Ziom, który to zrobił, ma poryty łeb i tyle.
Zamordowano mężczyznę przy ulicy Warszawskiej
Dyskusja dla wiadomości: Zamordowano mężczyznę przy ulicy Warszawskiej.
-
-
Szkoda człowieka, życie przed nim, a tu kumpel mu je odbiera. Koszmar.
-
Uważam, że nawet przyjaciół trzeba się bać.
-
"Sami Swoi"
-
Po prostu Warszawską i Gdańską powinno się spalić, a zwłaszcza tych, co są klejarzami.
-
Bóg życie daje i odbiera. Jak można zamordować człowieka?
-
"...gdyby w odpowiednim czasie została udzelona mu pomoc." Bolesławieckie pogotowie nie śpieszy się z pomocą do ludzi! Na karetki trzeba czekać około 10-15 min! To jest skandaliczne!
-
Jak ktoś może pisać, że Warszawską i Gdańską trzeba spalić?! Ja się tam wychowałam. Najpierw pomyśl, potem pisz. Alkoholizm i inne patologie wystepują wszędzie, nie tylko tam. Tak konczą się pijackie sprzeczki ludzi zawiedzionych przez życie.
-
Po pierwsze, Gdańska to moja ulica, też się na niej wychowałam i wyszłam na ludzi. Na tej ulicy mieszkają też porządni ludzie i moi przyjaciele, których serdecznie pozdrawiam. Po drugie, znałam tego człowieka. Wstyd mi za tych, co tak głupio piszą, przecież człowiek nie żyje (chyba zasługuje na szacunek). A z pogotowiem to różnie bywa. I w pełni zgadzam się z Anonimem jak wyżej.
-
Do AnonimkA... Po pierwsze zrozum tekst przeczytanej informacji, a dopiero później komentuj pracę pogotowia ratunkowego. Ten mężczyzna nie żył w momencie przybycia zespołu. Tak wynika z treści informacji. Kolega, który go pobił i zostawił, nie wezwał karetki pogotowia ratunkowego. Czas oczekiwania na karetkę nie jest wcale długi (w dużych aglomeracjach miejskich nawet do 45 min.). Nasze pogotowie ratunkowe wyjeżdża do wszystkiego. Tu trzeba się zastanowic, kiedy powinnam wezwać karetkę, przecież gorączka czy ból gardła nie jest stanem zagrożenia życia.