Zgadzam się z Marcinem. Stan większości dróg (szczególnie powiatowych) jest fatalna, ale sposób zarządzania nimi katastrofalny, jak one same. W "rozdmuchanym" budżecie powiatu na ten rok na bieżące naprawy (a więc m.in. te po zimie) jest zaledwie ok. 400 000 zł, czyli mniej niż 1 procent środków w budżecie powiatu! Niezłe jajo, co nie? Bez środków z zewnątrz (czytaj unijnych) i systemowych inwestycji - kaplica. Ile zł pozyskały władze powiatu z tych źródeł UE na ten drogi? Zero! A okoliczne powiaty po... kilkanaście milionów. Bez komentarza.
Powiat naprawia dziurawe drogi
Dyskusja dla wiadomości: Powiat naprawia dziurawe drogi.
-
-
Wszystkie drogi wymagają remontu. Zima skończyła się już prawie miesiąc, a drogowców nie widać na drogach. Nie wiem, czy już się zapoznali z wszystkimi drogami. Myślę, że jeszcze nie mają harmonogramu. A gdzie fundusze? Oczekuję konkretnej odpowiedzi, kiedy i w jakiej kolejności będą remontowane drogi?
-
A mnie się tam podoba. Człowiek ma czas porozmyślac, jak sobie w korku stoi. Może tez poczuć adrenalinkę na tych wszystkich dziurkach i dziurach, albo wpaść wręcz w zachwyt i podziw na widok panów łatających dziury przy 5-stopniowym mrozie. Nie mogę się doczekać wakacji. Podobno mają zamknąć jeden pas na moście. Dopiero się będzie działo. Dostarcza nam ten Bolesławiec niesamowitej rozrywki. Tak trzymać :(
-
Proszę także pomyśleć o drodze na Bolesławice. Tam na odcinku 200 metrów w ogóle nie ma nawierzchni.
-
Mieszkam na ulicy Żwirki i Wigury. Przynajmniej kilka razy w roku naprawiana jest ta ulica. Średnio co 2-3 miesiące rano widzę ludzi zdzierających asfalt i kładzących nowy. Ludzie, ileż to kasy idzie? Jak ktoś nie umie zrobić raz a dobrze, niech tego nie robi. Śmiać mi sie już chc, kiedy widzę, jak co chwila wylewają na nowo asfalt :)
-
Ada i Jarek popieram was w 100%. Drogę do Osiecznicy łatali już chyba z 1000 razy, a kawałek dalej jest piękna równiutka droga. A co do ciebie Jarku, to ostatnio dostałem mandat za zły stan podwozia, które oczywiście wybiło się głownie na drdze do Bolesławca.
-
Niedawno jechałem do Bolesławca (i z powrotem) drogą od Głogowa przez Przemków, następnie przed Szprotawą skręciłem w lewo na Bolesławiec. Kiedy jechałem przez lubuskie było OK, po minięciu tablicy "woj.dolnośląskie" pomyślałem, że jestem w Azji. Gorszej drogi nie widziałem. Ograniczenia typu 60 km/h są po prostu śmieszne, bo i tak nie da się jechać szybciej niż 40 km/h. Czy musi ktoś ważny (prezydent, papież) przejechać tą drogą, aby coś z nią zrobić? I wy chcecie walczyć z bezrobociem (24%)? A jak chcecie ściągnąć inwestorów ? Jak oni dojadą do Was? Helikopterami?
-
...i bedzie tak dalej. Co kilka miesiecy drogowcy naprawiaja nawiezchnie...A czemu??? Chyba nie robia tego odpowiednio przygotowani fachowcy,rozkradane sa przez kierownikow robot,brygadzistow po zwyklych robotnikow,ktorzy czasem nawet nie maja pojecia co robia...materialy...Podobnie jest z malowaniem np kamiennic w rynku...hehe-szkoda slow.Droga nie powinna byc latana lecz w calosci zrobiona z najlepszych materialow ,wowczas nie bedzie trzeba robic tego co chwile tylko raz porzadnie i wtedy bedzie ona na lata...
- 1
- 2