COZ Drzewo bylo fajne...
Wycięcie kasztanowca wzbudziło kontrowersje
Dyskusja dla wiadomości: Wycięcie kasztanowca wzbudziło kontrowersje.
-
-
W sprawie tego drzewa okoliczni mieszkańcy (i to wcale nie Pan Grzybowski i Pani Sabina) dzwonili do Urzędu Miasta 12-tego i 13-tego maja. W tej samej sprawie redaktorzy boleslawiec.org chcieli się skontaktować z przedstawicielem Urzędu. Bezskutecznie bo nie było z kim rozmawiać. Materiał do reportażu był "robiony" czternastego maja w południe. Drzewo jeszcze stało. Zostało wycięte tego samego dnia ok. godz. 14-tej. A do tej pory w zasadzie nic się więcej nie dzieje na "placu budowy". Dziwne, nie? Spieszyło się komuś? Strategia "faktu dokonanego"?
-
KUKUŁCZE JAJO:Jakim prawem ktoś z Wrocławia czy Legnicy ma się wypowiadać na temat drzewa Bolesławcu? Informuję , że nie ma prawa sadzenia drzew, gdzie mi się podoba. Wyobraźcie sobie sytuację następującą. Mam działkę w mieście , ale póki co nic na niej nie buduję. Ktoś rzyczliwy [ czytaj pan Stanisław] obsadza mi ją drzewkami. Po 5 latach na mojej działce staoją nie moje drzewka , których ot tak sobie nie mogę wyciac. Czy ukarać pana Stanisława, że wszedł na nie swoją dzuałkę i dokonał szkody ?Ja rozumiem dobre checi, ale własność prywatna ziemi w Polsce powinna być nienaruszalna. Zgadzam się z decyzją urzędników i już.Pan Stanisław napewno na swoim ogródku znajdzie miejsce na piękne drzewo, ale wcześiej niech sprawdzi , czy ta ziemia należy do niego.
-
nowy sasiedzie ul westerplatte jeszcze nie mieszkasz a juz cie nie lubia uwarzam ze kto chce posadzic drzewo niech to robi ale na swoim kawalku zieleni a nie gdzie mu sie spodoba A propo pana Stsnislawa i pani Sabiny to wyrazy wspolczocia
-
55 lat temu zapewne była to działka miasta i nikomu nie przyszło do głowy że w roku 2000-którymś ktoś zechce postawić na niej DWA DOMY. I że drzewo rosnące na jej skraju 2 metry od chodnika mu będzie przeszkadzać. Zresztą przedmiotowa działka jeszcze parę miesięcy temu była traktowana jak niczyja bo stały na niej pojemniki do segregacji odpadów (będące własnością MZGK czyli firmy jak najbardziej komunalnej). ~Bolesławianin - puknij się w łeb człowieku - człowiek który posadził 55 lat temu drzewo na działce Miasta dokonał szkody???? Chyba trzeba by go było jeszcze uhonorować za to! To nie stało się teraz bo teraz by to nigdzie nie "przeszło". Ukarać to by trzeba było tego urzędnika który przygotował decyzję zezwalającą na wycięcie tego drzewa i podsunął ja do podpisania Staroście Bolesławieckiemu.
-
-ciekawi mnie ile kasy wzią urzednik ze pozwolil wyci2907ac tak piekne drzewo????
-
Ja nie jestem kukułczym jajem żałosny bolesławianinie,,ja jestem z tej dzielnicy,,ja się tam urodziłam i wychowałam i nie tak chciałabym zapamiętać to miejsce,,jakim ty go kształtujesz. W odwecie piszesz, o maleńkich sadzonkach; ile lat muszą rosnąć żeby dorównały temu drzewu,które tak łatwo skasowałeś i ręka ci nie zadrżała.Życzę ci żeby to co zrobiłeś,wróciło do ciebie.2008-05-20, 07:30Drzewo na działce,to nie grunt,który nabyłeś,mylisz pojęcia,musisz sie jeszcze wiele nauczyć 'bolesławianinie'.
-
Źle mi życzysz...pseudo dobry człoweiku. Jak już wcześniej zostało napisane: chylicie się nad drzewem, a człowiek nic dla was nie znaczy. 15 lat na Westerplatte wystarczy ,aby zobaczyć , że podlewanie siebie wódą i udręczanie najbliższych sa dla mnie bardziej wyraźnym znakiem człowieczeństwa niż miłość do zasadzonego 50 lat wcześniej drzewa.Gdyby ktoś inny niż pan S i pani S tutaj w materiale chylili się nad kasztanowcem-było by to ubolewanie bardziej wiarygodne. W tym wypadku to zwykła upierdliwość. Życzę nowemu sąsiadowi , który zamieszka na Westerplatte cierpliwości ...
