lem albo zakonem, a tak, jest jak jest i wszystko gra. Na szczęście nie wszyscy mężczyźni myślą dolną partią swojego ciała :).
-
"kochać to nie znaczy zawsze to samo. Uważaj ziomek bo ta suka leci na Twoje siano".
-
Z bajki to my jesteśmy bardzo podobnej ;-) tylko ze mnie to trochę taki schwarz charakter ;-). Tak naprawdę dla mnie też liczą się uczucia. Ale trudno zakochać mi się w mężczyźnie bez pieniędzy :-). Cóż poradzić? Poza tym w środowisku w którym przebywam mało jest mężczyzn bez grosza przy duszy. Właściwie to niekiedy ulegałam pokusie i licząc, jak piszesz, na "doznania fizyczne" ;-) wiązałam się na krótko z przystojnym młokosem, ale to była zawsze na dłuższą metę porażka ;-). Mężczyzna musi być kimś wyjątkowym :-)PS. Nigdy nie spałam z urzędnikiem, gdybym musiała chyba bym zwymiotowała :-)
-
Jeśli spotkasz tego naprawdę wyjątkowego, pisanego Tobie, pieniądze staną się niczym wobec prawdziwej miłości. Zakochałam się w facecie, który nie miał pieniędzy, bo dla mnie nie są ważne, po czasie pojawiły się same. I takim to sposobem mam jego i na brak pieniędzy, też nie narzekam :) Choć w dalszym ciągu, nie maja dla mnie zbyt wielkiej wartości.
-
Rosa - a zakochanie się jest procesem sterowanym czy spontnicznym?
-
Adamie Zakochanie jest zawsze procesem sterowanym:-)Przypomina sterowanie wielkim stalowym czolgiem w waskich ,jednokierunkowych uliczkach zabytkowego starego miasta :-)
-
Satyrze i AdamieRaczej przypomina sterowanie Titanikiem zbliżającym się do góry lodowej ;-).
-
Lub z twej perspektywy..... kierowanie wędrówką do Eldorado:D