Ryzykować życie dla pasji. Zamiłowanie bla łowienia ryb większe od swojego zdrowia, bespieczęństwa. Pełen szacun. Przynajmniej mają o czym opwiadać. A ci co ich krytykują niech sie zastanowią czy nigdy nie zrobili nić głupiego. Bo przekroszenie stu kilometrów na godzine w deszcz to tesz głupota.
Strażacy uratowali tonących wędkarzy
Dyskusja dla wiadomości: Strażacy uratowali tonących wędkarzy.
-
-
Pikasso-nie zniżę się do twojego poziomu, ponieważ ja nie chodze po lodzie którego "nie ma". Pozdrawiam.
-
Tylko glupiec nie uczy sie na bledach wiec wstrzymajcie sie z glupimi komentarzami.
-
Obciazylbym kosztami akcji tych krebilnych wedkarzy.
-
Ale wariaty.
-
To nie wędkarze, a mięsiarze! Na pewno mają pół zamrażarki 15 centymetrowych płotek i okonków. Następnym razem niech wezmą dmuchane rękawki. Życzę połamania wszystkich wędek. Żałosne.
-
Hahahahah kosztami akcji obciazac? Od tego sa zeby ratowac ludzi jak potrzebuja pomocy! POMYSLCE TROCHE GłĄBY.
-
Głąbie. Może i są od tego, żeby ratować ludzi... Ale ludzi, którzy chorują na głupotę ludzką już nie uratują. Dla Ciebie już nie ma pomocy...
-
Czy ktoś ich zna?
-
Z głodu łowią lub szukali coś pod zagryche.
-
W końcu był to Dzień Wędkarza ^^.
-
Sam jestem wedkarzem lowie ryby spod lodu dlatego obstaje za nimi znam ich i mowie poprostu brakowalo im szczescia dostali nauczke i wiem ze juz na ostatni lod niewejda a ostatni lod to jest pora kiedy bardzo dobrze bierze ryba i dlatego ten ostatni lod przyciaga wedkarzy i bedzie przyciagal.
-
Może po prostu lubią sobie w zimnej wodzie popływać... ;).
-
Szczęścia im brakowało? Chyba rozumu. Żeby wychodzić na 'lód' przy +12 stopniach ;).
-
Ludzie, ludzie co wy piszecie, przecież to były morsy z klubu mokre kąpielóki.