-
Musiał Pan mieć jakoweś traumatyczne przeżycia mieszkając na tej naszej (nawiasem mówiąc) przepięknej ulicy i jest Pan wyjątkowo dobrze poinformowany tematycznie . Zna Pan nasze działki , płotki a nawet podwórka . Skoro tak , to "widzi Pan" również działkę budowlaną juz bez tego nieszczęsnego kasztanowca .Z okien swojego domu widzi ją również Pan Prezydent naszego miasta .Proszę zastanowić się , ale tak z ręką na sercu , czy jest to działka, na której można zbudować aż dwa budynki ? Pan inwestor idzie na ilość swoich wybudowanych w mieście inwestycji .Dla miasta liczy się pieniądz za działkę , a dla Pana inwestora również pieniądz - za wynajm , czy też sprzedaż swojej nowej inwestycji .2008-05-20, 13:54Chciałam jeszcze napisać kilka słów , co do atrakcyjności naszej ulicy i nowej budowli , która ma powstać na działce "pod kasztanem". Pani "ZORIENTOWANA" uważa nasze domki za mało atrakcyjne , mam rozumieć że nowa inwestycja ma podnieść ich atrakcyjność ? Jeśli tak , to już teraz życzę i sobie , i wszystkim mieszkańcom naszej ulicy wszystkiego najlepszego .
-
Pomimo "ziemskich" wad Pana S i Pani S trzeba oddać im honor że jako jedyni otwarcie powiedzieli "nie" temu co zrobiono z drzewem. A nie tylko tak jak większość z nas chowa się za IP i w ten tylko sposób wyraża swoje zdanie i protest. Ale to może obawa przed machiną urzędniczą bo nawet jeżeli ktoś wywołałby z tego zadymę i tak okaże się że wszystko było w porządku. Wszystkie dokumenty są OK a jeżeli nawet nie były to JUŻ SĄ. Jak twierdzą mieszkańcy ulicy bordowa Nubira z herbem Bolesławca pojawiła się na chwilę pod drzewem na Obrońców Westerplatte dopiero gdy sprawą zainteresowali się sąsiedzi i Boleslawiec.org. Czyli ok. 11/13 maja. Jak należy sądzić już grubo po uprawomocnieniu się pozwolenia na ścięcie. A nie można było trochę wcześniej ruszyć pupy zza biurka? A Ty nie przesądzaj ~Bolesławianinie któż to się chyli nad tym drzewem bo gdyby ktoś z UM (może sam Pan Prezydent który już drzewa ze swojego okna nie widzi) pofatygował się tutaj nawet już teraz po fakcie, zdziwiłby się dla jak wielu ludzi było to ważne drzewo. A nie przyszło Ci do głowy że może Pan Prezydent a potem Pan Starosta mogli zostać wprowadzeni w błąd w kwestii usunięcia drzewa?No chyba, że to ty drogi ~Bolesławianinie jesteś tym Tajemniczym Inwestorem.2008-05-20, 14:17Ale jedno z tej historii jest pocieszające - jeżeli teraz komukolwiek, jakiekolwiek drzewo będzie przeszkadzał w jakiejkolwiek inwestycji to urzędnicy zawsze się zgodzą i każą w zamian posadzić tylko kilka sadzonek na trzy lata.
-
Nasz tajemniczy inwestor nie jest , jak się okazuje , wcale taki tajemniczy .Nazwisko doskonale znane w Urzędzie z co najmniej jednej samowoli budowlanej i temu podobnych .Ale jesteśmy "dżentelmenami" zatem proszę państwa w dalszym ciągu bez nazwisk musi się obejść.
