Miałem tę nieprzyjemność skorzystania z tego oddziału w ubiegłym tygodniu. W mediach miało być pięknie, a było jak zawsze. 1. Półtorej godziny czekania na Jaśnie Panią Lekarz. 2. Nadęte pielęgniarki. 3. Zero zainteresowania pacjentem. Najlepiej byłoby gdybym poszedł sobie, nie zawracał dupy i zdechnął gdzieś w krzakach. Nie byłoby problemu.
Jakie macie wrażenia po skorzystaniu z pomocy na oddziale sor pr
-
-
No prawda święta. Dwa tyg temu koszmarnie potłukłam nogę w niedzielę to było po południu. Bolało ak nie wiem nie mogłam wytrzymać z bólu. Mąż mnie zarejestrował i... prosze czekać. No dobra. Mówię że będę wymiotować, bo tak mnie bolało. Pani tylko popatrzyła dziwnie. Potem po zdjęciu nogi dalej czekanie w nieskończoność. Moje wrażenie takie samo jak pana.
-
Chyba to wszystko nieprawda. Przecież SOR to odrębny oddział w szpitalu który ma swoich lekarzy tj. ortopedę i chirurga.
-
Racja! Najlepsze jest to że profilaktycznie nawywieszali sobie kartek że "za obrazę urzędnika państwowego grozi to i tamto"... Pacjenta traktować jak rzecz to żadne prawo wam nie zabrania? Koleżanka z pracy została ukąszona przez tzw. muszkę czrnobylkę, jak zawieźli ję spuchnietą z mocną reakcją alergiczną na pogotowie, to lekarz o wschodnio brzmiącym imieniu i nazwisku (celowo nie wymieniam tu dosłownie, bo za obrazę... )kazał jej iśc do lekarza rodzinnego, dopiero po silnej perswazji z jej strony, łaskawie ją przyjął. Skroro nie podoba się panu panie "doktorze" to że w Polsce pacjenci płacący ubezpieczenia chcą skorzystać z pomocy do której mają prawo i przychodzą przeciez nie z własnej fanaberi, to może powróci pan w swoje rodzinne strony i tam zacznie robić wielką karierę medyczną! Nierobów mamy tu wystarczająco swoich i nie potrzeba nam "zagranicznych"!
-
Bardzo dobrze ze staracie się upublicznić sprawę na tutejszym portalu, ale proponowałbym także podzielić się swoimi uwagami-wrażeniami na temat "pracy" tamtejszych lekarzy i pielęgniarek z organem finansującym to szczytne przedsięwzięcie, tj. chyba ze Starostwem Powiatowym i to najlepiej na piśmie. Tutaj sobie poczytają albo i nie, pośmieją się i dalej będą robić swoje, w drugim przypadku, moze ktoś sie tym zajmie, choć tez w to wątpię... Pozdrawiam.
-
Jestem po wizycie u chirurga w tym samym szpitalu. Najpierw 2, 5 godz czekania potem wchodze do gabinetu. Patrze siedzi p. Doktor, nie zdążyłam jeszcze dojść padło nerwowe szybkie pyt. Co sie stało? Nie zdążyłam zacząć mówić rykneła drugi raz: co się stało? Więc mówię. Pokazałam nogę, wygniotła mi ja że zobaczyłam kosmos, bo noga jeszcze mnie boi, popatrzyła, i mówi: no dobra leczenie zakończone! Cała wizyta nie trwała nawet 2 min. Zadnego zdjecia kontrolnego nic! Wyszłam i tak się zaczełam zastanawiać, o jakim leczeniu wogóle ona mówiła :-) Traktują tam człowieka jak w sortowni buraków! Panie pielegniarki to samo. Wyszła jedna z zabiegowego i pewien pan chciał coś spytać. Zaczoł do niej mówić ona popatrzyła nic nie odpowiedziała, odwróciła sie i poszła! Ludzie widząc to się wściekli poprostu. Normalnie koszmar. Potem weszła taka babunia starsza to tak na nia nawrzeszczeli z gabinetu lekarskiego że masakra! Pierwszy raz korzystałam z tej cudnej usługi i mam nadzieję że ostatni raz. Wszędzie jest to samo. Jak nie zawalczysz to cie potraktują wiadomo jak. Naprawdę w ciągu 2, 5 godz tyle zobaczyłam że masakra. Bajzel totalny.
