Długo się zastanawiałem czy odpowiadać na atak Pana Prezydenta na partie polityczne działające w samorządzie bolesławieckim. Jeżeli jednak jestem (jeszcze) szefem klubu radnych wybranym z komitetu Platformy Obywatelskiej to pewnie Pan Prezydent mówił o mnie. Po ostatnich wywiadach Pana Prezydenta bolesławianie już wiedzą, komu wolno startować w następnych wyborach samorządowych. Można było w wypowiedziach Pana Prezydenta wyczytać, że partie polityczne są zakałą dla samorządu. Inspiracją dla tej tezy jest pogląd, że partie są złe, psują samorząd i czas je odrzucić i głosować na „prawdziwych samorządowców”. To bardzo karkołomna teza. Ohydna ulica w mieście bądź śmierdząca oczyszczalnia ścieków nie jest przecież ani prawicowa ani lewicowa. Za to odpowiadają rządzący miastem i ludziom jest kompletnie obojętne do jakiej partii należą. Dla nich wybór jest prosty: śmierdzi – nie śmierdzi ( z tego co wiem – dalej śmierdzi). Inaczej się jednak sprawa ma na etapie prezentowania wizji rozwoju miasta – czyli programów partyjnych lub niepartyjnych - bo tu już można mówić o rozbieżnościach dotyczących urbanistyki miasta ( np. gdzie i ile sklepów wielkopowierzchniowych), oświaty (np. Publiczne czy prywatne przedszkola i żłobki), czy też mieszkalnictwa ( np. gdzie powinny być umiejscowione„dzielnice sypialne”). To już polityka - Lokalna Polityka Rozwoju Miasta. To plebiscyt dla komitetów wyborczych na przekonanie wyborców do ich koncepcji. To demokracja (o którą walczył też Pan Prezydent) dała nam wybór czy komitety będą tworzyły lokalne stowarzyszenia, komitety wyborców, czy partie polityczne. Twierdzę, że wyborcom łatwiej jest rozliczać swoich reprezentantów, jeśli są oni przedstawicielami zakorzenionych w demokracji partii, niż jednorazowych komitetów lokalnych. Na poziomie lokalnym poszczególni politycy samorządowi zmieniają ugrupowania w trakcie kadencji i wyborca może się w tym pogubić. U nas w ciągu jednej nocy po wystąpieniu z Pis-u Piotra Romana okazało się, że z partyjnego komitetu Prawa i Sprawiedliwości stworzony został „niepartyjny” komitet Bolesławiec XXI. Ocenę tego faktu pozostawiam wyborcom. Ugrupowanie Piotra Romana chce zdobyć władzę, więc jest tak naprawdę partią polityczną. Nieuczciwością jest udawanie, że tak nie jest. Spierajmy więc się na argumenty, pomysły czy też wizje rozwoju miasta a nie na bzdurne i pozbawione sensu hasełka.
Stop partiom POlitycznym
-
-
Moi zdaniem powinno być zakazane jednoczesne kandydowanie na radnego i prezydenta, wójta lub burmistrza. Można to rozwiązać przez zakaz lub przez zmianę ordyncji wyborczej w taki sposób, że głosy oddane na takiego podwójnego kandydata nie będą uwgłędniane jako głosy oddane na daną listę w sytuacji, gdy ów kandydat zostanie prezydentem (wójtem lub burmistrzem). Unikniemy sytuacji oddawania na tzw. Konia pociągowego listy wyborczej i budowania samorządu z popleczników. Co wy na to?
-
Stowarzyszenia i organizacje społeczne mogą, zgodnie z ordynacją wyborczą rejestrować własne komitety wyborcze na trzy miesiące przed ogłoszeniem terminu wyborów samorządowych i prowadzić własne kampanie wyborcze. Walka ponoć nie musi być krwawa. Po obejrzeniu wywiadu z kandydatem PO na jednym z portali zastanawia mnie tak dobre samopoczucie kandydata zachwycającego się swoim piórem. I krasomówstwem. Zastanawiam się też, bo już nie pamiętam, czy obecny prezydent, walcząc o władzę z Józefem Burniakiem, bywał w telewizji lokalnej. Obawiam się, że nie, a cud nad Bobrem wydaje się mało prawdopodobny.
