A słowa grożniejsze od miecza, więc lepiej nie wojować :-)
Mężczyzna zginął od uderzenia elementem hydrantu
Dyskusja dla wiadomości: Mężczyzna zginął od uderzenia elementem hydrantu.
-
-
Jesteś niesprawiedliwa, On tą kasiorkę na zakup stoczni-kolebki tylko gdzieś zapodział....Przeglądnąłem kodeks karny i nie znalazłem przestępstwa" zapodziania" , więc podejrzewam ,że nie jest też grzechem :-)Lolka - więcej wiary w ojca dyrektora - powinnaś brać przykład z tych któtym zastępuje to wiarę w Boga :-)
-
Po raz kolejny podsuwasz mi problem etyczny pod rozwagę , oj , żebyś moim duszpasterzem nie został , bo nawet przez internet rozgrzeszenia nie uzyskam :-) A co do kodeksu , to myślałam wczoraj o semantyce niuansów w dekalogu i doszłam do wniosku , że skoro został przekazany mężczyżnie , a jedno z przykazań tylko marginalnie ociera się o cudze żony , to może należałoby go uwspółcześnić , żeby kobiety poczuły się w końcu równouprawnione :-)
-
Co do rownouprawnienia...Pamietam kiedy kobiety w Wilekiej Brytanii chyba domagaly sie tzw. rownouprawnienia i pozwolenia na sluzbe na okretach.Niestey bardzo szybko okazalo sie, ze podczas tej sluzby tego nie beda robic, tego nie moga, bo przeciez sa kobietami...
-
Wujek , ale to już pod kodeks pracy podpada , a ja myślałam bardziej o tym etycznym , no wiesz ...:-)
-
Zdaje sobie sprawę ,że to tylko jedno przykazanie ale "marginalne ocieranie sie o cudze żony" sprawia taką frajdę,że nam to wystarcza...:-)
-
Wiesz , znam , niestety , kilka żon , którym w analogicznej sytuacji jednak nie wystarcza , stąd mój postulat , by do tego przykazania dodać ( jak krowie na rowie ) , że działa w obie strony :-)
-
... A może po prostu chciał się napić?
-
Nie wystarcza im ocieranie?:-)
-
Jest opcja , że " trochu " za dużo koniaku w przeddzień wypił , a pieczone udka na zagrychę okazały się przesolone ...:-) To nie złośliwość , Franz , wieczorem wydaję małą bibkę :-)
-
... Lolka... Lolka... bo pomyślę, że mam swoje skromne miejsce w Twoim pamiętniku :-)... jaką bibkę?, wczoraj spałem cały wieczór i coś mi umknęło?
-
A propos postu Wujka o rownouprawnieniuPrzypomniała mi się anegdota którą usłyszałem w sobote na imprezce u znajomego żołnierza ze Świetoszowa.Stary talib miał gderliwą żonę ,która cały czas wytykała mu jak to źle ją traktuje.Ale poczuł sie dotkniety do żywego gdy powiedziała , że wszedzie pcha sie pierwszy jak jakiś rumun i mógłby czasem przepuścić ją przodem.Stary Afgańczyk myślał kilka dni- widać gryzły sumienie utyskiwania żony..Pewnego dnia oświadczył - żono wychodzimy w góry będziesz mogla iść przodem, ale stanie się tak dopiero gdy wyjdziemy z wioski , bo co by pomysleli o nie inni mężczyźni....Uradowana żona wprost biegła górską ścieżką zostawiwszy pana i męża swego dobrych kilkanaście metrów z tyłu.Nagle błysk ,świst i kupa dymu - to żonka weszła na pole minowe....Nad mogiłą ze szczątkami zebrała się starszyzna plemienna, posepną cisze przerwał mąż nieboszczki kwitując całe zdrzenie słowami: "widzicie koledzy do czego prowadzi ślepe naśladowanie tych francuskich obyczajów...."
-
Dziś jest pogrzeb tego człowieka,a więc najwyższy czas abyście przestali go sądzić na tej stronie.Jedno jest pewne.Napewno nie kradł na alko i miał więcej pod kopułą niż niejeden z was(wypowiadający sie).Nigdy nie umiera Ten, kto żyje w pamięci innych.Spoczywaj w pokoju Marku.
-
Mam poczucie skruchy , gdzie się nie pojawimy , narobimy zamieszania , fajerwerków i bigosu , pozdrawiam:-)
-
12- bij blizniego swego az zejdzie skora z niego!!