Noir Lotus. Ale przecież to są nasi współobywatele, którzy poglądów nie zmienią. Czyżby Pani sugerowała eutanazje ze względu na poglądy. Takie metody już były stosowane, nazywam je stalinowskie. Czy mamy się upodabniać do zbrodniarzy. Pozdro.
Arłukowicz nie docenił bolesławieckich dziennikarzy
Dyskusja dla wiadomości: Arłukowicz nie docenił bolesławieckich dziennikarzy.
-
-
Nie, nie, nie żadna eutanazja nie wchodzi w grę. Szanujmy poglądy innych ale ich nie propagujmy. Dla naszego dobra Panie Bronku ;-))).
-
Szacowna Noir Lotus. Myślę że nasze dobro leży w zrozumieniu przez wszystkich co to znaczy wspólnota, bo wówczas będziemy szanować nie tylko poglądy ale interesy, które składają się na polską rację stanu. Pozdro. Ps. Dlatego pomóżmy znaleźć tożsamość naszej lewicy.
-
Wiem, ze radosc glupka :D ale zostalismy wymienieni na onecie: I jak pięknie przemawia. Ostatnio na spotkaniu z wyborcami w Bolesławcu odnosząc się do wybryków Janusza Palikota powiedział: "Ja bardzo lubię wibratory, ja ich nawet używam. Różnica między mną a Palikotem polega na tym, że ja ich używam w łóżku, a Palikot w TVN-ie". http://wiadomosci.onet.pl/2177851,11,wspolczuje_arlukowiczowi_on_staje_sie_palikotem_bis,item.html.
-
Bronku, to wyzwanie równie wielkie jak próba znalezienia wspólnej tożsamości dla doktora Jekyll`a i Mr Hyde`a :-)
-
Szanowny Satyrze jestem gotów przyjąć to wyzwanie bo nie mamy innego wyjścia stoimy przed barierą rozwoju i jeśli się nie uporamy z tą tożsamością to będziemy przez przyszłe dwadzieścia lat dalej dreptać w kółko i udawać że się rozwijamy np. gospodarczo. Pozdro. Ps. Podobno kryzys nas ominął, bo nas nie zauważył tak maleńka jest nasza gospodarka.
-
Bronku, przecież o SLD trudno mówić jako o lewicy. Oni juz dawno nie mają z lewicą nic wspolnego. To są salonowcy a nie lewica. Niech zwiną sztandary i rozejdą sie w pokoju do domów. Najwyższy czas. W końcu oni w większości mają już swoje emeryturki, mogą w spokoju pielić ogródki i bawić wnuki. Krzywdy już im nikt nie zrobi. Gruba kreska działa.
-
Ale się Noir Lotus rozbrykała. Tu pieprzy lewice, tam zabrania głosować. Może za dużo przebywa na słońcu.
-
Do Rudy. Cóż trudno się rozmawia jeśli adwersarze nie chcą zrozumieć roli tożsamości grupowej w budowie wspólnoty. Z duchowości rozumieją tylko ducha wojny i walki, natomiast obcy im jest duch współpracy. Pozdro.
-
Bronku, jeżeli jest coś lewicowego w SLD, to po prostu o tym powiedz. Jestem zwolennikiem rozmowy i kulturalnego argumentowania, ale nie musimy wszyscy piać unisono. Ja jestem za tym, aby SLD zwinęlo sztandary i żeby polska polityka mogla ten etap mieć za sobą. Od lat SLD nie jest w stanie niczego zaproponować. Nie wie co i komu ma zaproponować, Starzy dzialacze brzmią równie malo wiarygodnie co mlodzi karierowicze. Przy czym, "mlodzi-elastyczni" coraz żadziej wybieraja szeregi topniejącego w oczach Sojuszu, a godzą się na "kompromis ideowy" (bezideowy) i wybieraja partię wladzy.
-
Szanowny Rudy. SLD to tylko etykieta podobnie jak Unia Pracy, która krzyczy że jest lewicowa, no cóż trudno tego nie usłyszeć. Ten krzyk niewiarygodnością trąci i to okropnie, to już tych panów sprawa. Proponuję im pomoc w odnalezieniu swej tożsamości, która pozwoli na to by bez względu na etykiety stali się wiarygodni. Bo to zrozumienie swej tożsamości powoduje zmianę jakości propozycji i języka ich prezentacji, co może przynieść wiarygodność. To brniecie tych panów w ślepy zaułek świetnie opisujesz. Kiedyś zejdą ze sceny ale jak długo będą się męczyć i stać na przeszkodzie budowy wspólnoty tego nie umiem przewidzieć. Choć z doświadczenia wiem że ze sceny skutecznie się schodzi dopiero w dębowej jesionce. Dlatego szukam sposobu przekonania ich do poszukiwań i nie robię z nich swoich wrogów by nie wzbudzać niczego nie zmieniającej agresji. Aby to dokładnie wyłuszczyć to trzeba napisać co najmniej felieton, napisać mogę ale przecież go tu nie opublikuję bo nikt nie będzie czytał, bo tu spodziewa się krótkich wypowiedzi. Tak tłumacze się z mego piania unisono. Pozdro z ciepełkiem.
-
Panie Arłukowicz szkoda, że tak mało powiedział Pan o swoich fantazjach wibracyjnych w łóżku.