Fontanna to temat zastępczy władzy chcącej odwrócić uwagę ludu od skrzeczącej rzeczywistości: brudnych odrapanych budynków, zaniedbanych i zaśmieconych parków, zapomnianych fontann no i postrach odwiedzających miasto - ul. Zgorzelecką. Dla władzy najlepszą porą jest noc, bo wtedy brudu i zniszczeń nie widać a podświetleniami władza tworzy iluzję, ale po nocy przychodzi dzień a za dnia nie ma się czym miasto szczycić.
Fontana priorytetowa
-
-
Kaziku, przypomnę tylko, że ul Zgorzelecką zarządza powiat :-).
-
A powiat to nie władza? Bolesławiec to koryto w którym tylko pasie się wszelka lokalna władza małych ludzików obojętnych na wygląd całego miasta a nie wybranych jego fragmenów.
-
Do Parkingowy! Człowieku zanim coś napiszesz-pomyśl! Arkady pisał o placu przy ulicy Zgorzeleckiej, który to Pan Prezydent Roman sprzedał. Obiecywana przez Pana Romana inwestycja na tym placu powinna już istnieć kilka lat. Dlaczego jest tak a nie inaczej Każdy mieszkaniec Bolesławca wie...
-
Każdy mieszkaniec Bolesławca wie, że stan tego placu zależy od jego właściciela. Miasto tu nic nie może. A plac sprzedany został temu co wtedy dawał najwięcej.
-
Była fajna fontanna z tyłu bok-u. Zbórzyli i zaleją betonem plac, pojawi się prezydent i powie "parking wam wybudowałem".
-
Nie każdy mieszkaniec Bolesławca wie, że plac ten został sprzedany w przez miasto w głupi sposób tzn bez żadnych uwarunkowań inwestycyjnych nałożonych na kupującego w warunkach przetargu a więc ze szkodą dla miasta. Dlatego dziś urząd miasta z prezydentem nic zrobić nie mogą w kwestii wymuszenia inwestycji na właścicielu tej nieruchomości. W ten sposób żaden odpowiedzialny samorząd nie sprzedaje gruntów, bo to grozi chaosem architektonicznym a w przypadku placu na Zgorzeleckiej niezagospodarowanym, koszmarnym straszydłem miejskim.