-
Może na dyżurze trafiłaś na lekarza wojskowego który po służbie dorabia w lecznictwie cywilnym :-)Wierz mi, na takim jedynie urwana noga lub bebechy na wierzchu, są w stanie zrobić wrażenie :-)
Powyższy cytat dobitnie wyjaśnia niezmienność metod prowadzenia wywiadu chorobowego przez mundurowych konowałów od blisko 100 lat :-)
-
No! I tak będzie dopóty dopóki "służba" zdrowia będzie w tym kraju "państwowa... W zasadzie do nie powinno się na tym oddziale SOR nazywać "służbą zdrowia" tylko "łaską zdrowia". Ja mam przyjemność, powtarzam PRZYJEMNOŚĆ, korzystać z opieki poradni Paja Jerzego H. W Raciborowicach, która to poradnia jest niepubliczna, czyli prywatna. Nigdy nie spotkałem się tam z takim traktowaniem pacjenta, nie wspominając już o płaceniu za opiekę, ponad to co wpłacam co miesiąc do ZUS. Jak placówka jest prywatna to jej właściciel ma świadomość że jego wypłata jest ściśle związana z ilością pacjentów jacy się tam "przypiszą" - pacjenci odchodzą (np wskutek takiego traktowania jak Państwo opisujecie powyżej - choć rozumiem że to jest oddział ratunkowy, przynajmniej z nazwy i nikt tam się nie zapisuje) to odpływa z przychodni kasa, co za tym idzie mogą topnieć wypłatki, a tutaj, na państwowym, czy się pacjenta oleje, czy potraktuje "po pańsku" to i tak nie ma wyboru... Więc wielkie państwo szaleje bo przychodzimy po "łaskę". Jeden z kandydatów na Prezydenta RP straszy, oj straszy, prywatyzacją szpitali choć pewnie ma mgliste pojęcie o publicznej służbie zdrowia, bo korzysta jak już to ze szpitali MSWiA, gdzie znając jego pozycję, całują go pewnie po stopach - gdy się tam pojawi, więc myśli że tak jest wszędzie i choć ten drugi, który pozostał nie jest moim kandydatem, to wybierając mniejsze zło zachęcam Państwa do głosowania bo akurat to co proponuje w kwestii służby zdrowia może nam, pacjentom wyjść na dobre. Pozdrawiam Wujek.
-
Ta wielce uprzejma Pani doktor To Pani Ewa Wizgird -- Czasem dorównuje jej uprzejmością Pan doktor Zbieg. Proponuję aby nie łamać kości a oni pójdą z torbami.2010-06-22, 12:43Satyrze nie do końca. Kiedyś to przynajmniej zapisywali lewatywę a teraz nie można liczyć na płukanie żołądka.
-
Ja tu się wytrząsam w temacie, a to wszystko co piszecie musi być nieprawdą (dla tych co nie wyczuwają nadmienię że to jest ironia). Oni tam mają system zarządzania jakością ISO! Dowód tutaj. http://www.zozbol.pl/gfx/cert-02.jpg
A w ogóle to tam jest fajniutko, polecam na stronie podanej poniżej pooglądać sobie slideshow na stronie głównej: http://www.zozbol.pl
Prawda że milutko? To co się czepiacie?2010-06-22, 13:14A tu proszę, adres e-mail do pełnomocnika ds. Praw Pacjenta, Pani Danuty Stefanik, piszcie co was boli (boli w przenośni oczywiście). stefanikd@spzoz.boleslawiec.pl
Mając na uwadze powyższą sytuację, zdrowia życzę. Wujek.2010-06-22, 13:21I jeszcze tylko cytat ze strony SOR. "Służymy pomocą w bardzo różnorodnych sytuacjach: poważnych skaleczeniach i urazach oraz poważnych zachorowaniach i wypadkach, nieraz o dramatycznym przebiegu(... )". Zwróćmy uwagę na słowo "służymy"... Co w tym przypadku oznacza to słowo... -
No niewiadomo, ale na pewno nie to myślisz.2010-06-22, 13:55Co myślisz.
-
[404] File Not Found: Plik nie istnieje.
-
Wujek, nie pitol co maja pisać to tej babki jak ona jest z tej firmy, co im narobi? Jak pisac to do tvn24!
-
Jak czytam te wasze historie to mam wrażenie że każdy wypadek-przypadek w tym oddziale z tak wspaniałą i kulturalną ekipą ma dramatyczny przebieg, oczywiście z punktu widzenia pacjenta...
- 1
- 2