Drogi obserwatorze, na razie widzę że to Ty próbujesz usilnie odwrócić uwagę od konkretnego problemu i skierować ją na drażliwy temat. Z tego co zrozumiałam nikt nie chciał wbijać nikomu noża w plecy, a zwrócić jedynie uwagę Pani Witas, na to jak traktowani są jej pracownicy, bo takowych posiada w liczbie 3. Jak marne wynagrodzenia dostają i jak muszą znosić wszelkiego rodzaju fanaberie wspomnianej Pani. Teraz pewnie znajdzie się ktoś kto powie, że Pani Witas jest na emeryturze a księgarnię prowadzi jej mąż. Ale to nie zmienia niestety faktu iż faktycznie Państwo Witas należą do jednych z gorszych pracodawców z jakimi miałam przyjemność pracować.
Józefa Witas uhonorowana została medalem „Mickiewicz-Puszkin”
Dyskusja dla wiadomości: Józefa Witas uhonorowana została medalem „Mickiewicz-Puszkin”.
-
-
w moim zadbanym ogródeczku czasami wyrasta chwast. Więc go wyrywam. Jest to normalne. Pozdrawiam Panią Ziutę. Proszę robić swoje.
-
Joanno! Szkoda,że nie kupiłaś sobie słownika ortograficznego. Jest ci bardzo potrzebny.
-
Drogi Krystianie mylić się jest rzeczą ludzką, nie wypieram się błędów i to nie o błędy w tym wszystkim chodzi. Jeżeli tak bardzo Cię nimi uraziłam przepraszam bardzo. Szkoda tyllko, że poza błędami, nie potrafiłeś zwrócić swojej uwagi na ogólny sens wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.
-
uderz w stół.......Człowiek sobie pożartował,a tu zrobiło się poważnie. Babciu"Joanno" nie zawiodłem się na tobie. Gdyby zabawę pociągnąć dalej...,dowiedzielibyśmy się jeszcze wiele,ale już nie chcę słuchać twego skamlania. Za twoim przykładem dam radę Pani Ziucie, niech się poważnie zastanowi z "kim" się zadaje.
-
Drogi obserwatorze wiedziałam, że nie darujesz sobie uszczypliwości. Mam propozycję nie do odrzucenia, zatrudnij się w ów księgarni jako szary pracownik to i Ty i pani Ziuta będziecie zadowoleni. A po paru miesiącach sam się przekonasz co miałam na myśli umieszczając tu swoją wypowiedź. Pozdrawiam serdecznie
-
Joanno: jeśli już to w " owej" księgarni.Nie wiem dlaczego używasz zwrotów napuszonych i nadętych jak pupa przed puszczeniem bąka :-)Czy nie lepiej napisać - "omawianej" lub w Twoim przypadku - "obmawianej" ?
-
No i widzicie kochani tak to my się nie dogadamy. Osoby, które miały styczność z ów księgarnią wiedzą i rozumieją moje zdanie jak i tok myślenia. Zwroty są owszem napuszone może i jak pupa, ale przede wszystkim jak właściciele owej księgarni Julianowi proponuję zapoznać się z moją pierwszą wypowiedzią, to może zrozumie iż między omawianiem a obmawianiem o jakie mnie posądził jest duża różnica. Poza tym moja wypowiedź na tym forum nie miała doprowadzić do jałowej dyskusji w koło przysłowiowego Macieja, a w tym przypadku w koło Agory. Chciałam przedstawić swój punkt widzenia bo mam do tego prawo a to pozostali uczestnicy forum sami się nakręcają. Nie wiem jak Państwo? Ale ja zostałam, tak wychowana, że gdy ktoś się do mnie zwraca zwykłam odpowiadać. Ja swoje powiedziałam i wiem, że prawdopodobnie tak jak są i będą osoby, którym moja wypowiedź się nie spodobała, tak są również osoby popierające moje zdanie.W tym miejscu chciałam powtórzyć ostatni raz Pani Ziuta robi dla miasta wiele i z tym się zgadzam ale pracowników traktuje przedmiotowo i bez szacunku.Jeśli ktoś nie wierzy zapraszam, z tego co wiem ostatnimi czasy szukano tam pracowników.Pozdrawiam serdecznie wszystkich i żegnam
-
Szanowna Pani Joanno.Ja też zostałem tak wychowany,że odpowiadam, w szczególności osobom starszym. Sens wypowiedzi Pani jest oczywisty; zaszkodzić,popsuć opinię,dokopać ile wlezie. BARDZO Pani została ugodzona tym medalem. Tak cierpi tylko osoba niespełniona, rywalka. Proszę więc zaproponować Katal/azie, Katal/epsji lub Katal/umpie wspólny wyjazd np. na którąś z wysp Polinezji. Odpocznie Pani. Z wyrazami szacunku , żegnam Panią.
-
Odpowiadając po raz ostatni mam nadzieję, gdyż ta dyskusja przyjęła już formę jałowej papki.Nagrodą Pani Józefy nie zostałam w żaden sposób ugodzona. Mało tego (ku zaskoczeniu osób, które widzą to co chcą widzieć) uważam, że ta nagroda Pani Józefie się należała, Gdyż jak powiedziałam już wcześniej, Pani Józefa robi wiele dobrego dla naszego miasta. I jeśli chodzi o tę stronę pracy Pani Józefy jeszcze raz chylę przed nią czoła i gratuluję.Natomiast zupełnie inną rzeczą jest działanie na rzecz miasta i promocji swojej firmy (co jest zrozumiałe) a zupełnie inną rzeczą jest traktowanie pracowników.Ponadto Pani Józefy nigdy nie uważałam za swoją rywalkę, gdyż nigdy nie miałam takiej potrzeby. A już urażona rywalka nie pasuje mi tutaj w żaden sposób. Pracuję w chwili obecnej w zupełnie innej branży jak Pani Józefa, nie posiadamy wspólnych planów ani znajomych, dlatego charakter rywalki na zdrowy rozsądek nie pasuje mi tu w żaden sposób. Pozdrawiam wszystkich i życzę więcej obiektywizmu
-
Brawo Julianie.Ktoś w końcu użył właściwych słów. Ta pani za wszelką cenę chce mieć ostatnie zdanie w dyskusji. Nie ustąpi.
-
Joano nie widzirz ze tótaj wypowiadajom siem sami pracodawcy.Walka tótaj to jak zawratzanie wisly lyszka.podpisano tempy pracownik
- 1
- 2