Do czego?
Rocznica ustanowienia św. Marii de Mattias patronką miasta
Dyskusja dla wiadomości: Rocznica ustanowienia św. Marii de Mattias patronką miasta.
-
-
Ludzie wierzacy doskonale wiedza do czego.
-
No to uświadom tych nie wierzących. Może ich przekonasz?
-
Nie chce nikogo przekonywac.
-
Użytkownik: ~-- Napisał. "No i tak powinno byc. To sa nasi przedstawiciele, wybrani przez demokratyczna wiekszosc. Ciesze sie, kiedy moj przedstawiciel jezdzi po torty, uczestniczy w uroczystosciach, pije dobre szampany, alkohole. W tym celu zostal wybrany, aby reprezentowac wiekszosc. Jesli takie zachowanie wiekszosci sie nie podoba, to w nastepnych wyborach ta wiekszosc wybierze swoich przedstawicieli, ktorzy nie beda tak postepowac. ". No własnie... pije dobre szampany, alkohole. Przypominam, że prezydent jako osoba wybrana na stonowisko z woli mieszkańców, podlega przepisom prawa pracy. Więc pić alokohole może tylko jak pan Piotr r. Jeśli na jakiejkolwiek imprezie zostanie on zatytułowany "Pan Prezydent" to automatycznie jest w pracy jako nasz reprezentant, bo niestety ma nielimitowany czas pracy. No i co? W pracy? Pod wpływem alkoholu? Przemyślcie to sobie.
-
Po lampce szampana czy koniaku z pewnoscia nie bedzie pod wplywem alkoholu.
-
Patronka miasta jest do tego, aby jakiś kataklizm nie nawiedził Bolesławca. Ona uprasza Boga aby gromy niebieskie nie wyrządziły szkód, aby komuniści nie wygrali wyborów w mieście, aby homoseksualiści się wynieśli z miasta, aby była okazja do imprezy dla rzadzących. Ale najważniejsze jest to, że Bolesławiec mając swoją święta, może sie ubiegać przy końcu świata o włączenie jako dzielnica miasta do Boskiego Jeruzalemu. Wtedy po naszym Jeruzalemskim Rynku będzie mogło stąpać Dziecię i błogosławić wszystkim Bolesławieckim katolikom (bo tylko oni dostąpią zbawienia). Amen Alleluja.
-
Na oficjalnych przyjeciach, roznych szczebli panstwowych alkohol jest podawany.
-
Niestety te same zapisy prawa dotyczą zarówno prezydenta miasta jak i każdego pracownika.
-
Jesli pracownik, jest zaproszony na oficjalne przyjecie, to oczywiscie obowiazuja go te same zapisy. Moze wypic lampke szampana.
-
Mylisz się nic nie może wypić. Konwenanse nie stoją ponad prawem.
-
Dziekuje za informacje. Masz racje, jesli to sa konwenanse. Ja nie uwazam, ze to sa konwenanse. Dziekujac Ci za mila wymiane zdan, uwazam ja, z mojej strony, za zakonczona.
-
NIech Ci będzie, skoro nie masz rzeczowych prawnie argumentów.
-
Nie mam.
-
A kogo wogóle obchodzi jakiś Mattias? Niech nasi politycy zajmą sie poważnymi sprawami a nie wchodzeniem w tyłek KRK i robieniem patronki Bolesławca osoby która z Polskimi mieszkańcami nie ma nic wspólnego...