Chciałbym zwrócić uwagę na "niewielki" problem z windą, tą większą, bo są dwie, w naszym Urzędzie Miejskim. Wczoraj, tj. w poniedziałek 21-szego maja, w godzinach urzędowych wybrałem się do w/w urzędu żeby odebrać dowód rejestracyjny auta. Cel jest istotny, bo podróż w obie strony miała być przebyta windą, na 8 piętro. Na górę poszło normalnie, ale już na dół było gorzej. Doczekałem się windy, miała jednego pasażera. Wsiadłem i zobaczyłem dziwną minę współpasażera. Był trochę przestraszony. Po tym jak winda ruszyła już wiedziałem dlaczego. Ano winda dostała "korby" - przyhamowywała na wszystkich piętrach, od ósmego do trzeciego, aż stanęła gdzieś pomiędzy trzecim a czwartym. Zrobiło się nieciekawie. Dobrze, że dzwonek alarmowy działał. Wentylacja to wiatraczek, który ledwo zipie, wyjścia awaryjnego brak - choćby klapy awaryjnej w suficie. Było nas tylko dwóch, ale gorąco było jak w piekle. Po 15 minutach zacząłem się zastanawiać co by się stało gdyby było nas więcej i ktoś nagle zasłabł, dostał zawału etc. żadnych możliwości ucieczki! Brawo dla władz miasta, że dopuściły takiego zaniedbania w sprawach bezpieczeństwa! Ktoś dał tej klatce atest i ktoś odebrał do użytku. No cóż, bez komentarza.
Winda w UM
-
-
Faktycznie ci było gorąco w tej windzie.
Czego ty oczekujesz? Jakich wyjść awaryjnych?
Gdzie ty chciałbyś wyjść do szybu windy? I gdzie dalej?
Takie są uroki wind. Zepsuła się, trzeba czekać na pomoc i tyle.
A jak ktoś zasłabnie to po prostu ma pecha. -
Ja tez kiedys utknalem w windzie (miedzy pietrami) to bylo w tej mniejszej bocznej! Bylo tam wtedy ze mna 3 osoby, masakra, lał sie pot z kazdego tak duszno nie bylo wrecz czym oddychac, dzwonilismy telefonami, 35 min potrzebowali by mozna bylo wyjsc, bo konserwator sprowadzany byl z jakiegos miejsca. Fakt gdyby wtedy z nami byla kobieta w ciazy albo jakas starsza osoba z nadcisnieniem to nie byloby wesolo.
P. S. Klapa w suficie? No i wyszedlbys do szybu, ciekawe gdzie bys potem polazł lol.
-
Taka klapa przynajmniej zwiększyłaby dostęp powietrza.
-
Przecież ta winda nie jest taka stara, chyba z lat 1998-1999, windy które były w wieżowcu przed jego remontem to dopiero były windy "zabytkowe" szczególnie ta boczna na półpiętrze...
-
Żeby o czymś mówić, to trzeba najpierw mieć jakieś pojęcie.
-
Trzeba dzwonić na straż i tyle.
-
A Po co ta klapa? I gdzie byś łaził po szybie? A schody też są pewnie młody jesteś to dał byś radę wdrapać się na 8 piętro.
-
Mi też się przytrafiło utkwić w tej windzie jakieś 5 lat temu. Było 5 osób dorosłych i 6 malutkie ok.roczne dziecko, które płakało. Czekaliśmy na uwolnienie jakieś 20 minut, było duszno, gorąco i nerwowo :/ Pamiętam, że długi czas nie korzystałam z tej windy ;).
-
A po co klapa? Rafi, jakbyś poczytał na ten temat to byś wiedział. A jeśli chodzi o mnie, to mam w rodzinie osobę, która na co dzień projektuje takie windy, jest inżynierem mechanikiem, specjalistą od dźwigów, dźwignic i wind, pracuje jako główny konstruktor w jednej z zachodnich firm, stąd moje niejakie pojęcie na ten temat. Dobrze pamiętam stare windy w wieżowcu jeszcze w latach 80tych, tak, już wtedy byłem na świecie i miałem naście lat. Wiem, że były zabezpieczone wyjściem awaryjnym w suficie, jakoś mi to utkwiło w głowie, bo jedno z moich rodziców pracowało wtedy w tym urzędzie i byłem tam częstym gościem. A może warto byś spróbował sobie posiedzieć w takiej klatce, może z pół godziny, może zmienisz zdanie? A jeżeli winda zawiśnie "na amen" i nie będzie możliwości ściągnięcia jej do punktu gdzie można otworzyć drzwi awaryjnie? Właśnie po to jest potrzebne dodatkowe wyjście.
-
Ty rafi w każdym temacie musisz się wyłożyć czyt. Ośmieszyć zamknąć cię w windzie ale bez klapy i siedz jak najdłużej.
-
Dlaczego nie działa winda dla niepełnosprawnych na Orce? Ludzie wnoszą chorych na masaż po schodach. Skandal!
-
Do AS. Ty gościu nie masz nawet bladego pojęcia na ten temat, windy w budynkach mieszkalnych nigdy nie miały wyjść awaryjnych czy to w latach 80tych, 90tych czy obecnie, niema takiego przepisy. Jak byś zajrzał do prawa budowlanego albo do polskiej normy to byś wiedział dlaczego nie może byc wyjścia awaryjnego w suficie. I po drugie, ta osoba co u ciebie w rodzinie projektuje te windy, to chyba robi to w Afryce, gdzie jest wolna amerykanka. Żeby o czymś mówić, to trzeba mieć chociaż blade pojęcie, bo kłapać dziobem bez sensu to każdy potrafi.
-
Ta orka to jeden niewypał. Na siłowni nie ma wentylacji
śmierdzi jak licho. U masazysty ciasno i niestety duszno.
Wszystko tak na pic. Na besenacnie slisko,
Tabliczka z informacja nie biegac
masakra jakaś.