-
pani zorientowana napisała:(...)A drodzy oponenci mądrych pomysłów ,wasze domy i mieszkania zyskają na wartości bo atrakcyjne sąsiedztwo podnosi wartość nieruchomości.(...)Jestem ciekaw co to będzie za niesamowity budynek na środku małego placu w miejscu po wyciętym drzewie, który podniesie wartość i atrakcyjność dudynków w sąsiedztwie. Może powstanie miniratusz w skali 1:100.Czy wtedy rzeczywiście wszystkie domy zyskają na wartości?pozdrowienia dla inwestora
-
pani zorientowana napisała:(...)A drodzy oponenci mądrych pomysłów ,wasze domy i mieszkania zyskają na wartości bo atrakcyjne sąsiedztwo podnosi wartość nieruchomości.(...)To bardzo zła wiadomość dla okolicznych mieszkańców.Ktoś w ratuszu może wpaść na pomysł ,że należy Wam naliczyć opłatę adiacencką :-):-):-) za wzrost wartości nieruchomości .To nic że nie będzie to inwestycja gminna - Władza lubi podpinać się pod każdy sukces...:-)2008-05-20, 15:06http://www.gazetapodatnika.pl/artykuly/oplata_adiacencka-a_2735.htm2008-05-20, 15:23Pani zorientowana łaskawa była użyc terminu " atrakcyjne sąsiedztwo"Jak względnym pojęciem jest ten eufemizm postaram sie wytlumaczyć na przykładzie kolegi Aleksandra który od rana w pracy obchodzi swe imieniny.Poczytujemy sobie w pracy boleslawiec.org bo to czasem bywa lepsze niż "Szkło kontaktowe" Przed chwilą solenizant , zmeczony całodziennymi obchodami wyznał ,że jedynym atrakcyjnym sąsiedztwem - na tej ulicy - byłaby dla niego agencja towarzyska. Olek jest człowiekiem młodym ma dopiero 31 lat i uwielbia kobiety- może nie tak bardzo jak prezydium Samoobrony i pewien prezydent miasta na mazurach , ale jednak.
-
"Zgodnie z Ustawą posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. Oczywiście w przypadkach, gdy zezwolenie na wycięcie nie jest wymagane, opłaty te nie są naliczane. Zwolnieni z opłat są także ci, którzy uzyskali zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, czyli osoby fizyczne. Opłat nie nalicza się też w przypadkach wycinania, związanych z odnową i pielęgnacją drzew rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków, w przypadku usuwania drzew zagrażających bezpieczeństwu ludzi, bezpieczeństwu ruchu drogowego oraz kolejowego, a także w związku z przebudową dróg publicznych, itp.Nie płaci się jeżeli usunięcie drzew było związane z ukształtowaniem stosunków wodnych, ochroną przeciwpowodziową, za usunięcie topoli o obwodzie pnia powyżej 100 cm, które nie należą do gatunków rodzimych, jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym drzewami innych gatunków, a także gdy drzewa obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości.W innych sytuacjach za legalne wycinanie drzew lub krzewów należy uiścić opłatę naliczaną przez organ wydający zezwolenie. Wysokość opłaty podana jest w zezwoleniu.Organ właściwy ma prawo odroczenia opłaty na okres 3 lat, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie drzew w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. W przypadku, gdy rośliny przyjmą się w nowym terenie, opłata może zostać umorzona.Opłaty za wycięcie drzew ustala się na podstawie stawki zależnej od obwodu pnia oraz rodzaju i gatunku drzewa. Stawki opłat za 1 cm nie mogą być przekroczone przy określonej grubości pnia mierzonego na wysokości 130 cm. Co roku ulegają one waloryzacji o prognozowany średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych. Stawki ustalane są przez Ministra Środowiska, w drodze rozporządzenia, dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew, podobnie jak współczynniki zależne od obwodu pnia. Na rok 2005 zostały podane w obwieszczeniu Ministra Środowiska z 28 października 2004 r. I tak przy obwodzie do 25 cm wartość drzewa wynosi do ok. 275 zł za 1 cm, a przy obwodzie powyżej 700 cm do ok. 3570 zł za 1 cm. Są to stawki maksymalne. Jeżeli drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, każdy pień traktuje się jako odrębne drzewo. Za usunięcie 1 m2 powierzchni pokrytej krzewami opłata wynosi do ok. 200 zł."ktoś ma dane na ten rok?prawo jest prawem i należy je przestrzegać skoro ustawodawca daje prawo wycinania, a wycinający spełnia [ w tym finansowe ] warunki tego wycięcia - próżne żale; można drzew żałować , ale na przyszłość radzę je [ drzewa] sadzić na swojej posesji
-
jasne - prawo jest prawem. Bezduszne nieludzkie zimne i bez serca. to doskonały przykład na to, że nie liczą się ludzkie uczucia, tylko litera prawa, którą w łatwy sposób można nagiąć i wykorzystać do swoich potrzeb. Jest też błogosławiństwo na bezdusznych urzędników: Niech ich Bóg błogosławi i zachowa jak najdalej od nas.pozdrawiam