Teren wcale nie był dobrze zabezpieczony, ponieważ zanim przyjechały media taśmy zabezpieczające w trakcie upadku kończyły się na ogrodzeniu terenu szkoły dzieci w tym czasie miały zajęcia w-f'u niecałe 60 m dalej... później przyszła kobieta z administracji i kazała dokładniej zabezpieczyć teren po czym taśmy zostały przewiązane o kosze do gry i pojemniki na śmieci jak widać na załączonych zdjęciach... na żywo wyglądało to okropnie dobrze, że dzieci nie było w pobliżu.
Fragment komina runął na boisko szkolne
Dyskusja dla wiadomości: Fragment komina runął na boisko szkolne.
-
-
To prawda... jechałam akurat chwile po wydarzeniu... nie było żadnych taśm... a dzieci "zbierane i poganiane" w kierunku budynku szkoły.
-
Fakt nie było to do końca kontrolowane, komin poleciał gdzie chciał.
-
To była poprostru partyzantka zabezpieczenie było ale od budynku po starej ciepłowni do ogrodzenia szkolnego boisko nie było wogule zabezpieczone zabezpieczyli jak komin już spadł po interwencji szkoły gdzie szkoła nie była poinformowana o takich pracach. Jeden z pracowników tłomaczył sie że wiatr był mocny i komin nie poleciał tam gdzie trzeba, który był ciagniety przez samochód. To jest niewyobrażalne zeby przy takich pracach pracowało tylko dwie osoby. Ciekawe dlaczego jeden z pracowników dopiero po tej całej aferze chodził w kasku.
-
Czemu się dziwicie. To nasza polska fantazja. Skoro najważniejsze osoby w państwie leciały samolotem na chybił trafił to czemu ktoś miałby podejść profesjonalnie do demontażu jakiegoś nic nie znaczącego komina.
-
I pewnie wszystko ucichnie tylko żeby boisko naprawili.
-
Widze zdjęcia i całkowity brak bezpieczeństwa i profesjonalizmu podczas wykonywania prac demontażowych Dźwig o odpowiedniej wykości żurawia np jezdny powinien mieć przymocowany na wyciągniętym żurawiu fragment komina i po odcieciu od głównej konstrukcji unieść w strefie bezpiecznej oznakowanej taśmami i połozyć bezpośredniuo na naczepie pojazdu który to zabierze całkowita bezmyslnośc i uszkodzenie orlika.
-
Orlika? Heheh dobre :-).
-
Polska rzeczywistość, przetarg wygrywa firma która zaoferuje najmniej, ale z jakością to już inna sprawa, i mamy tego rezultaty, komin na boisku, autostrady od nowości popękane itp.
-
Ktos pewnie robił projekt rozbiórki, więc powinien przewidzieć tok postępowania tak, aby rozbiórka była kontrolowana.
-
Zapraszam na stronę […]
Widać, że złomieże rozbierali. Na pewno ktoś za to zapłaci stanowiskiem, albo i nie. -
To szok, szczęście, że nic się nie stało...
-
A ja mam takie pytanie: w jakim stanie był komin do dnia dzisiejszego?
-
Jak ktoś nie wie to widziałem ten komin jak go rozbierali. To tylko ogrodzili kilkadziesiąt metrów taśmą i wszystko na kominie od góry zaczęli odcinać. A kawałki żelaza zrzucali na ziemie z ok 30m. Na początku powinni uwiązać liną komin do dźwigu i powoli odcinać po kawałach. Dobrze, że nic się nie stało i nie poleciało na bloki. To wtedy była by masakra. A i pozdrowienia dla firmy JUNIOR za wspaniałą profesjonalną rozbiórkę.
-
Pamiętam, jak go stawiali...