-
No to nam się wyżalił Pan Radny :) Długo to w Panu siedziało i gryzło jak robak.
-
Miasto było by bardzo usatysfakcjonowane gdyby na jego czele stała postać o nazwisku Cezariusz Rudyk. Z całą pewnością poprawiło by to relacje Bolesławian z władzami oraz z całą pewnością nie pogorszyło by to znacznie relacji dla obecnych popleczników ratusza. Z cała pewnością zmniejszyła by się drastyczna fiskalizacja mieszkańców. Radny Cezariusz Rudyk jako jeden z niewielu utożsamia swoje postępowanie z mieszkańcami a nie z urzędami. Miasto tak jak państwo to nie ziemia i bloki a przede wszystkim ludzie. Jest możliwe istnienie państwowości bez ziemi /Kurdowie, Palestyńczycy / jednak nie ma i nigdy nie było państwa na pustej bezludnej ziemi. /Antarktyda, księżyc /. Może Pan Panie Cezariuszu pokusi się powalczyć o przywództwo Bolesławca. Z całym szacunkiem ale Pana znamienity kolega Dariusz Kwaśniewski został wydany ratuszowi jako przysłowiowa owieczka. / Nafaszerowana smacznym farszem zamiast siarką /. Przyczynia się do tego ktoś kto z jednej strony odgrywa rolę przywódczą PO w Bolesławcu a tak po prawdzie siedzi w kieszeni prezydenta na stanowisku bezpośrednio zależnym. Mało tego jeszcze zamydla stan faktyczny pseudo postępowymi akcjami. http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiecorg,a5164.php.
-
Słyszałem też inną wizję niż pan Cezary polityki prezydenta. Otóż prezydent nie jest działaczem PiS bo partia ta potrzebna była jemu wyłącznie do zajęcia stołka. Niektórzy z moich znajomych mówią że "wyr... ał PiS".
-
Jakoś tak dziwnie intensywnie pan radny powiatu zajmuje się sprawami miasta. Najlepiej by bylo gdyby pan powiedzial nie dlaczego śmierdzi w mieście (jeżeli śmierdzi), tylko dlaczego drogi w powiecie są tak podziurawione i nikt nic z tym nie robi/.
-
Coś ci się Rudy pokutało. Rudyk nie jest radnym powiatu tylko miasta.
-
HEHE Gdyby nie P. Karol Stasik i P. Bogdan Nowak to zapewne Pan Piotr Roman nie byłby prezydentem. Poparcie i pomoc w kampani wyborczej z kontrkandydatem P. Burniakiem ;).
-
Niemalże co wybory niektórzy lokalni politycy przechodzą do stowarzyszeń, aby ukryć przed wyborcami swoje polityczne poglądy, patrz PiS a Forum Samorządowe Ziemii Bolesławieckiej. Mam nadzieję, że wielu z nas nie da się i tym razem zmylić tym zabiegiem politycznym. Wystarczy przyjrzeć się życiorysom osób tworzącyh owy dziwny twór, aby stwierdzić iż forma może apolityczna, aczkolwiek treść przesiąknięta osobami, które niejedne zęby na polityce zjadły.
-
Czy Młodzi Demokraci poparli by Radnego Cezariusza Rudyka w walce o fotel prezydenta? Czy raczej podporządkują się decyzji starej gwardii i oddadzą pole walkowerem. Za stołki w spółkach skarbu państwa? Panie Arkadiuszu -- oczekujemy na odpowiedź.2010-07-26, 14:11Czy Polska to ludzie czy urzędy?
-
Młodzi Demokraci po wielu konsultacjach podjęli decyzję, uważamy, iż Bolesławiec stać na więcej i dlatego naszym rozumem, sercem i dłońmi, będziemy wspierać Pana Dariusza Kwaśniewskiego jako kandydata na Prezydetna Bolesławca.
-
Panie Arkadiuszu, mówi Pan o Forum, że be, że dziwne, że życiorysy polityczne, a Ziemia Boleslawiecka to niby co? Dziewice polityczne?
-
W naszych strukturach najważniejsi są po pierwsze ludzie, po drugie ludzie, po trzecie ludzie! :).
-
Niech żyje komuna.